Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Tematyka ogólna

Bieszczadzkie Anioły

wszystkich wiadomości w wątku: 19
data najnowszej wiadomości: 2007-08-31

Temat: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Marta O. [213.238.91.91]
Data: 2007-08-05 01:27:30

Cześć :-)
Czy ktoś może wybiera się na sierpniowy festiwal piosenki turystycznej Bieszczadzkie Anioły? Jeśli tak, to super, bo jadę tam z koleżanką, a chętnie spędziłybyśmy czas w większej grupie znajomych. Dla wszystkich zainteresowanych zamieszczam linka http://www.bieszczadzkieanioly.art.pl/
Jeśli ktoś ze Śląska chce jechać, to możemy wybrać się razem. Planowałam wyjechać 14 sierpnia, ale mogę się dostosować. Mile widziane pomysły gdzie przenocować na miejscu (Balnica, Cisna, Dołżyca, ewentualnie Łopienka) i po drodze (Komańcza).
Czekam na odpowiedzi na forum lub na priv.
Pozdrawiam i do zobaczenia w Bieszczadach :-)
Marta

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Przemek [83.12.54.138]
Data: 2007-08-06 10:18:29

Byłem kiedyś na polu namiotowym w Górnej Wetlince. Kiedyś tam były Bieszczadzkie Anioły. Mieli tam naprawdę dużo ternu, dobrze zorganizowane miejsce, dwie sceny z ogromna ilością miejsca. A teraz ta impreza odbywa się w o wiele mniejszym pensjonacie. Gdzie ten lokal nie pomieści nawet części uczestników imprezy. Ale to Polska, jak słyszałem weszły tu znajomości w tutejszym Urzecie Gminy...
No cóż, już tak w Polsce jest...
________________________

Przemek
http://lisnet.info
gg:1564244

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Marta O. [83.238.234.34]
Data: 2007-08-06 13:50:36

Niestety, pewnie nie będzie tak fajnie jak kiedyś, ale liczy się atmosfera i fajni ludzie, a tego na Bieszczadzkich Aniołach nie zabraknie nigdy :-)

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Do-misiek [83.16.134.26]
Data: 2007-08-23 21:13:09

byłam na Aniołach w tym roku... I szczerze mówiąc było beznadziejnie !!! Atmosfera- jak dla mnie- nie miała w sobie nic z "bieszczadzkiego" klimatu. Ludzie- w większości pili piwo, co spowodowało to, że później nie patrzyli jak idą i gdzie idą wchodząc w drogę samochodom. Koncerty- trochę opóźnione (ale rozumiem, że każdy zespół musi się przygotować więc się nie czepiam). Scena małych rozmiarów i mało widoczna, a na ustawionych telebimach puszczano reklamy sponsorów częściej niż transmisję. No i drogie bilety w porównaniu z poprzednimi latami.

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Krzychu S. [83.8.83.126]
Data: 2007-08-27 20:35:57

Najpierw piszesz:
Atmosfera- jak dla mnie- nie miała w sobie nic z "bieszczadzkiego" klimatu.
...a następnie:
Scena małych rozmiarów i mało widoczna
To jak sobie to wyobrażasz. Gigantyczna scena przy zachowaniu bieszczadzkiego klimatu?
Moim zdaniem nie było tak źle. Chociaż w porównaniu z Tobą jestem "starym zgredem", nie byłem ani wstrząśnięty ani zmieszany zachowaniem się młodzieży.
Normalka...
Czy beznadziejni byli wykonawcy ? Chyba, że nie czujesz Wolnej Grupy Bukowina ani Antoniny Krzysztoń lub po prostu nie czujesz Bluesa w wykonaniu Asi Pilarskiej.
Aby uniknąć korków i tłoku wystarczyło wyjść trochę wcześniej, tak jak my zrobiliśmy albo trochę przeczekać aż się wszystko "rozładuje".
Moim skromnym zdanie "Bieszczadzkie Anioły" były jak zwykle cudowne.
A reklamy są wszędzie, bo inaczej bilety byłyby jeszcze droższe.
Pozdrawiam

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Do-misiek [83.16.134.26]
Data: 2007-08-27 21:49:38

Chyba, że nie czujesz Wolnej Grupy Bukowina ani Antoniny Krzysztoń lub po prostu nie czujesz Bluesa
Hmmm Wolnej Grupy Bukowina słucham na codzień :-)
Aby uniknąć korków i tłoku wystarczyło wyjść trochę wcześniej, tak jak my zrobiliśmy albo trochę przeczekać aż się wszystko "rozładuje".
wyszłam wcześniej, ale wszyscy pałętali się po drodze...
A i jeszcze jedno: pod pojęciem "bieszczadzki" klimat rozumiem coś w rodzaju takiej jedności między ludźmi, że wiedzą po co tu są, kochają te góry, czują się tu dobrze, są jakby stąd chociaż mieszkają gdzie indziej. Może dlatego uważam to za klimat, bo dużo czasu spędziłam rozmawiając z żyjącymi na codzień w Bieszczadach, pomagałam im i widziałam schroniska "od podszewki". Ale to jest tylko moje zdanie i nikt się z nim zgadzać nie musi. A forum o ile wiem służy do wyrażania/wymieniania swoich opini :-)

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Krzychu S. [83.8.83.126]
Data: 2007-08-27 22:04:32

wszyscy pałętali się po drodze...
To zupełnie normalne w takich okolicznościach...
Samochodem, który w czasie koncertu zaparkowaliśmy u jednego z pobliskich gospodarzy, jechałem z "zawrotną" szybkością 10 km/h aż do skrzyżowania na Buk. Później było lepiej ale trzeba było uważać na idących tu i ówdzie...
A jeśli chodzi o klimat to zgadzam się z Tobą. Z tym, że znaczną część przebywających w Bieszczadach ludzi nie widzi się na szlakach. Niedawno spotkałem osobę, która opowiadała o swoim pobycie w Bieszczadach. Cały swój pobyt spędziła na spacerach w Solinie...
Pozdrawiam

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Amotolek [83.5.136.128]
Data: 2007-08-27 22:09:07

...pod pojęciem "bieszczadzki" klimat rozumiem coś w rodzaju takiej jedności między ludźmi, że wiedzą po co tu są, kochają te góry, czują się tu dobrze, są jakby stąd chociaż mieszkają gdzie indziej.
Czy identyfikujesz z tym klimatem ludzi (Łemków)przepedzonych w trakcie akcji "Wisła" z Bieszczad na Pomorze? Ostatnio w TV widzialem takie spotkania pod nazwa bodajrze "watra"? Przejmujacy obraz. Na spotkaniu był też prezydent Juszczenko, a naszych pisiorów zdaje się nie było tam ani kawałka!

Problem mnie dotyczy w innym sensie, bo ja wraz z rodzina zostałem przepędzony z karpat wschodnich, które zostaly zaanektowane zdradzieckim ukladem jałtańskim pzrez sowietów. Różnica tylko polegała na tym, ze Łemków przepędzono pod kolbami z domów rodzinnych, a nas tam w okolicy Lwowa zamierzano zatrzymać i "spaszportyzować" Co to była za paszportyzacja, to jest materiał na zupełnie inną, dłuższą i porażajacą czytającego - bajkę.

477
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Krzychu S. [83.8.83.126]
Data: 2007-08-27 23:17:02

W czasie moich wędrówek po Bieszczadach korzystam z mapy, na której zaznaczone są nieistniejące już miejscowości. Często usiłuję wyobrazić sobie jak miejsca te wyglądały 60 lat temu. Zdziczałe drzewa owocowe i krzewy świadczą o istnieniu licznych gospodarstw. Zdewastowane resztki cmentarzy oraz resztki ruin cerkwi przywołują pamięć tamtych dni.
Dlatego dopóki są jeszcze jakiekolwiek ślady pokazuję je młodzieży i dzieciom. Będąc w Smolniku nad Sanem udało mi się zastać otwarty Kościółek w dawnej Cerkwi. Po gruntownym obejrzeniu i zaznajomieniu się z historią tej świątyni wyszedłem na zewnątrz i ujrzałem otwartą przestrzeń dawnych pól, na których rozrzucone były kępy drzew. Na podstawie planu dawnej wsi stwierdziłem, że są to miejsca po gospodarstwach. Towarzyszącej mi 12-letniej dziewczynce pokazałem ten widok i prosiłem aby go zapamiętała. Mam nadzieję, że kiedyś gdy dorośnie dojdzie do wniosku do czego mogą doprowadzić ludzie o skrajnych poglądach. Niech to będzie ostrzeżeniem przed oddaniem władzy wyznawcom skrajnych poglądów politycznych.
Pozdrawiam wszystkich i ostrzegam

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: lucyna [212.2.99.42]
Data: 2007-08-28 07:34:24

Z całym szacunkiem ale na terenie Bieszczadów mieszkali Bojkowie. Łemkowie to Beskid Niski.
Bieszczadzką tragedią moim zdaniem jest to, że nie ma tu ciągłości kulturowej. Ludność autochtoniczna została bądź wymordowana (Żydzi, Cyganie), bądź wysiedlona grekokatolicy, Niemcy. Została zniszczona wielokulturowość, wieloreligijność, wieloetniczność regionu. Teraz trochę na siłę wprowadza się nowe dla naszego regionu imprezy, tworzy mit zakapiorskich Bieszczadów. Nie byłam na Bieszczadzkich Aniołach. Ta impreza ma niewiele wspólnego z dawnymi Aniołami z Górnej Wetliny. Komercha do potęgi entej. Mówię to z punktu widzenia przewodnika i osoby dość dobrze znającej Bieszczady.

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Amotolek [83.5.136.128]
Data: 2007-08-28 08:20:37


Z całym szacunkiem ale na terenie Bieszczadów mieszkali Bojkowie. Łemkowie to Beskid Niski.
Napewno masz rację. Łemków przywołałem odruchowo, bo dobrze poznałem tu w Wawie jedną rodzinę łemkowską. To twardzi ludzie i wielcy patrioci. Może nawet twardsi od lwowskich "batiarów"?

Możliwe, że Bojków poznałem nd morzem, sporo lat temu, a konkretnie w Reawalu. Byli tam przesiedleni, a my nazywalismy ich umownie Ukraincami. To byli strasznie odważni i twardzi ludkowie. Zakapiory straszne, ale jak się z nimi zaprzyjaźnilo, to można było polegać bardziej niż na Zawiszy :-). Dawne dzieje.

775
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Amotolek [83.5.136.128]
Data: 2007-08-28 08:28:46

Mam nadzieję, że kiedyś gdy dorośnie dojdzie do wniosku do czego mogą doprowadzić ludzie o skrajnych poglądach. Niech to będzie ostrzeżeniem przed oddaniem władzy wyznawcom skrajnych poglądów politycznych.
Wszelka ekstrema jest oczywiście nie wskazana. Kiepscy też są ludzie (działacze, "pracusie") nie mający żadnych pogladów i obijający się we władzach zwanych naczelnymi - od kadencji do kadencji.

Ale obowiązuje ciągle złota zasada Murphiego:

Ten ustala zasady, kto ma złoto
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Rentgen [83.238.201.27]
Data: 2007-08-28 09:33:58

tworzy mit zakapiorskich Bieszczadów
To jest dopiero fenomen! Nie trzeźwiący i niedomyci amatorzy taniego wina, niebieskie ptaki i życiowi rozbitkowie w Bieszczadach zostali awansowani na atrakcję turystyczną i żywą legendę.

Też mi jakoś zakapiorskie Bieszczady nie podchodzą.

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Dudi [91.94.157.53]
Data: 2007-08-28 11:51:27

Z całym szacunkiem ale na terenie Bieszczadów mieszkali Bojkowie. Łemkowie to Beskid Niski
to rozumiem że: Maniów, Balnica, Wola Michowa, Zubeńsko, Łupków, Smolnik, Mików, Duszatyn, Prełuki, Turzańsk, Kulaszne itd. to nie Bieszczady?

pzdr

Dudi
Szkolenia w PTTK http://szkolenia.om.pttk.pl
Egzaminy państwowe na przewodników turystycznych http://szkolenia.om.pttk.pl/panstwowe.php

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: addabr [83.24.137.80]
Data: 2007-08-28 23:14:46

Jakby dalsza część "Pożogi" Zofii Kossak Adam.

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Amotolek [83.5.170.147]
Data: 2007-08-28 23:41:33

Napewno to bardzo dramatyczne dzieje. Obecnie rozczytowuwuję powoli, jak sowieci "paszportowali" Polaków na terenie Stanów (konkretnie w Kazachstanie) i resztki włosow mi stają dęba na głowie, jakich narzędzi i metod stosowali, aby zwiększyć sobie sztucznie ilość obywateli sowieckich z narodów podbitych po 17 września 1939 roku!

471
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: addabr [83.24.119.141]
Data: 2007-08-30 20:58:57

Zwiększali ale i zmniejszali. Bo wasirionowicz tłukł kogo popadło .Nienawiść zamydlała mu oczy tak, że nie potrafił nawet logicznie myśleć Pozdr. Adam

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Amotolek [83.5.167.92]
Data: 2007-08-31 09:12:04

Bo wasirionowicz tłukł kogo popadło
No tak, on głównie. Ale tez pomniejsze pieski, a szczególnie żydokomuna -wykazywali sie najwiecej. Jak przegladasz np. materiały z getta w wawie, to tam najgorliwsi byli własnie zydowscy pacholkowe - wobec swoich!
Własnie zakonczylem przepisywanie broszury o "paszportyzacji" Polakóww Kazachstanie, po zajeciu ziem polskich przez sowiety. jezeli Cie to ciekawi, moge podeslac Ci na priva. Pozdro ANT.

465
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Bieszczadzkie Anioły
Autor: Amotolek [83.5.153.245]
Data: 2007-08-31 17:57:39

Całą publikację o "paszportyzacji" Polaków przez sowietów w Kazachstanie znajdziesz pod adresem:

LINK

Warto poczytać!

459
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć