Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Kadra PTTK

starszy wizerunkowy

wszystkich wiadomości w wątku: 10
data najnowszej wiadomości: 2007-10-08

Temat: starszy wizerunkowy
Autor: Amotolek [83.142.72.100]
Data: 2007-05-01 20:07:23

Poczytawszy sobie różne posty na temat kłopotów z rozróżnianiem przodowników i przodowników, do tego innych istniejących: instruktorów, organizatorów itd. – postanowiłem poddać pod dyskusję ujednolicenie stopni w kadrze programowej oraz zawodowej PTTK.

Proponuje, aby dla społecznej kadry programowej ustanowić jednolitą nazwę np. wizerunkowiec lub wizerunkowy
Wersja żeńska: wizerunkowa.

Oczywiście w miarę podnoszenia uprawnień byłby też:
- starszy wizerunkowiec - starsza wizerunkowa
- zasłużony wizerunkowiec - zasłużona wizerunkowa
- honorowy wizerunkowiec - honorowa wizerunkowa.

To jest oczywiście nazwa robocza,; wydaje mi się , że wiele osób wśród nas znajdzie może i lepszą, albo jeszcze sympatyczniejszą nazwę?

Dla stopni zasłużony.......... i honorowy....... regulamin (jednolity dla wszystkich dyscyplin turystyki kwalifikowanej w PTTK) powinien przewidywać albo wieloletni staż w kadrze albo szczególne osiągnięcia; to jest do ustalenia!

Sama nazwa stopnia w kadrze PTTK wywodziła by się oczywiście od wizerunku , to znaczy prezentowania wizerunku: PTTK, krajobrazu, dyscypliny danej turystyki kwalifikowanej itp., a nie od wizerunkowania tzn. "dorabiania gęby" koleżankom i kolegom!

Negatywne bardzo, przykłady wizerunkowania, mogą być takie, jak opisane np. w postach:

http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=20028

http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=27188

http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=27020

Dla kadry zawodowej PTTK pracującej etatowo w biurach i oddziałach, wydaje mi się odpowiedni tytuł instruktor. Taka nazwę spotkałem - dla etatu -w niektórych biurach PTTK.

Oczywiście dla solidnie i uczciwie pełniących służbę społeczną, czy zawodowo-etatową należałoby pomyśleć o awansie: starszy instruktor, zasłużony instruktor itp. Ale nie dla tzw „pracusiów”, przykład:

http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=1600

Dla czystości procesowej po nazwie funkcji można byłoby dopisywać dla pełnej orientacji określenia nawe dyscypliny turystycznej, Np. starszy wizerunkowiec turystyki górskiej, czy wizerunkowiec fotografii krajoznawczej
albo instruktor turystyki końskiej itd.

Rzecz jest do dyskusji i uznania.
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: Jacek Lewanda [80.55.215.34]
Data: 2007-05-15 15:04:58

Dla kadry zawodowej PTTK pracującej etatowo w biurach i oddziałach, wydaje mi się odpowiedni tytuł instruktor. Taka nazwę spotkałem - dla etatu -w niektórych biurach PTTK.

Oczywiście dla solidnie i uczciwie pełniących służbę społeczną, czy zawodowo-etatową należałoby pomyśleć o awansie: starszy instruktor, zasłużony instruktor itp.
Kolego Antoni - to chyba nie jest całkowite "jaja condijos" z tytułami.
To stara dyskusja o sensie istnienia takiej podwójności - przodownik/przewodnik itd.
Tradycje pora umieścić w gablotkach muzealnych PTTK.
Wystarczy dla tych chętnych do bycia nazwanym z racji kończenia/prowadzenia kursów po prostu - instruktorem.
Można wzorować się na harcerstwie.
A "sprawności PTTK" to powinien byc odrębny temat.
Dla "narcyzów :-)

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: Amotolek [62.121.126.14]
Data: 2007-05-15 16:50:42

Wystarczy ................po prostu - instruktorem.
Prawdopodobnie wystarczy. Mnogość nazw i tytułów, czesto absurdalnych, jakie sie porobily w PTTK - przypomina manię tytułowania sie w przedwojennym Krakowie.

Nazwa przodownik, zapożyczona chyba z granatowej policji(?) śmiesznie się kojarzy ludziom z poza PTTK. Gdy dzwonilismy do siebie w pracy prosząc np do telefonu przodownika Kowalskiego, to po sali technologicznej biegło wołanie: "Franek , szybko, milicja dzwoni do Ciebie" :-).
Można wzorować się na harcerstwie.

No można, mozna też i na PZMot, gdzie odpowiednikiem (w pewnym sensie) przodownika turystyki motorowej PTTK - był społeczny instruktor turystyki motorowej SITM, przekształcony w stosownym czasie na spolecznego instruktora sportu popularnego SISP. A dlaczego się poprzekształcali? Bo prędko skalkukowali, że opłaca im się podłączyć pod ustawę o sporcie, nawet w kwestii turystyki motorowej, lekko podobnej do PTTK (nie mylić z nawigacją turystyczną !).
Tytuł wątku był. nie ukrywam, specjalnie tak zapisany, aby sprowokowac niemrawe towarzystwo i wywołac kawalek dyskusji, co sie nie bardzo udalo:-( mnie sie ten starszy wizerunkowy kojarzy z jakimś wajchowym:-), wykidajłem, albo innym na "w", jakby co:-).
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: Remik [83.30.181.161]
Data: 2007-08-20 11:45:48

Kolego "Jaja condijos".
Jeśli pamiętasz policję granatową to jesteś tak stary że ludzie tyle nie żyją !!!
Chyba nie powinieneś pisać?

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: Amotolek [83.5.169.195]
Data: 2007-08-20 16:52:24

....to jesteś tak stary że ludzie tyle nie żyją !!!
Tak, bardzo młody to ja nie jestem ;-(. Faktem jest, iż wielu "wizerunkowych" (takich z wysokiej półki w PTTK, którzy dorabiają gęby swoim byłym kolegom - dzialaczom), zapewne również mi życzy, abym zdechł. No ale jak na razie to płonne nadzieje. Cieszę się świetnym zdrowiem, jak przysłowiowy byk, spoko:-)
Chyba nie powinieneś pisać?
Każdy pisać może...troche lepiej lub gorzej, a jak coś mi się rzuci na oczy lub na uszy to przeleję sobie na to forum - prosto z duszy :-) :-).
Jeśli pamiętasz policję granatową....
Granatowej nie pamiętam, ale obecną to pamietam spoko.

Nie każda wiedza historyczna musi być z autopsji; są wiarygodne książki i inne przekazy, jakby co :-)

Pozdrawiam ANT

484
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: Amotolek [83.5.163.122]
Data: 2007-10-05 08:19:04

Może więc wprowadzić zakaz pisania dla "ludzi PTTK", którzy skończyli 60 lat (Panie) i 65 lat (faceci) ?
Bo przecież:


Smutki i radości objawów starości.

Idę ulicą - ktoś mi się kłania
oddaję ukłon - znam przecież drania:
ta twarz:, ten uśmiech i ..ten błysk w oku
to miły facet, znam go od roku.
Jakże u diabła on się nazywa?
...Dziura w pamięci, czasem tak bywa.
Wtedy myśl smutna w głowie się rodzi,
nic nie poradzisz - starość nadchodzi.

Z trzeciego piętra schodzę radośnie,
bo w kalendarzu ma się ku wiośnie,
no i spacerku gna mnie potrzeba,
zwłaszcza, że słońce i błękit nieba...
Gdy już po parku idę alei
nagle pot zimny koszulę klei,
bowiem pytanie w głowie mi tkwi
„czy aby kluczem zamknąłem drzwi?"
W pośpiesznym powrocie znów myśl się rodzi
„nic nie poradzisz - starość nadchodzi"
Siedzę i czytam. Nagle myśl żywa
jakimś pragnieniem z fotela zrywa,
robię trzy kroki, staję przy szafie
i JAK to cielę na nią się gapię...
Pojęcia nie mam, po co ja wstałem?
czego tak bardzo i nagle chciałem?
oj, coraz bardziej mi to już szkodzi,
że ta nieszczęsna starość nadchodzi.

Jadę na urlop - prasuję spodnie,
żeby wśród ludzi wyglądać godnie,
biorę walizkę, pędzę nad morze..
lecz tam, miast śledzić dziewczyny hoże
zamiast podziwiać plażowe akty..
...Czy wyłączyłem wtyczkę z kontaktu?
Może dom spłonął? - strach we umie godzi
Tak to jest - kiedy starość nadchodzi.

Żeby nie znaleźć się kiedyś w nędzy
zaoszczędziłem trochę pieniędzy
w dużej kopercie, zamkniętej klejem,
dobrze ukryłem ją przed złodziejem.
I teraz...już od paru miesięcy
nie mogę zaleźć moich tysięcy.
Ech, nie pojmiecie tego - wy młodzi,
Jak miło żyć, gdy starość nadchodzi.

Pomimo moich najlepszych chęci
nie zawsze mogę ufać pamięci,.
więc by jej pomóc, a przez nią sobie
-czasem na chustce węzełki robię
a potem - Bóg jeden wiedzieć raczy
co który węzeł ma dla mnie znaczyć?
Choć mi się nawet nieźle powodzi
wciąż mam kłopoty - starość nadchodzi.

Dwa razy dziennie - raz przy śniadaniu
a potem w obiad, po drugim daniu
zażywam leki, tabletki białe
cztery połówki i cztery całe.
często się piekle (bom nie aniołem)
gdy w obiad nie wiem „czy rano wziąłem?
Tę gorycz klęski wątpliwie słodzi
wiedza, że oto - starość nadchodzi.

Żuję kolację - w niej polędwica
me podniebienie smakiem zachwyca,
pogodnie dumam o tej starości....
czy ona musi nas stale złościć?
Przecież jest piękna - masz sporo czasu
chcesz iść nad wodę, albo do lasu,
to sobie idziesz, nikt ci nie broni
z łóżka zbyt wcześnie też nikt nie goni,
bowiem nie musisz pędzić do pracy
jak wszyscy twoi młodsi rodacy.

Co prawda wigor z wolna przekwita,
lecz po co wigor - u emeryta?
podwyżki pensji już nie wyprosisz,
należną gażę poczta przynosi.
Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia,
gdyż wiek ci daje mądrość spojrzenia.
Więc wiwat starości! Niechaj nam służy,
nawet gdy trochę chwilami nuży,
bowiem jak sądzę, w tym jest rzecz cała
by jak najdłużej ta starość trwała.

:-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2007-10-05 18:54:18

Antoś, to jest piękne. I takie radosne. Głupawymi postami się nie przejmuj, pisz jak najdłużej na forum,
czego Ci serdecznie życzę.Pewnie małolat to pisał, naiwny że nigdy nie będzie starszy.
"Rób swoje"jak ja to robię. A "małe sukcesy" przyjdą same. Nic nie pomogły zaklęcia moich wrogów, to był najlepszy sezon turystyczny w moim życiu.
To moja opinia dla mnie czyli najważniejsza, potrafię być samokrytyczny. Przecież nie będę brał pod uwagę opinii tych co z zawiści obmyślają jakby "poszukać dziury w całym"
Pozdrawiam serdecznie.
Ps. Mniej piszę bo czasem forum to "tuba propagandowa admina" a jego skrajne poglądy są mi dobrze znane.

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: Amotolek [83.5.160.212]
Data: 2007-10-06 06:28:44

Młody już nie jestes tak bardzo Zbyszku, choć wiele latek młodszy ode mnie - wiec Sie kolejny wierzyk napewno nie urazi. Tym razem to markowa poetka tak pisze:
„Jak się czuję”
Kiedy ktoś, zapyta, jak ja się czuję,
Grzecznie mu odpowiem, że „Dobrze, dziękuję”
To, że MAM artretyzm, to JESZCZE nie wszystko Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszaką.
Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata.
Lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata
Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę
Choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę,
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję Ale przyjdzie ranek... znów się dobrze czuję Mam zawroty głowy, pamięć „figle płata"
Lecz dobrze się czuję, Jak na swoje lata
Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi
Ze, kiedy starość i niemoc przychodzi
To lepiej się zgodzić ze strzykaniem kości
l nie opowiadać o swojej słabości
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
I wszystkich w około chorobami nie nudź
Powiadają: „Starość okresem jest złotym," Kiedy spać się kładę zawsze myślę o tym, „Uszy" mam w pudełku, zęby w wodzie studzę, ,,0czy" na stoliku, zanim się obudzę...
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje Czy to wszystkie części, które się wyjmuje
Za czasów młodości mówię bez przesady
Łatwe były biegi, skłony i przysiady
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
Żeby bez zmęczenia przetańczyć noc calą
A teraz na starość czasy się zmieniły Spacerkiem do sklepu, z powrotem „bez siły"
Dobra rada dla tych, którzy się starzeją
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją
Kiedy wstaną rano, „części” pozbierają
Niech rubrykę zgonów v/ prasie przeczytają
Jeśli ich nazwiska tam nic figurują
To znaczy, że zdrowi i się dobrze czują

