Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Kadra PTTK

Przewodnicka deregulacja

wszystkich wiadomości w wątku: 7
data najnowszej wiadomości: 2011-11-29

Temat: Przewodnicka deregulacja
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2011-11-28 13:30:05

Witam!

Przeczytajcie:
http://www.tvn24.pl/-1,1725915,0,1,x,wiadomosc.html
(...) Rządowe plany sięgają jeszcze dalej. W przypadku ok. 70 zawodów - w tym pośrednika nieruchomości, przewodnika - trzeba będzie spełnić jedynie określone wymagania formalne, bez konieczności zdawania egzaminów. (...)
Osobiście nie bardzo wierzę, aby nasz socjalistyczny rząd wprowadził takie rozwiązania, ale pomarzyć zawsze można... :-)

Pozdrawiam,
Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: Przewodnicka deregulacja
Autor: Jacek Potocki [81.168.203.42]
Data: 2011-11-28 13:49:29

Diabeł - jak zwykle - tkwi w szczegółach.

"Absolwenci na koniec studiów będą zdawać specjalne egzaminy państwowe, które dadzą im prawo wykonywania zawodu."

Konia z rzędem temu, kto znajdzie kierunek studiów przygotowujący do działalności przewodnickiej (na pewno takim kierunkiem nie jest "turystyka i rekreacja" - prowadzę na nim zajęcia, to wiem). Poza tym aktualnie w ogóle nie ma wymogu posiadania wyższego wykształcenia wobec kandydatów na przewodników.
Sama koncepcja słuszna, ale należałoby pójść jeszcze dalej - całkowicie znieść wszystkie państwowe przepisy dotyczące przewodnictwa i zostawić to organizacjom. Niech dbają o poziom własnych przewodników. Ale na to nasz socjalistyczny rząd na pewno nie pójdzie. Podam argument przemawiający przeciwko obecnym przepisom, którego nikt jakoś nie podnosi. Zdobycie niektórych uprawnień jest praktycznie niemożliwe. Na przykład przewodnik terenowy po Dolnym Śląsku. Zainteresowanie uzyskaniem tychże uprawnień jest nikłe, ale gdyby ktoś jednak chciał je uzyskać, nie ma szans - bo w związku z nikłym zainteresowaniem nie organizuje się szkoleń ani egzaminów (w ciągu ostatnich 5 lat taki egzamin odbył się tylko raz).

pozdrawiam
Jacek

Temat: Re: Przewodnicka deregulacja
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2011-11-28 14:07:38

Cześć!
Sama koncepcja słuszna, ale należałoby pójść jeszcze dalej - całkowicie znieść wszystkie państwowe przepisy dotyczące przewodnictwa i zostawić to organizacjom. Niech dbają o poziom własnych przewodników. Ale na to nasz socjalistyczny rząd na pewno nie pójdzie.
Szkoda, że na naszym Forum nie ma ikonki "Lubię to!". :-)

Pozdrawiam,
Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: Przewodnicka deregulacja
Autor: Przodownik 1811 [87.99.0.249]
Data: 2011-11-28 14:26:37

Oto fragment artykułu pt. "Rząd zdejmie młodym korporacyjne dyby" (Rzeczpospolita => LINK )
W sumie ma zostać otwarty dostęp do ok. 160 zawodów regulowanych. W Polsce jest ich obecnie 380, najwięcej w Europie (w Szwecji – 91, Finlandii – 122). Ze źródeł rządowych dowiedzieliśmy się, że dla ok. 70 zawodów, m.in. pośrednika nieruchomości, przewodnika, będą określone jedynie wymagania formalne, bez konieczności komisyjnej weryfikacji wiedzy.
Pozdrawiam
Lech

http://rugala.sweb.cz/ - strona Klubu Sudeckiego z Poznania
http://www.wktp.pttk.pl/ - Wielkopolska Korporacja Oddziałów PTTK - Komisja Turystyki Pieszej
http://www.poznan.ptt.org.pl/ - Oddział Poznański PTT

Temat: Re: Przewodnicka deregulacja
Autor: Paweł Zań [212.75.102.42]
Data: 2011-11-28 15:24:04

Ten tekst jest lepszy:
LINK
Sztandarowym bodaj przykładem koncesjonowania zawodu jest przewodnik turystyczny. Varsavianista, podobnie jak historyk sztuki, ma zgodnie z polskim prawem zbyt niskie kwalifikacje, aby oprowadzać wycieczki po Warszawie. A gdyby mimo wszystko chciał to robić, grozi mu za to surowa grzywna.
---
Paweł Zań

Temat: Re: Przewodnicka deregulacja
Autor: Piotr Rościszewski [84.205.188.212]
Data: 2011-11-28 18:41:41

U nas zawsze musi być jakaś skrajność. Najpierw wprowadza się super kursy z super egzaminami i na dokładkę wydumane kary za nie korzystanie z usług tych supermenów, a potem jednym pociagnięciem pióra chce się popaść w drugą skrajność znoszącą super kursy z super egzaminami i być może również jakiegolwiek kary.
A nie może być po prostu normalnie? Powinny być po prostu kursy zawodowe ze świadectwami o zdobytej wiedzy i umiejętnościach, a wydający te dokumenty powinni być przeświadczeni, że nie podpisują świadectw byle komu. Na koniec nie powinno być żadnych kar za to, że klient nie chce korzystać z usług tych supermenów. Według mnie organizator wycieczki wraz z klientami powinni sami decydować, czy chcą zatrudnić profesora sztuki, miłośnika fortyfikacji lub gwary, czy też przewodnika, który wie wszystkiego po trochu, a może tylko swojaka, który zaprowadzi ich do knajpy z piwem.
Powinno skończyć się zarówno uszczęśliwianie wycieczek przewodnikami-supermenami, jak i wymyślanie nadawania tytułów supermena przewodnictwa osobom po byle kursie bez egzaminu.

Temat: Re: Przewodnicka deregulacja
Autor: Mieszko [188.33.202.191]
Data: 2011-11-29 00:27:27

Na przykład przewodnik terenowy po Dolnym Śląsku. Zainteresowanie uzyskaniem tychże uprawnień jest nikłe, ale gdyby ktoś jednak chciał je uzyskać, nie ma szans - bo w związku z nikłym zainteresowaniem nie organizuje się szkoleń ani egzaminów (w ciągu ostatnich 5 lat taki egzamin odbył się tylko raz)
to zupełnie jak z (pożal się Boże) "turystyką motorową w PTTK" :-)