Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Przyszłość PTTK

Przedwyborcze pogrywki

wszystkich wiadomości w wątku: 1
data najnowszej wiadomości: 2007-06-04

Temat: Przedwyborcze pogrywki
Autor: Amotolek [62.121.126.14]
Data: 2007-06-04 18:42:53


Jaka ma być ta Prawica RP
W końcu zebrałem się w sobie, zaparzyłem małą filiżankę mocnej dobrej kawy i zasiadłem przed komputerem. Postanowiłem przebrnąć przez labirynt słów zawartych w blogach, postach na forum i komentarzach - aby zapoznać się bardzo szczegółowo z programem nowego tworu jakim ma być Prawica RP wg Koordynatora (Prawicy RP) Pana Jakuba Kachniarza vel „Prawicowiec”. Na dzień dzisiejszy tj. 03 czerwca 2007 roku pod tytułem „Zakładamy Prawicę RP” na forum prawica.net znajduję:

• objaśnienie czym ma być nowa partia,
• zaproszenie do wypisania deklaracji,
• fragment statutu,
• fragment deklaracji ideowej,
• linki do dokumentów Prawicy RP,
• linki dodatkowe.

Znajduję też aktualną listę członków, na której figuruje 125 osób. Większość ukryta pod pseudonimem.

Każdy kto spełnia wymogi § 7 statutu:

Członkiem Prawicy RP może zostać każdy pełnoletni internauta, który nie był członkiem PZPR, ZSL ani SD oraz nie jest ani nie był członkiem KPP. Nie zapraszamy też byłych pracowników służb specjalnych PRL lub ZSRR ani ich agentów.

może zostać kandydatem, o czym zawiadamia nas treść § 8

Kandydatem na członka Prawicy RP zostaje każda osoba spełniająca wymogi §7, która zarejestruje się na portalu prawica.net i zgłosi chęć wstąpienia do Prawicy RP w formie komentarza do artykułu „Zakładamy Prawicę RP (partię wirtualną)” (na przykład „zgłaszam się na członka Prawicy RP”), link http://prawica.net/node/6035.

Już wiemy co i jak. Teraz postaram się przybliżyć (sobie) ideę powołania „Prawicy RP” (partii wirtualnej). Doskonale rozumiem funkcjonowanie Internetu, możliwości komunikowania się za jego pośrednictwem i życia w sieci. Stajemy się przez to bardzo „mobilni”, a może poprawniej byłoby – internalni? Trzeba byłoby zapytać profesora: hm, Miodek zdaje się wypadł z gry, no to profesora Bralczyka, póki jeszcze na niego nie mają kwitów.

Sam kiedyś brałem udział w podobnej misji, spotkania w jednym miejscu redaktorów i dziennikarzy parających się publikacjami i prowadzeniem serwisów prasowych na portalach i serwisach internetowych. Tak powstało pojęcie: „prasa internetowa”. Powstał też prawny obowiązek złożenia w sądzie wniosku o wpis do rejestru czasopism witryn, serwisów, portali i wortali, jako czasopisma internetowe.

Jak trudna była to sztuka (ale nie niemożliwa do wykonania) wiedzą to osoby, które na tamten czas (2005 rok) podjęły się tej pracy. Wiem i ja.

W jednym z moich poprzednich artykułów napisałem: że głównym motorem wszystkich działań zmierzających do zawiązania „czego tam” jest przemożna chęć objęcia władzy. Napisałem, że liczba 100 osób, które aprobują poglądy głoszone przez pomysłodawcę, pozwala na zwołanie walnego zgromadzenia i wyłonienie zarządu krajowego.
Pan Jakub Kachniarz zdaje sobie doskonale sprawę z tego faktu, gdzieś na forum pisze: „Jeśli Prawica RP) nie przejdzie z do realu, to nic nie zdziałamy...”

Z samej idei wynika też co nieco.

Szukając porównań z partiami polskiej centroprawicy możemy powiedzieć, że jesteśmy bardziej konserwatywni niż LPR, bardziej liberalni niż PO i bardziej antykomunistyczni niż PiS ? i dlatego właśnie określamy się jako prawica. Poniżej przedstawiamy swą deklarację dotyczącą spraw politycznych.

„Bardziej antykomunistycznie niż PiS”. Przyznam, że trafia do mnie ta deklaracja, z której wynika w prostej linii prawda; iż PiS w zasadzie toleruje (w jakiejś części) komunizm i socjalizm. Przyglądając się tym ludziom podejrzenie o niejasność polityczną PiS pryska jak bańka mydlana. Wszystko staje się jasne. Nawet metody, sprawdzone w poprzednim systemie totalitaryzmu, dziś się sprawdzają!

Zatem po prawej stronie szykuje się nam (o ile uda się dzieło zwieńczyć sukcesem) całkiem nowy garnitur, w który wpasowuje się zdeklarowana grupa osób o zdeklarowanych poglądach, jak sami się określają - prawicowych.

Jednak kiedy studiuję „deklarację polityczną „Prawicy RP”” dochodzę do przekonania, że jest ona tak samo realna jak wszystkie dotąd głoszone społeczeństwu. W trybie przypuszczającym podane są chciejstwa zależne od warunku. Jakiego?

Stopniowanie w ograniczaniu kompetencji rządu. Jak to wygląda w obecnych warunkach doskonale wiemy z autopsji. Administracja rozrośnięta do niebotycznych rozmiarów z tendencjami dalszego tycia. Jest wynik podobnych do tej rzucanych, jak słowa na wiatr, deklaracji. Każde z dotychczasowych ugrupowań biorących udział w wyścigu szczurów po najwyższą władzę w kraju za poparcie i dobrą robotę w terenie wywiązuje się zapłatą: stołkami, stanowiskami i funkcjami. Pytanie retoryczne: Kto za to płaci?

W punkcie 5 deklaracji politycznej czytamy:

Podniesienie jakości działania policji, prokuratury i sądownictwa oraz zwiększenie wydatków w tych dziedzinach. Przywrócenie kary głównej, wzmocnienie działań przeciwko przestępczości zorganizowanej i surowsze traktowanie przestępstw, także tzw. drobnych. Poszerzenie prawnego pojęcia obrony koniecznej.

Jednakże już na samym starcie zauważam falstart. Nie znajduję wyjaśnienia na czym owo podniesienie działań w/w instytucji wymiaru sprawiedliwości miałoby polegać?

Szanowni członkowie wirtualnej partii, mającej chrapkę na przejście z wirtualu do realu, państwo (każde) funkcjonuje w oparciu o mechanizmy systemowe gwarantujące bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne. Jak dotąd tymi mechanizmami poruszają niezwykle sprawnie wyszkolone do tej roli odpowiednie służby. Począwszy od tych, które uczą posługiwać się w miarę sprawnie nożem i widelcem nowych prostaczków, którym po garbach naiwniaków udało się (lub uda się następnym razem) dostać na salony. Uczą stosownego dystyngowanego zachowania podczas przyjęcia zagranicznych gości i takiegoż udając się z rewizytą w zagraniczną podróż na tamtejsze salony. Uczą dyplomacji, grzeczności i etykiety.

Stąd też tyle wyspecjalizowanych do tych celów, nie pomnę już o innych celach innych służb, służb, które mają odpowiednio wykształconą wiedzę tajemną co do stosownego zachowania się tu i tam...

Kiedy czytam o kolejnych inicjatywach i osobach, które już deklarują, że są gotowi objąć ster państwa zimny pot czoło mi zalewa, a po kręgosłupie przechodzą zimne dreszcze. Bo oto znów stajemy w obliczu nieporadności kolejnych speców od naprawy państwa, których trzeba uczyć od podstaw (bo grunt to podstawa) tego wszystkiego o czym wspomniałem kilka linijek wcześniej. Uczyć za nasze, poddanych, pieniądze. Ile jeszcze tych pieniędzy pójdzie na marne? Przykład opatentowanych słów: nie chcem ale muszem... jest tego najlepszym dowodem, a i obecnie coś jest na rzeczy: czy można zgwałcić prostytutkę... itd.

Tu i ówdzie na P.N czytam o idei JOW. Czytam i już współczuję pomysłodawcom Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, albowiem w naszej szerokości politycznej położonej na osi Paryż – Moskwa, nigdy do takiego demokratycznego luksusu nie dojdzie. Gdyż, największym biznesem, lokatą politycznego kapitału, są partie, partyjki i ugrupowania, które wpierw wystawiają na listach wyborczych do gry swoich pupili, a potem kupczą stanowiskami, tytułami, urzędami.

Zatem panie i panowie zajmujący na Prawicy.Net głos w sprawie na temat tworzenia nowej partii politycznej powinniście jasno i wyraźnie sprecyzować swoje zamiary. To co wyczytałem w deklaracjach to, moim zdaniem- mały pikuś. To, jednym słowem, kolejny najzwyklejszy populizm.
W tych deklaracjach, które są pokojowo nastawiane, na przykład do obecnej władzy sądowniczej, nie znajduję słowa na temat jak mają zamiar rozprawić się z szafami Lesiaka i innymi. Słowa nie ma nt. chęci choćby wyekspediowania na biegun północny wszystkich komuchów w tym tych, którzy znaleźli miejsce u braci Kaczyńskich.

Zatrwożyłem się tym bardzo, bo oto kolejni kolesie chcą mnie (za innych głosu nie zabieram) wpuścić w kanał! A tego już za wiele. Studiując te deklaracje ciśnienie dolne tak mi podskoczyło, że aż się przestraszyłem. Czy mają mnie za idiotę? Dla pewności spojrzałem w lustro, oprócz wyraźnych oznak podenerwowania niczego niepokojącego nie zauważyłem. Zatem, na kretyna - jak zdaje się wydawać pomysłodawcom od nowych partii - nie wyglądam, więc postanowiłem im to powiedzieć wprost. I tak powstał, jak najbardziej dyskusyjny artykuł.

Autor: Marek Olżyński

Wg: www.platformakociewie.pl
No i wystarczy lekko podstawić zamiast wyrazów prawica i państwo - pojęcie: władze naczelne PTTK i już możemy być w domu:-)

Różnica (na korzyść PTTK!) polega na tym, że w Państwie naiwni wyborcy głosują na partie, a potem się dziwią, że do władz trafili jacyś dziwni kolesie oraz krewni i znajomi królika :-), a w PTTK jest znacznie prościej: najpierw wybiera się delegatów do forów, na tych forach - następnych delegatów, tym razem na Zjazd Krajowy, a już na tym Zjeździe Krajowym, jak się wybiera władze naczelne PTTK, to już tutaj wszystko, dokładnie i wielokrotnie, od września ubiegłego roku - zostało opisane:-(.
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć