Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Obiekty PTTK

opowieść z Pałuk

wszystkich wiadomości w wątku: 2
data najnowszej wiadomości: 2013-10-01

Temat: opowieść z Pałuk
Autor: acz1 [85.11.81.122]
Data: 2013-10-01 16:11:35

Po rozczarowaniu brakiem gościnności i upadkiem solidarności "ludzi gór" słuchając sugestii syna postanowiłem poszukać odpoczynku w z dala od polskich tatr. Noc spędzona na podłodze poczekalni stacji PKP (swoją drogą oparcia tamtejszych ławek projektował ktoś kto zna się na ergonomii i dudowie ludzkiego ciała - nie da się na nich wysiedzieć :-) kto nie próbował proszę sprawdzić). Jak większość podróżnych usadowiliśmy się na podłodze i trochę spaliśmy (2 noc nie przespana) a trochę planowaliśmy co dalej, mieliśmy jeszcze parę dni wolnego. No nic, wreszcie pociąg przyjechał na ranem i koło południa byliśmy już w domu. Wyciągnęliśmy wnioski z podróży pociągiem i czym prędzej przepakowaliśmy się i do auta. Rozważaliśmy Bieszczady..Wetlina i Piotrowa dolina...Sudety...Samotnia, Strzecha...ale w końcu wybór padł na dawno nie odwiedzane Pałuki.
W internecie sprawdziłem nr telefonu i już pędziliśmy na kemping PTTK w Żninie. Po drodze telefon do ośrodka i późna nocą dojechaliśmy.
Może pieniędzy tam nie ma tyle co w Tatrach...niestety moje ukochane góry też daleko...ale gościnność 1 klasa. Z panią kierowniczką pogadaliśmy o starych czasach i mojej tam bytności a to wiele lat temu (nastolatek autostopem). Serdeczność, gościnność i wszystko to co być powinno i czego brak w skomercjalizowanym Murowańcu. Kemping w Żninie powoli się modernizuje ale w miarę skromnych środków Kierownictwo robi co może. Kuchnia turystyczna czysta i wyposażona, natryski wspólne czyste. A czyż nie o to chodzi. Jak ktoś chce luksusu to może wynająć sobie hotel lub domek. A jak ja jadę pozwiedzać to wyjeżdżam rano i wracam wieczorem i ważna jest atmosfera i ludzie z pasją z którymi wieczorem można pogadać o ciekawych miejscach w okolicy. Bardzo polecam to miejsce i pozdrawiam kierownictwo obiektu. Świetne miejsce na wypady do Biskupina kolejka wąskotorowa, czy też Lednica czy nawet Gniezno czy Kruszwica autem. Zresztą nagromadzenie zabytków jest tak wielkie że długo by wyliczać. Tak wiec optymistyczna opowieść... Duch pttk jeszcze nie zaginął. Nie litera prawa (regulaminów) a duch czyli idee, które przyświecały tej organizacji są ważne. Pozdrawiam wszystkich zapalonych turystów.

p.s. maila ze skargami na murowaniec nie będę już nigdzie wysyłał i nie wierzę aby rozmowa z kierownictwem coś zmienila

Temat: Re: opowieść z Pałuk
Autor: Grześ85 [5.173.28.30]
Data: 2013-10-01 17:51:45

I oby PTTK jako zarządca przeważającej większości obiektów górskich itp wyciągnął wnioski z tej i wcześniejszej opowieści....bo organizacja organizacją,stołki stołkami ale bez Ludzi przez duże L(a takie historie niestety nie wpływają korzystnie na wizerunek towarzystwa)to wszystko niedługo nie będzie miało najmniejszego sensu-bo wszystko jak zwykle rozlezie się z powodu pieniędzy...Oby więcej optymistycznie zakończonych wypraw i samych życzliwych ludzi na szlaku;-)