Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Zgłoszenie do moderatora

Jeżeli uważasz, że ta wiadomość łamie regulamin naszego forum lub netykietę albo w inny sposób narusza zasady dyskusji - zgłoś to do moderatora.

Zgłaszana wiadomość

Temat: Re: Kara dla przewodników
Autor: lucyna
Data: 2012-03-19 06:33:58

U nas nie ma przymusu przewodnickiego. Jedyną osobą, która nad tym zastanawia się jestem ja sama. Rozmawiałam z Kolegami, nie są przekonani. Prawdę powiedziawszy mi nie chodzi o przymus ale o utrzymanie cen, w Bieszczadach jest silna konkurencja i przewodnicy i osoby nie mające zleceń pracują i za 100 zł. Jeżeli ci najsłabsi zejdą poniżej 100 zł, a wszystko wskazuje, że tak stanie się, część przewodników nie ma zleceń to powoli załamie się rynek usług. Poniżej 150 zł to już cena usługi dumpingowa.
W przedstawionych przeze mnie programach: oprócz mnie będą nie przewodnicy: Jolanta Harna biolog, Mariusz Strusiewicz fotograf przyrody, Tomasz Idzikowski autor bardzo wielu publikacji o Twierdzy Przemyśl, przewodnicy muzealni, księża itd.
Na dzień dzisiejszy osoby nie mające uprawnień przewodnika górskiego nie mogą świadczyć usług przewodnickich. I całe szczęście, że Franek spod budki z piwem nie będzie mógł prowadzić po górach. Chyba dla Ciebie pracuje pan Kaczka, staram się, a raczej on ze mną starł się na facebooku, jest tzw. wolnym przewodnikiem-chyba biologiem. Gdybym miała gwarancję, że tego typu ludzie nie mający uprawnień będą przewodniami, lub ludzie mający naprawdę duże doświadczenie górskie (z nami pracują goprowcy) to nie miałabym nic przeciwko temu aby byli przewodnikami. Rynek pewnych kwestii nie załatwi. W Bieszczadach mamy utytułowanego przewodnika, był nawet we władzach pttkowskich, którego z miłą chęcią pozbawiłabym uprawnień. Kilka lat temu Kolega organizator dostał moją grupę, stałego klienta, (chodziło o to aby być w zgodzie z prawem). Zatrudnił to coś co mieni się przewodnikiem, był beznadziejny i wszedł w konflikt z grupą, przeważnie był wstawiony. Na Węgrzech organizator nie wytrzymał, spił do końca delikwenta, grupa obsikanego włożyła do autokaru,to wszystko zostało obfotografowane, poszła skarga do Izby Turystycznej. Ja straciłam stałego klienta, współpracę ośrodka, zerwałam współpracę z miejscowym tour operatorem, przewodnicy wracający z Węgier i Słowacji byli kontrolowani przez służby, a temu czemuś nic nie stało się. W ub. roku późną jesienią to coś prowadziło grupę, nie znam jego programu, być może nie było w nim wejścia górskiego. To coś wysłało samą grupę na Małą Rawkę, a samo siedziało z trzema czy czterema panami pod schroniskiem pijąc piwo. Jak widzisz problem jest złożony. Obawiam się, że do przewodnictwa trafi więcej tego typu osobników, gdy nie będzie barier.

Formularz zgłoszenia

Przedstaw się
Podaj swój e-mail
Wpisz rok założenia PTTK
zabezpieczenie antyspamowe
Uzasadnienie
Dlaczego zgłaszasz tą wiadomość?