Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Szlaki turystyczne

Azbest na szlakach

wszystkich wiadomości w wątku: 11
data najnowszej wiadomości: 2008-09-04

Temat: Azbest na szlakach
Autor: Maciek8 [87.204.181.234]
Data: 2008-08-29 10:27:40

Witam!
Jako zapalony turysta chciałbym przedstawić pewien problem... .
Sprawa dotyczy azbestu, a dokładniej rzecz ujmując eternitu.
Nie chodzi mi bynajmniej o eternit obecy od dziesięcioleci na wiejskich (i nie tylko) dachach. Dzięki prawu unijnemu prędzej czy później azbestowe dachy przejdą do historii.
Gorzej sprawa wygląda z eternitem rozrzuconym po polskich drogach.
Proszę mi wierzyć - zjawisko to występuje wręcz chronicznie. Jako turysta pieszy i rowerowy na każdym kroku spotykam gruz eternitowy używany do wypełniania dziur, utwardzania podjazdów czy po prostu w
małych ilościach rozsypany na drodze. Nie trzeba być specjalistą aby wyobrazić sobie jak duże może być stężenie włókien azbestowych w powietrzu, gdy w upalny dzień po gruzie przejedzie samochód... .
Zachęcam wszystkich turystów do zwrócenia uwagi na to po czym chodzimy i, w miarę możliwości, zgłaszania zagrożeń w celu ich usunięcia.

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: KARPATY [83.8.234.244]
Data: 2008-08-30 21:20:38

Wszystko sie zgadza. W moim województwie użycie pokruszonego eternitu jest dość powszechną metodą "utylizacji" tego materiału. Eternit ląduje głównie na drogach, o czym donoszą do prasy i właściwych instytucji zaniepokojeni mieszkańcy. Jak dotąd z wypowiedzi ekspertów (?) wynika, że podobno w tej formie eternit nie jest szkodliwy. Ile w tym prawdy?-trudno powiedzieć. Ja znalazłem sporą pryzmę eternitu w podtoruńskim lesie - ot, ktoś wymieniał sobie pokrycie dachu i wywiózł przyczepę tego świństwa do lasu. A co sie będzie fatygował. Miasto pokrywa połowę ceny utylizacji, którą zajmuje się specjalistyczna firma, ale trzeba się zgłosić, a to fatyga wielka. A ja cóż. Zrobiłem fotkę, mapkę z lokalizacją i wysłałem to do miejscowych gazet i wydz. środowiska UM, aż się TVN 24 zainteresowała po notatkach prasowych. Podobno szukają właściciela tej pryzmy. Myślę, że trzeba robić szum wokół takich znalezisk, bo jak nie to nas tym syfem zasypią różni remontowcy. Niepokoi mnie tylko sposób utylizacji". Podobno, ale pewności nie mam, zwala się ten eternit i inne pozostałości azbestowe do nieczynnych kopalń. Kto wie, czy to prawda, niech się odezwie. Darz Gór.
tortur

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Maciek8 [87.204.181.234]
Data: 2008-09-01 09:21:10

Opowieści o rzekomej nieszkodliwości eternitu rozsypanego na drodze są wyssane z palca... .
Wyobraź sobie suchą, piaszczystą, drogę utwardzoną tym paskudztwem. Gdy w coś takiego wjedzie samochód to... aż strach oddychać.
Prawdopodobnie chodziło o azbest zmieszany z wilgotna glebą. Może nie jest szkodliwy, ale chyba do czasu... Gdy zaczniemy taka glebę uprawiać (oranie itp.) włókienka moga zacząć fruwać. Nie wiem co się dzieje, gdy azbest wniknie do wód gruntowych. Myślę, że krąży sobie w przyrodzie; gdy jest sucho - woda odparuje a włókna latają.
Osobiście na swoim terenie również walczyłem z eternitem na drodze. Po wielokrotnych monitach z mojej strony w końcu to dziadostwo pozbierali. Niestety, po porze deszczowej, eternicik znowu wyszedł z ziemi.
Z tego co wiem są specjalne składowiska do eternitu (zakopują go w ziemi). Co do bezpieczeństwa tej metody - nie mam do końca zdania (wody gruntowe??).

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Przemek [83.12.54.138]
Data: 2008-09-01 10:49:45

Aby się dowiedzieć co z tym fantem zrobić to trzeba pójść do lokalnego urzędu gminy lub miasta. Tam uzyskamy informacje kto się zajmuje utylizacją azbestu.

Co do azbestu. Azbest jest to substancja prawie chemicznie obojętna, więc nie wchodzi w żadne reakcje, tym bardziej z wodą. Jeśli jest zakopany i nie widać go to nic się z nim nie dzieje. Oczywiście jeśli jest "na powietrzy" jego drobne włókna szkodzą. Jako małą ciekawostkę to do 1997 roku kiedy jeszcze w Polsce produkowano azbest a już było wiadomo co się z nim dzieje zalecano zakopywać go w ziemi. Teraz jest to zabronione i podlega karze. Jeśli się zleci utylizację firmie uprawnionej do tego i weźmie się na to pieniądze z UE to nie jest to kosztowne.

Aby usunąć z drogi eternit to chyba należy zacząć od zarządcy drogi. Chyba że moi przedmówcy inaczej zalecają.
________________________

Przemek
http://lisnet.info
gg:1564244

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2008-09-01 11:06:58

Witam!
Co do azbestu. Azbest jest to substancja prawie chemicznie obojętna, więc nie wchodzi w żadne reakcje, tym bardziej z wodą. Jeśli jest zakopany i nie widać go to nic się z nim nie dzieje. Oczywiście jeśli jest "na powietrzu" jego drobne włókna szkodzą.
Aby uściślić tą wypowiedź dodam, że jeżeli azbest leży spokojnie (np. na dachu) to również "na powietrzu" jest absolutnie nieszkodliwy. Szkodliwe jest wszelkie przemieszczanie, pękanie i łamanie azbestu, czyli wszelkie działania mogące uwalniać do powietrza mikroskopijne włókna.

Kładzenie azbestu jako kruszywo na drodze jest działaniem skrajnie niebezpiecznym, bo przecież każdy przejeżdżający samochód musi wzbudzać chmurę rakotwórczych włókien. To najgorsze co można zrobić ze zdjętym z dachów eternitem.

Cały ten wątek jest dowodem na kretynizm różnego rodzaju ekologicznych akcji rodem z Unii Europejskiej. Gdy okazało się jak bardzo niebezpieczne są włókna azbestu, to "na hura" rozpoczęto akcję zrywania go z dachów. W ten sposób, z leżącego spokojnie na dachach i absolutnie nieszkodliwego eternitu zrobiono śmiertelnie groźny budulec do lokalnych wiejskich dróg (tzw. gruz eternitowy).

Oczywiście teoretycznie ów gruz eternitowy powinien spoczywać na specjalnych składowiskach pod opieką wyspecjalizowanych firm. Jak wygląda praktyka - właśnie opisujecie. I nie trudno było przewidzieć, że tak właśnie będzie to wyglądać...

Pozdrawiam,
Łukasz Aranowski
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Paweł Zań [62.233.191.178]
Data: 2008-09-01 11:54:17

Poczytajcie sobie o POLSKIM i skutecznym sposobie na unieszkodliwianie azbestu:

http://www.aton.com.pl/unieszkodliwianie-azbestu.htm

Inna firma robi z azbestu nawierzchnie bitumiczne na drogi :-)

Pozdrawiam
Paweł
---
Paweł Zań

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Maciek8 [87.204.181.234]
Data: 2008-09-02 11:20:56

Gruz eternitowy rozsypany na drogę po jakimś czasie zostaje "wtopiony" w glebę i jego skuteczne usunięcie jest bardzo utrudnione. Nawet gdy uda się usunąć widoczne kawałki gruzu, po okresach deszczowych pojawiają się kolejne... .
Zachęcam wszystkich, dla których nieobojętny jest ten problem do zgłaszania "znalezisk" odpowiednim władzom samorządowym (urzędy gmin). W dobie internetu takie działanie praktycznie nic nie kosztuje a możemy wpłynąć na nasze wspólne bezpieczeństwo.

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Przemek [83.12.54.138]
Data: 2008-09-02 15:14:37

Nawet nie trzeba się ruszać z domu. Wystarczy jeśli zobaczymy taki eternit to napisać pismo i wysłać je np. w drodze do pracy. Koszt całej operacji to tylko znaczek pocztowy. Jeśli każdy byłby na to uczulony tak jak my to już by problem znikł.
________________________

Przemek
http://lisnet.info
gg:1564244

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Amotolek [83.5.143.53]
Data: 2008-09-02 19:53:44


....napisać pismo i wysłać je np. w drodze do pracy. Koszt całej operacji to tylko znaczek pocztowy. Jeśli każdy byłby na to uczulony.....
Ja jestem uczulony! Na pisanie listów! W XXI wieku po co pisac list, znaczek, koperta, skrzynka , poczta. Moze jeszce polecony za 3,50 zł ?
Czyż nie prościej wysłac maila tam gdzie trzeba?:-)

Pozdro tur-kraj ANT:-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Maciek8 [87.204.181.234]
Data: 2008-09-04 10:45:45

Albo skorzystać z bezpłatnego telefonu 112.

Pozdrawiam

Temat: Re: Azbest na szlakach
Autor: Maciek8 [87.204.181.234]
Data: 2008-09-04 14:13:54

Wyjątkowo "azbestowy" jest czerwony szlak rowerowy prowadzący z Kazimierza Dolnego przez Kraśnik do Zwierzyńca. Były momenty, że przydałaby się półmaska przeciwpyłowa typu P3.