Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Kadra PTTK

Przewodnik rowerowy

wszystkich wiadomości w wątku: 8
data najnowszej wiadomości: 2008-08-12

Temat: Przewodnik rowerowy
Autor: mkarweta [213.158.196.107]
Data: 2008-08-10 23:01:28

Witam!
Moja przygoda z górami istnieje, ale ostatnio głównie rowerowo. Ponieważ jeżdżę również ze znajomymi, pomyślałem, że mógłbym sprawę załatwić oficjalnie. I tutaj pytanie do Was: czy istnieje w PTTK osoba przewodnika rowerowego? Pytam, ponieważ googlam za tym cały wieczór i nie trafiłem. :-/ Wiem, że w tej chwili odbywa się... Nazywa się to bodaj Centralny Zlot Turystów Kolarzy PTTK, stąd mój wniosek, że przewodnictwo rowerowe powinno istnieć w PTTK. Ktoś poratuje jakimś linkiem?

Temat: Re: Przewodnik rowerowy
Autor: poniek [85.222.86.99]
Data: 2008-08-11 07:09:05

Komisja Turystyki Jaskiniowej OM PTTK w Warszawie - http://ktj.om.pttk.pl/
Komisja Krajoznawcza i Opieki nad Zabytkami OM PTTK w Warszawie - http://kkionz.om.pttk.pl/
Studenckie Koło Przewodników Turystycznych przy Oddziale Międzyuczelnianym PTTK w Warszawie - http://skpt.om.pttk.pl/

Temat: Re: Przewodnik rowerowy
Autor: MichałD [195.246.224.17]
Data: 2008-08-11 14:25:33

Witaj,

nie ma czegoś takiego jak przewodnik rowerowy, są tylko przewodnicy górscy, terenowi i miejscy, w PTTKa są przodownicy rowerowi. Jednak przodownik to nie to samo co przewodnik...

Temat: Re: Przewodnik rowerowy
Autor: mkarweta [213.158.196.73]
Data: 2008-08-11 15:31:16

Dzięki poniek!
Widzę, że (potencjalnie) długa droga przede mną ;-)

Temat: Re: Przewodnik rowerowy
Autor: Przodownik 1811 [87.99.0.249]
Data: 2008-08-11 15:28:31

przodownik to nie to samo co przewodnik...
Tu masz trochę racji, bowiem przodownik znaczy coś więcej niż przewodnik. Przewodnik dajmy na to może nie znać dróg rowerowych w danej okolicy, może nie znać się na wycentowaniu koła i wyregulowaniu przerzutki, a przodownik nie tylko zna drogi i obiekty turystyczne w terenie, ale jest w swojej specjalizacji jednocześnie fachowcem znającym określony sprzęt, potrafiącym pomóc uczestnikom prowadzonej wycieczki rowerowej w sytuacji, kiedy np. któremuś rower odmówi posłuszeństwa.
Pozdrawiam
Lech

http://kspoz.interiowo.pl/ - strona Klubu Sudeckiego z Poznania
http://www.wktp.pttk.pl/ - Wielkopolska Korporacja Oddziałów PTTK - Komisja Turystyki Pieszej
http://www.pttpoz.republika.pl/ - Oddział Poznański PTT

Temat: Re: Przewodnik rowerowy
Autor: MichałD [195.246.224.17]
Data: 2008-08-11 19:52:17

Witaj,
bowiem przodownik znaczy coś więcej niż przewodnik
Cóż jak każda opinia, również powyższa jest subiektywna, ale do meritum...
Przewodnik dajmy na to może nie znać dróg rowerowych w danej okolicy...
Pozwolę sobie mieć odmienne zadanie, powinien on znać wszystkie szlaki na terenie swoich uprawnień (tak wiem że to tylko teoria) również szlaki rowerowe. Przy okazji drogi rowerowe to na dobrą sprawę w Polsce dopiero przyszłość i niestety raczej przyszłość odległa. Co innego szlaki rowerowe których np. na Jurze jest aż nadto (dotyczy to również sz. pieszych).

Co do pozostałych wymienionych przez Ciebie różnic, to oczywiście masz rację - przewodnik znać się na sprzęcie nie musi, ale może :-) Sam prowadzę co rocznie wiele wycieczek rowerowych, część z nich to wyjazdy komercyjne, część absolutnie nie i mimo że przodownikiem nie jestem to potrafię zmienić dętkę, skuć łańcuch, wycentrować koło itp. czyli nie jest to jakaś wiedza tajemna dostępna tylko przodownikom ;-)

Temat: Re: Przewodnik rowerowy
Autor: Przodownik 1811 [87.99.0.249]
Data: 2008-08-11 20:44:20

mimo że przodownikiem nie jestem to potrafię zmienić dętkę, skuć łańcuch, wycentrować koło itp. czyli nie jest to jakaś wiedza tajemna dostępna tylko przodownikom
Oczywiście, że przewodnik terenowy może, ale nie musi, posiadać umiejętność prowadzenia wycieczek rowerowych. Podobnie przewodnik górski może mieć kwalifikacje do prowadzenia wycieczek narciarskich. Praktyka jest jednak taka, że wielu przewodników górskich nie umie jeździć na nartach, a prowadzą czasami dwie - trzy wycieczki w roku, przeważnie autokarówki, na których kontakt z górami ogranicza się do boiska spacerowego w pobliżu wyciągu czy do zabezpieczonych wejść na punkty widokowe. To często dużo mniej od dniówek spędzonych w górach na społecznym prowadzeniu grup wędrownych w ramach różnych stowarzyszeń turystycznych i klubów górskich przez osoby posiadające wewnętrzne uprawnienia tych organizacji.

Przez wiele lat przewodnicy „zawodowi” i przodownicy „społeczni” PTTK działali obok siebie, wykonując swe funkcje i wzajemnie się uzupełniając. W 1960 r. przewodnicy otrzymali uprawnienia państwowe, a władze państwowe usankcjonowały także uprawnienia przodownickie przyjmując zasadę, że regulacje prawne dotyczące przewodników nie naruszają w niczym uprawnień nadanych przez PTTK społecznym przewodnikom - przodownikom różnych dyscyplin turystycznych.

Znakomita większość aktualnych przewodników – przodowników turystyki kwalifikowanej pragnie po prostu odróżnić te dwa, różniące się w sferze filozoficznej, rodzaje uprawnień przewodnickich. Różnica na chwilę obecną jest jednak taka, że w Polsce zapanował jakiś zdegenerowany kapitalizm sterowany przez państwo (czyt. parasocjalizm), który wykształcił monopol państwa na przewodnictwo turystyczne. Doprowadziło to do sytuacji, że środowiska przewodników zawodowych wykorzystując układy z władzami państwowymi starają się owych społecznych przewodników, za przeproszeniem, upieprzyć za pomocą głupich przepisów i w majestacie prawa oraz na wszelkie mozliwe sposoby obrzydzić ich społeczną działalność.

Miejmy nadzieję, że planowana przez MSiT nowelizacja Ustawy o usługach turystycznych, o czym była tu juz mowa, uzna ich kwalifikacje i zostaną nadanie kadrze przodownickiej PTTK takie uprawnienia, jakie są przywilejem kadry kultury fizycznej wynikającym z Ustawy o kulturze fizycznej. Bo przecież czy nie jest kpiną, że wielu przewodników zawodowych nie ma predyspozycji fizycznych do prowadzenia wycieczek rowerowych, a ci, którzy mają wiedzę doświadczenie a nawet uprawnienia przodownika turystyki kolarskiej PTTK, formalnie wycieczek rowerowych prowadzić nie mogą i nie mogą przyjmować zleceń na ich prowadzenie?
Pozdrawiam
Lech

http://kspoz.interiowo.pl/ - strona Klubu Sudeckiego z Poznania
http://www.wktp.pttk.pl/ - Wielkopolska Korporacja Oddziałów PTTK - Komisja Turystyki Pieszej
http://www.pttpoz.republika.pl/ - Oddział Poznański PTT

Temat: Re: Przewodnik rowerowy
Autor: Amotolek [83.5.136.232]
Data: 2008-08-12 08:20:52

Pienińskie Krupówki wyremontowane
2008-08-11
Droga Pienińska po modernizacji znów jest otwarta dla turystów. Znowu można wybrać się na wycieczkę pieszą i rowerową tymi pienińskimi Krupówkami wzdłuż Dunajca do Czerwonego Klasztoru i Leśnicy na Słowacji.

Na odcinku 640 metrów od przystani kajakowej KS Pieniny do granicy Pienińskiego Parku Narodowego w miejsce asfaltu, położono teraz dwukolorową kostkę brukową. Czerwona, zajmująca 60 procent szerokości drogi, przeznaczona jest dla rowerzystów, a szara dla pieszych. Wymieniono także chodnik na moście na Grajcarku. Inwestycja została sfinansowana w całości ze środków budżetu miasta. Kosztowała 480 tys. zł.

"To jest dodatkowa oferta turystyczna dla rekreacji rzeszy turystów odwiedzających ten uroczy zakątek Pienin" - mówi wiceburmistrz Szczawnicy Jan Golba. Dodaje, że w najbliższym czasie zostanie ona upiększona i być może zbudowane zostanie nowe stylowe oświetlenie. Na oświetlenie potrzebna jest jednak zgoda Pienińskiego Parku Narodowego. Włodarze uzdrowiska szykują się do dalszych prac modernizacyjnych drogi, aż do granicy państwa. Jej dalsza część znajduje się w obszarze Pienińskiego Parku Narodowego. Na to jednak musi się zgodzić rada nadzorcza parku.

Roboty pod względem technicznym nie nastręczały wykonawcy trudności. Przeszkodą był jedynie ciągły ruch turystów na drodze. Ale turyści byli na ogół wyrozumiali dla ważność tej inwestycji, która poprawiła nie tylko estetykę tego miejsca, ale i wpłynęła na bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów.

Inaczej sprawa wyglądała w XIX wieku, kiedy w wielu miejscach wykuwano Drogę Pienińską za pomocą kilofów i dynamitu. Wielką zasługę w jej budowie położył Mikołaj Zyblikiewicz, marszałek Sejmu Galicyjskiego.

Traktem tym wożono dorożkami i innymi zaprzęgami konnymi turystów do Czerwonego Klasztoru. Teraz dorożki nie jeżdżą tym traktem z uwagi na sporą liczbę turystów spacerujących szlakiem. To mogłoby być niebezpieczne.

Źródło: PAP

Wg: http://www.ttg.com.pl/index.php?mode=2&art=6352

Piękna to trasa na wycieczki rowerowe w górach wydaje się być? :-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć