Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Re: Czas na przełom

Autor: Basia Z. [157.25.137.98]
Data: 2005-08-31 16:58:29
Tematyka: Przyszłość PTTK

>> Dla kogo ma być Towarzystwo?
>> Dla wszystkich, bez wyjątków? Nie, tylko dla tych:
>> - którzy chcą uprawiać turystykę i krajoznawstwo,
>> - którzy chcą to robić wspólnie i bezinteresownie,
>> - którym odpowiadają cele i idee PTTK,
>> - którzy znajdują przyjemność w koleżeńskich kontaktach.

Tak - i ja np. to wszystko znajduję na szczeblu swojego klubu i Oddziału.
Tylko czasem się zastanawiamy jako caly klub:
Po co nam jest nadbudowa w postaci ZG PTTK ?

Sami potrafimy zarobić na siebie (jeteśmy kołem przewodnickim, mamy własne skladki klubowe oprócz PTTK-owskich), sami współpracujemy nieźle z samorządem i z uczelnią, sami organizujemy około 30 imprez rocznie, głownie dla osób spoza PTTK i prowadzimy własne schronisko.

Nie liczymy na jakiekolwiek fundusze z ZG PTTK, a imprezy robimy tanie.

Jednoczesnie nie mamy w ogóle pracowników etatowych ( z wyjatkiem księgowego na umowę - zlecenie) i praktycznie wychodzimy finansowo na "zero".

Proszę o odpowiedź co faktycznie daje przynależność do PTTK takim silnym klubom jak mój ?

Co zrobi ZG PTTK aby takie kluby jak nasz zatrzymać przy PTTK (tylko proze nie pisac ze po ewentualnym wystąpieniu z PTTK zabroni nam używać naszej nazwy, bo takie pomysły też już były).
Osobiście wydaje mi się zę skuteczniejsza jest metoda marchewki niż kija.

>> Takim jestem gotów ofiarować swoją wiedzę i czas, ale nie toleruję tych, na których nie mogę polegać, którzy własny, ambicjonalny cel stawiają wyżej niż interes wspólnej, towarzyskiej grupy. PTTK nie może być dla tych, którzy oczekują korzyści materialnych materialnych przynależności do Towarzystwa, np. rabatów czy zniżek, będących jedyną motywacją do wstąpienia doń.

Pełna zgoda.

>> Jaka struktura organizacyjna?
>> To kolejny, gorący temat. Razem czy osobno? Jeżeli jakaś grupa chce - jako oddział, być w PTTK, bo takie składa deklaracje, to powinien pamiętać, że w towarzystwie obowiązuje zasada solidaryzmu, a więc lepiej sytuowane oddziały mają obowiązek wspomagać słabsze. A więc, poprzez Zarząd Główny należy dokonywać redystrybucji dochodów PTTK jako całości, ale w określony, limitowany sposób. Czas już bowiem przyjąć do wiadomości, że czas urzędujących prezesów czy sekretarzy, etatowego personelu biurowego i własnych lokali minął dla tych, którzy nie potrafią czy nie mogą na to zarobić.

Pełna zgoda. Społecznie tez można osiągnąć bardzo wiele.

>> Istotą towarzystwa jest bowiem działalność społeczna, biuro i dokumenty w domu, spotkania w kawiarni czy innym lokalu. Tak od dawien dawna odbywa się na Zachodzie i czy nam się podoba, czy nie, ku temu zmierzamy.

Pełna zgoda.

>> Kto to ma robić? Oczywiście działacze. Kto nim może być? Niestety, obecnie coraz częściej tylko ustabilizowany życiowo człowiek, a najlepiej emeryt - ten ma dużo czasu, wiele spraw "z głowy". Młodzi ludzie znajdują się teraz w trudnej sytuacji: bezrobocie, niskie zarobki, napór konkurencji zachodniej. Z drugiej strony, stoi za nimi lepsze wykształcenie, znajomość języków, orientacja w gospodarce rynkowej i nowoczesnej technice. Zderzenie pokoleniowe to fakt, ale trzeba je łagodzić. Łatwiej powinno być na niższych szczeblach organizacyjnych, ale znacznie trudniej we władzach naczelnych Towarzystwa, gdzie znaczne doświadczenie - i to przekraczające skalę oddziałową, jest niezbędne. Stąd też "młodzieży" bywa w nich niewiele.

A dlaczego włąśnie na szczeblu ZG nie oprzeć się na fachowcach zatrudnionych na etat lub np. umowę o dzieło ?
Zrobienie strony internetowej przez kol. Asfodel wyszło przecież rewelacyjnie, a sama pisała że z PTTK łaczy ją tylko umowa o dzielo ?

>> Do tego dochodzi problem rozproszenia kadry czy działaczy określonych dyscyplin. Cóż może pojedynczy przodownik czy instruktor w oddziale? Jeszcze w małym? Jest przysłowiowym wielbłądem o ograniczonych możliwościach. Przy malejącej liczebności PTTK, a tym samym i jego kadry, szansę daje tylko współpraca na poziomie wojewódzkim, zarówno samych oddziałów, jak i specjalistycznych zespołów, np. przodowników turystyki górskiej i pieszej, instruktorów krajoznawstwa i ochrony przyrody. Zespolenie sił licznych, ale słabych oddziałów stwarza im lepsze szanse w kontaktach z władzami wojewódzkimi czy, ciągle niedostrzeganymi, już unijnymi. Struktury wojewódzkie są więc niezbędne, lecz o charakterze koordynującym i partnerskim, nie zarządczym. Nieprzypadkowo "złoty" okres krajoznawstwa dolnośląskiego przypadł na lata 1968-1975, gdy w Okręgowej Komisji Krajoznawczej zgodnie i twórczo współpracowali działacze z całego dużego województwa.

A ja jestem przeciwna jakimkolwiek strukturom obowiązkowym.
Dobrowolne zrzeszenia oddizałów - owszem jak najbardziej. Ale obowiązkowym jestem przeciwna.

>> Co jest i powinno być chlubą naszego Towarzystwa?
Oczywiście - najpierw wspaniali organizatorzy życia turystycznego i krajoznawczego, nasz program i oferta, ale i nasze obiekty: przyjazne wędrowcom schroniska i stanice. Dawno już przestaliśmy być monopolistami w tym zakresie, konkurencja jest duża, więc to te cechy powinny je wyróżniać na rynku turystycznym! Jak jednak realia ekonomiczne godzić z oczekiwaniami gości (nie: klientów!) w obiektach PTTK? Spoglądanie na nie przez pryzmat li tylko ekonomiczny ze strony ZG, który nie poświęcił im nigdy szczególnej uwagi - nawet w Roku Schronisk Górskich!, nie analizował pracy spółek obiektowych, jest nie do przyjęcia. A znakomita część społeczeństwa swój pierwszy i często jedyny kontakt z PTTK zawdzięcza właśnie bytności w nich.

I tu pełna zgoda - schroniska bardzo często nie stanowią dobrej wizytówki PTTK, chciaż stan ten się poprawia.
Dlaczego jednak dzierżawca opuszcza jedno z najlepszych schronisk górskich - na Krawculi ?

(...)

>> Chciałbym jako prezes na nową kadencję - o ile delegaci zaakceptują mnie, działać na rzecz przywrócenia koleżeńskiej i sympatycznej atmosfery w naszych kręgach - obecność w PTTK ma przecież sprawiać przyjemność, a nie ból głowy! Czy ktoś mnie poprze?

Kampania wyborcza ?

;-)

Ogólnie się z większością postulatów zgadzam.

Pozdrowienia.

Basia

Czas na przełom - cały wątek

wszystkich wiadomości w wątku: 39
data najnowszej wiadomości: 2005-11-07
pokaż wszystkie wiadomości

Czas na przełom Autor: domin
Re: Czas na przełom Autor: WoBa
│└Re: Czas na przełom Autor: ~jaraso
│ └Re: Czas na przełom Autor: WoBa
Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
│├Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
││├Re: Czas na przełom Autor: ~szymon
│││└Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
││└Re: Czas na przełom Autor: Łukasz Aranowski
││ └Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
│└Re: Czas na przełom Autor: Jacek Potocki
│ └Re: Czas na przełom Autor: Robert Starzyński
Re: Czas na przełom Autor: Kuba
│└Re: Czas na przełom Autor: WoBa
Re: Czas na przełom Autor: Basia Z.
Re: Czas na przełom Autor: Robert Starzyński
Re: Czas na przełom Autor: JanMaciej...
Re: Czas na przełom Autor: Jacek Potocki
Re: Czas na przełom Autor: Piotr Rościszewski
│└Re: Czas na przełom Autor: Łukasz Aranowski
│ ├Re: Czas na przełom Autor: domin
│ │├Re: Czas na przełom Autor: ~jaraso
│ ││└Re: Czas na przełom Autor: domin
│ │└Re: Czas na przełom Autor: Kuba
│ └Re: Czas na przełom Autor: domin
Re: Czas na przełom Autor: JanMaciej...
Re: Czas na przełom Autor: Staszek
 ├Re: Czas na przełom Autor: Piotr Rościszewski
 └Re: Czas na przełom Autor: Krzyś
  └Re: Czas na przełom Autor: Kuba
   ├Re: Czas na przełom Autor: Staszek
   │└Re: Czas na przełom Autor: Krzyś
   │ └Re: Czas na przełom Autor: domin
   │  └Re: Czas na przełom Autor: WoBa
   │   ├Re: Czas na przełom Autor: Łukasz Aranowski
   │   └Re: Czas na przełom Autor: z.klose
   └Re: Czas na przełom Autor: Amotolek
    └Re: Czas na przełom Autor: ~an
     └Re: Czas na przełom Autor: JanMaciej...