Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Szlaki turystyczne

Szlak św. Jakuba

wszystkich wiadomości w wątku: 4
data najnowszej wiadomości: 2010-08-16

Temat: Szlak św. Jakuba
Autor: Jacek Potocki [62.87.164.58]
Data: 2010-08-13 21:53:22

Temat: Re: Szlak św. Jakuba
Autor: Jacek Potocki [62.87.164.58]
Data: 2010-08-13 21:54:39

Dawid Zielkowski: Od czego zaczęła się historia współczesnych dolnośląskich szlaków św. Jakuba?

Emil Mendyk: - Jako pierwsza powstała Dolnośląska Droga św. Jakuba, otworzono ją 24 lipca 2005 roku. Wiedzie ona z Jakubowa przez Polkowice do Zgorzelca. Jako członek Fundacji Wioski Franciszkańskiej uczestniczyłem w jej wytyczaniu na odcinku Bolesławiec - Lubań - Zgorzelec. Fragment od Jakubowa do Bolesławca wytyczyli członkowie Bractwa św. Jakuba, które szlak organizowało od strony formalnej. Nad całością czuwał Marcin Hawrysz z PTTK Lubin i członek Bractwa. Szlaki będące częścią drogi Jakuba łatwo rozpoznać, oznaczone są symbolem muszli.

Przez pięć lat szlak św. Jakuba rozrósł się na Dolnym Śląsku.

- Obecnie na Dolnym Śląsku mamy jeszcze pięć szlaków Jakubowych o długości ponad 500 km. Najdłuższy z nich zaczyna się na Górze św. Anny i prowadzi aż do Zgorzelca. Ten odcinek ma 319 km i przebiega po trasie Via Regia, średniowiecznego szlaku handlowego wiodącego z Kijowa przez Kraków, Wrocław, Drezno i Paryż aż do Santiago de Compostela w Hiszpanii.

Kolejny szlak, zwany Drogą Ślężańską, ma 55 km. Zaczyna się na Ślęży, a kończy w Środzie Śląskiej.

Podobnej długości jest Sudecka Droga św. Jakuba z Jeleniej Góry, przez Lubomierz do Lubania.

Najkrótszy, 40-kilometrowy szlak prowadzi ze Ścinawy do Chocianowa.

Od 22 sierpnia Droga Sudecka będzie przedłużona z Krzeszowa do Jeleniej Góry, bliżej na szlak będą mieli więc mieszkańcy całych środkowych Sudetów. Wszystkie dolnośląskie szlaki zbiegają się w Lubaniu.

Od średniowiecza droga św. Jakuba była przede wszystkim szlakiem pątniczym. Czy tak jest nadal?

- Powodów wejścia na Camino [hiszp. droga] jest, tyle ilu ludzi, którzy się na to decydują. Dla części z nich jest to tylko kolejny szlak turystyczny. Chcą pochodzić po górach lub leśnych duktach. Dla nich liczą na piękne krajobrazy, chwilę odpoczynku i relaksu. Niektórzy stawiają sobie za cel przejście w ciągu dnia jednego z krótszych szlaków. W Zgorzelcu opuszczając polski odcinek Drogi Jakubowej, można wypełnić ankietę, w której podaje się powód rozpoczęcia wędrówki. Ok. 70 proc. wędrowców to pątnicy, którzy weszli na szlak z powodów religijnych. Czuli potrzebę modlitwy i przemyślenia swoich spraw z dala od zgiełku współczesnego świata.

Jak powinna wyglądać pątnicza wędrówka po drodze św. Jakuba?

- Są trzy sposoby pielgrzymowania. Najwięcej ludzi decyduje się na pieszą wędrówkę, szlak można przebyć też konno lub na rowerze. Na szlaku trzeba spodziewać się wszystkiego, bo droga lubi zaskakiwać. Możemy na pewno liczyć na dużo ludzkiej życzliwości i to od osób, po których byśmy się tego nie spodziewali. Na dłuższych przemarszach pojawią się zmęczenie, pot, a nawet krew i łzy. To nie jest zwykła przechadzka w słonku i w asyście chórów anielskich. Szlak to miejsce jak każde inne, wszystko może się zdarzyć i każdy idzie na własną odpowiedzialność. Ale nie ma się czego bać, św. Jakub czuwa nad każdym pielgrzymem.

Do wędrówki drogą św. Jakuba trzeba być dobrze przygotowanym. Czy nie odstrasza to pielgrzymów?

- Chyba nie. W ciągu roku po dolnośląskich szlakach św. Jakuba wędruje ok. 200-300 pielgrzymów. Jedna czwarta z nich to cudzoziemcy. W tym roku dzień św. Jakuba - 25 lipca - przypadał w niedzielę, przez co na szlak wyszło jeszcze więcej pielgrzymów. Zmierzali oni do Santiago na odpust. W ubiegłym tygodniu przed Dolny Śląsk przechodził Olivier Pieczonka, Francuz, który od roku wędruje po szlakach św. Jakuba w całej Europie. Przeszedł już 11 tys. km. Olivier pielgrzymuje tradycyjnie, pieszo i bez pieniędzy. Od lutego po polskich drogach św. Jakuba chodził też Antoine z Oloron w Pirenejach, który doszedł już do Hiszpanii.

Pielgrzymkę przez całą Europę podejmują także Dolnoślązacy. Zimą z Jeleniej Góry szła pani Monika z 2,5-letnim synem, a przed dwoma tygodniami do Santiago po 110 dniach wędrówki doszli dwaj wrocławianie, Andrzej Kofluk i Staszek Ozdoba.

Co możemy zobaczyć w mijanych miejscowościach?

- Dolnośląskie szlaki Jakubowe wyznaczane są wzdłuż dawnych traktów handlowych. Często biegną polnymi i leśnymi ścieżkami przez góry. Gdy nie ma innej możliwości, wybieramy boczne uliczki i spokojne szosy. Wszystkie trasy przebiegają przez miejsca związane z kultem św. Jakuba. Najlepszy przykład to Jakubów, gdzie mieści się sanktuarium świętego. Na szlaku jest też m.in. średniowieczny kościół pod wezwaniem św. Jakuba w Radomicach. We Wrocławiu są trzy świątynie związane z apostołem: kościół św. Jakuba przy ul. Krzywoustego, katedra greckokatolicka pw. św. Wincentego i Jakuba na pl. Nankiera i obecna cerkiew Cyryla i Metodego na Piasku, w której zachowała się piękna rzeźba św. Jakuba.

Ponadto w Oleśnicy Małej są ruiny dawnej komandorii templariuszy, a we wsi Brzezina k. Brzegu stoi XV-wieczny obelisk upamiętniający przebudowę Wysokiej Drogi, jak zwana była Via Regia.

Który ze szlaków jest Pana ulubionym?

- Ten, który leży najbliżej mojego domu. To 20-kilometrowy odcinek z Jeleniej Góry do Lubomierza, który w całości omija drogi asfaltowe. Wiedzie przez leśne i górskie ścieżki. Można tam podziwiać malownicze górskie krajobrazy. Według mnie to najładniejszy odcinek Camino w Polsce.

Co radziłby Pan początkującym pielgrzymom?

- Zgodnie z tradycją wędrówkę po drogach św. Jakuba zaczyna się od drzwi własnego domu. Radzę zabrać możliwie najmniej rzeczy. Wygodne buty i śpiwór to podstawa. Oprócz tego odzież na różną pogodę, coś do czytania i notatnik - w czasie wędrówki do głowy przychodzą niebywałe myśli. Warto też wyrobić sobie paszport pielgrzyma. Po jego okazaniu możemy liczyć na tańszy nocleg w zaprzyjaźnionych pensjonatach, gospodarstwach agroturystycznych i plebaniach. Wiele przydatnych informacji jest na stronie internetowej www.camino.net.pl

Już niedługo w systemie GPS i w programie Google Earth będą dostępne mapy z wytyczonymi szlakami Camino. Warto też zapoznać się z relacjami z podróży np. książkami "Do Santiago" i "Nie idź tam człowieku".

* Emil Mendyk, przewodnik sudecki, członek Fundacji Wioski Franciszkańskiej i prezes stowarzyszenia "Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce

Temat: Re: Szlak św. Jakuba
Autor: Radwa [83.14.173.98]
Data: 2010-08-16 08:18:05

Witam,
w Dniu 22.08.2010 o godz. w Krzeszowie zostanie otwarty nowy odcinek Sudeckiej Drogi św. Jakuba od Jeleniej Góry do Krzeszowa.
Może w przyszłości dotrze do Świdnicy i spotka się ze szlakiem E-3 np. przy kościele pw. Zmartwychwstania Panskiego w Wałbrzychu.

Temat: Re: Szlak św. Jakuba
Autor: Mieszko [188.33.86.103]
Data: 2010-08-16 09:16:24

już niedługo sieć polskich ścieżek św. Jakuba wzbogaci się o ścieżkę mazowiecką.
Puki co grupa zapaleńców co weekend pokonuje kolejne odcinki ścieżki, a kiedy zakończą ten etap, rozpoczną się prace nad wyznakowaniem szlaku.
Droga będzie wiodła z Warszawy przez budowany obecnie most północny, dalej kościół św. Jakuba na Tarchominie i wzdłuż Wisły przez Jabłonne, Zakroczym, Czerwińsk, Wyszogród. Płock , Włocławek. W okolicach Gniezna ścieżka ma się połączyć ze szlakiem piastowskim.
Jak wszystko pójdzie dobrze to mazowiecka ścieżka będzie gotowa w tym roku