Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Czas na przełom

Autor: domin [62.233.191.178]
Data: 2005-08-31 11:16:33
Tematyka: Przyszłość PTTK

Jeszcze daleko było do XVI Walnego Zjazdu, gdy rozgorzała dyskusja na temat oczekiwań od jego uczestników i nowych władz. W wielkim trudzie pracuje Zespół Programowy Zjazdu pod przewodnictwem wiceprezesa Edwarda Kudelskiego, on sam skierował listem otwartym szereg pytań, na które zresztą niewiele otrzymał odpowiedzi, a już na internetowym Forum ZG PTTK doszło do prawdziwej erupcji pomysłów i oświadczeń, w dużej mierze cechujących się prymitywizmem, a nawet wulgaryzmem. Problem jednak jest wiąże się zapewne ze specyficzną sytuacją w naszym kraju: gwałtownie uległ zmianie system polityczno-gospodarczy, ale nie nadąża za tym mentalność i wiedza wielu osób, w tym działaczy PTTK.

Wśród wielu ważnych zagadnień należy poruszyć (nie tylko na użytek Zjazdu) kilka następujących wątków. Pierwszy z nich dotyczy fundamentalnego pytania:

Dla kogo ma być Towarzystwo?
Dla wszystkich, bez wyjątków? Nie, tylko dla tych:
- którzy chcą uprawiać turystykę i krajoznawstwo,
- którzy chcą to robić wspólnie i bezinteresownie,
- którym odpowiadają cele i idee PTTK,
- którzy znajdują przyjemność w koleżeńskich kontaktach.
Takim jestem gotów ofiarować swoją wiedzę i czas, ale nie toleruję tych, na których nie mogę polegać, którzy własny, ambicjonalny cel stawiają wyżej niż interes wspólnej, towarzyskiej grupy. PTTK nie może być dla tych, którzy oczekują korzyści materialnych materialnych przynależności do Towarzystwa, np. rabatów czy zniżek, będących jedyną motywacją do wstąpienia doń.

Jaka struktura organizacyjna?
To kolejny, gorący temat. Razem czy osobno? Jeżeli jakaś grupa chce - jako oddział, być w PTTK, bo takie składa deklaracje, to powinien pamiętać, że w towarzystwie obowiązuje zasada solidaryzmu, a więc lepiej sytuowane oddziały mają obowiązek wspomagać słabsze. A więc, poprzez Zarząd Główny należy dokonywać redystrybucji dochodów PTTK jako całości, ale w określony, limitowany sposób. Czas już bowiem przyjąć do wiadomości, że czas urzędujących prezesów czy sekretarzy, etatowego personelu biurowego i własnych lokali minął dla tych, którzy nie potrafią czy nie mogą na to zarobić. Istotą towarzystwa jest bowiem działalność społeczna, biuro i dokumenty w domu, spotkania w kawiarni czy innym lokalu. Tak od dawien dawna odbywa się na Zachodzie i czy nam się podoba, czy nie, ku temu zmierzamy.
Kto to ma robić? Oczywiście działacze. Kto nim może być? Niestety, obecnie coraz częściej tylko ustabilizowany życiowo człowiek, a najlepiej emeryt - ten ma dużo czasu, wiele spraw "z głowy". Młodzi ludzie znajdują się teraz w trudnej sytuacji: bezrobocie, niskie zarobki, napór konkurencji zachodniej. Z drugiej strony, stoi za nimi lepsze wykształcenie, znajomość języków, orientacja w gospodarce rynkowej i nowoczesnej technice. Zderzenie pokoleniowe to fakt, ale trzeba je łagodzić. Łatwiej powinno być na niższych szczeblach organizacyjnych, ale znacznie trudniej we władzach naczelnych Towarzystwa, gdzie znaczne doświadczenie - i to przekraczające skalę oddziałową, jest niezbędne. Stąd też "młodzieży" bywa w nich niewiele.
Do tego dochodzi problem rozproszenia kadry czy działaczy określonych dyscyplin. Cóż może pojedynczy przodownik czy instruktor w oddziale? Jeszcze w małym? Jest przysłowiowym wielbłądem o ograniczonych możliwościach. Przy malejącej liczebności PTTK, a tym samym i jego kadry, szansę daje tylko współpraca na poziomie wojewódzkim, zarówno samych oddziałów, jak i specjalistycznych zespołów, np. przodowników turystyki górskiej i pieszej, instruktorów krajoznawstwa i ochrony przyrody. Zespolenie sił licznych, ale słabych oddziałów stwarza im lepsze szanse w kontaktach z władzami wojewódzkimi czy, ciągle niedostrzeganymi, już unijnymi. Struktury wojewódzkie są więc niezbędne, lecz o charakterze koordynującym i partnerskim, nie zarządczym. Nieprzypadkowo "złoty" okres krajoznawstwa dolnośląskiego przypadł na lata 1968-1975, gdy w Okręgowej Komisji Krajoznawczej zgodnie i twórczo współpracowali działacze z całego dużego województwa.
I jeszcze jedna sprawa:

Co jest i powinno być chlubą naszego Towarzystwa?
Oczywiście - najpierw wspaniali organizatorzy życia turystycznego i krajoznawczego, nasz program i oferta, ale i nasze obiekty: przyjazne wędrowcom schroniska i stanice. Dawno już przestaliśmy być monopolistami w tym zakresie, konkurencja jest duża, więc to te cechy powinny je wyróżniać na rynku turystycznym! Jak jednak realia ekonomiczne godzić z oczekiwaniami gości (nie: klientów!) w obiektach PTTK? Spoglądanie na nie przez pryzmat li tylko ekonomiczny ze strony ZG, który nie poświęcił im nigdy szczególnej uwagi - nawet w Roku Schronisk Górskich!, nie analizował pracy spółek obiektowych, jest nie do przyjęcia. A znakomita część społeczeństwa swój pierwszy i często jedyny kontakt z PTTK zawdzięcza właśnie bytności w nich.

Chciałbym choćby część tych zagadnień i przemyśleń wdrożyć w życie Towarzystwa. Jestem w nim od 1963 r., działaczem od 1968 r. - kadrowym (różne uprawnienia turystyczne i programowe) i organizacyjnym, zwłaszcza na szczeblu dawnych okręgów, w Komisji Krajoznawczej ZG, a od 1989 r. jako członek ZG, w tym w latach 1989-91 jako jego wiceprezes, którym przestałem być w momencie rezygnacji z funkcji ówczesnego prezesa. Żywe kontakty z organizacjami zagranicznymi i częste podróże po świecie pozwalają mi pełniej widzieć działalność społeczną w ogóle, a turystykę (którą zresztą wykładam na dwóch uczelniach) w szczególności. Jestem zwolennikiem dalszych zmian w PTTK, także w kierunku demokracji - rzeczywistej, nie pozornej. Cóż z tego, że prezesów władz naczelnych i innych wybiera się tajnie, metodą konklawe - jak niektórzy twierdzą. Otóż istnieje duża różnica w stosunku do wyborów papieskich: tam kardynałowie znają się od dawna, mają wiele czasu na dyskusje i uzgodnienia. A w PTTK? Wybrana władza (zarząd, komisja, koło) wychodzi do bocznej sali i natychmiast niemal wrzuca kartki ze swoimi typami. Na szczeblu oddziału znajomość uczestników tego jest dość znaczna, ale na walnym zjeździe? Często połowa władz widzi się po raz pierwszy. Jak tu wybierać? Tylko po znajomości osób? Dlatego apeluję, ciągle nieskutecznie, by na Walnym Zjeździe kandydaci do funkcji prezesowskich mieli możliwość ujawnienia się i powiedzenia choćby kilku słów. Delegaci mają prawo wiedzieć, kto może i chce podjąć się tego zadania. Porzućmy fałszywy wstyd, mizdrzenie się i szeptanie po kątach, róbmy to otwarcie. Jestem gotów pierwszy wystąpić, bo nie ukrywam od wielu miesięcy: uważam, że zdobyta wiedza i doświadczenie organizacyjne dają mi szansę zrobienie jeszcze czegoś znaczącego dla Towarzystwa bez pytania: co PTTK mi da? Nie, to ja chcę jeszcze dużo Towarzystwu z siebie dać! Chciałbym jako prezes na nową kadencję - o ile delegaci zaakceptują mnie, działać na rzecz przywrócenia koleżeńskiej i sympatycznej atmosfery w naszych kręgach - obecność w PTTK ma przecież sprawiać przyjemność, a nie ból głowy! Czy ktoś mnie poprze?

Krzysztof R. Mazurski

Czas na przełom - cały wątek

wszystkich wiadomości w wątku: 39
data najnowszej wiadomości: 2005-11-07
pokaż wszystkie wiadomości

Czas na przełom Autor: domin
Re: Czas na przełom Autor: WoBa
│└Re: Czas na przełom Autor: ~jaraso
│ └Re: Czas na przełom Autor: WoBa
Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
│├Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
││├Re: Czas na przełom Autor: ~szymon
│││└Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
││└Re: Czas na przełom Autor: Łukasz Aranowski
││ └Re: Czas na przełom Autor: Tomek Dygała
│└Re: Czas na przełom Autor: Jacek Potocki
│ └Re: Czas na przełom Autor: Robert Starzyński
Re: Czas na przełom Autor: Kuba
│└Re: Czas na przełom Autor: WoBa
Re: Czas na przełom Autor: Basia Z.
Re: Czas na przełom Autor: Robert Starzyński
Re: Czas na przełom Autor: JanMaciej...
Re: Czas na przełom Autor: Jacek Potocki
Re: Czas na przełom Autor: Piotr Rościszewski
│└Re: Czas na przełom Autor: Łukasz Aranowski
│ ├Re: Czas na przełom Autor: domin
│ │├Re: Czas na przełom Autor: ~jaraso
│ ││└Re: Czas na przełom Autor: domin
│ │└Re: Czas na przełom Autor: Kuba
│ └Re: Czas na przełom Autor: domin
Re: Czas na przełom Autor: JanMaciej...
Re: Czas na przełom Autor: Staszek
 ├Re: Czas na przełom Autor: Piotr Rościszewski
 └Re: Czas na przełom Autor: Krzyś
  └Re: Czas na przełom Autor: Kuba
   ├Re: Czas na przełom Autor: Staszek
   │└Re: Czas na przełom Autor: Krzyś
   │ └Re: Czas na przełom Autor: domin
   │  └Re: Czas na przełom Autor: WoBa
   │   ├Re: Czas na przełom Autor: Łukasz Aranowski
   │   └Re: Czas na przełom Autor: z.klose
   └Re: Czas na przełom Autor: Amotolek
    └Re: Czas na przełom Autor: ~an
     └Re: Czas na przełom Autor: JanMaciej...