W.Szymborska



Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za piekne Twoje slowa, szczesliwych wedrówek na uroczych szlakach, a Ci co nam brużdżą, to niech ich szlag trafi, spoko :-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2007-10-06 10:25:06

Chyba za wiele czasu poświęcam przewodnikom bo tego wiersza Szymborskiej nie znałem. Bardzo mnie ucieszył w ten mglisty poranek, o żadnej urazie nie może być mowy. Patrząc na młodych, widzę tyle atutów wielu starszego że niczego im nie zazdroszczę.Tej głupoty i cwaniactwa, braku tolerancji, pogoni za "kasą", izolacji w środowisku, beznadziejnych relacji w rodzinach, "wycieczek"...ale za chlebem, wzrastającej liczby rozwodów, itd. Chyba to nie dotyczy wszystkich ale nie jest to też margines, to widomy znak naszych czasów.
W niektórych to już chyba coś trafiło ale chyba nie "grom z jasnego nieba" bo oświetliłby ich.
A Ty jak widzę masz "wielbicieli" co to próbują Ci szpilę wbić na każdym kroku.Żałosne to i niegodne komentarza.
Dziękuję za życzenia. Tobie życzę spokoju ducha czerpanego z obcowania z naturą, sukcesów w zwalczaniu patologii i wszystkiego dobrego.
Masz całkowitą rację w tym co piszesz i nie podlega to żadnej dyskusji. Pozdrawiam

Temat: Re: starszy wizerunkowy
Autor: Amotolek [83.5.170.127]
Data: 2007-10-08 19:10:37

Nic nie pomogły zaklęcia moich wrogów, to był najlepszy sezon turystyczny w moim życiu.
No to uważaj, bo:
SZÓSTA KLEPKA

OBNIŻENIE INTELIGENCJI PROBLEMEM PAŃSTWOWYM

- Słuchaj, właśnie przeczytałam, że mojemu staremu może się aż o 20 punktów obniżyć inteligencja!" zawołała od progu moja wiejska znajoma. -Ojej! A to dlaczego? - Zaniepokoiłam się nie na żarty, bo IQ małżonka -znajomej jest obiektem zawiści całej wioski. Ma on nawet ksywę Doda Elektroda.
-To samo może spotkać najważniejsze osoby w państwie i wszystkich parlamentarzystów! - straszył mnie mój gość.
-Ojej! A to dlaczego? - powtórzyłam pytanie, bo IQ naszych ViP-ów to priorytetowa sprawa.
Znajoma, bez wyraźnego zaproszenia z mojej strony, zmierzała w kierunku tarasu.
- Masz tę nalewkę z wiśni? - spytała.
- Mam - odpowiedziałam z pewnym takim ociąganiem, bo czułam, że w tych okolicznościach przyrody, chowana na szczególne okazje nalewka jest zagrożona.
- To daj. bo tego bez wodki nie razbieriosz - ujawniła swoje lingwistyczne talenty znajoma.
Dałam, więc wypiłyśmy.
- To mów - postawiłam sprawę jasno.
- Czytałaś ostatnią „Politykę"? - spytała znajoma,
- No, a o co chodzi? .
- A czytałaś „Niezbędnik Inteligenta”? - drążyła.
Nie, bo tym razem dodatek nazywał się „Pomocnik Psychologiczny",
- Jak zwał, tak zwał. Jest tam tekst, w którym cytują opinię niemieckiego badacza, który dokładnie wyliczył, że podczas dwutygodniowego wylegiwania się na plaży nasza inteligencja, nasze ukochane IQ, obniża się aż o 20 punktów - powiedziała znajoma łamiącym się głosem.
Szybko przeliczyłam, ile czasu w swoim dość już długim życiu przeleżałam na plaży i wpadłam w przerażenie. Moje IQ musi teraz wynosić Jakieś 2.220, ale minus.
- To twój stary wybiera się na plażę? - spytałam, żeby ukryć osobiste
.przerażenie.
- No przecież jedziemy do Ustki - wyjaśniła znajoma.
- A dlaczego mówisz, że IQ obniży się też VIP-om? - zainteresowałam się..
- Przecież są parlamentarne wakacje. Będą plażować. W jakim intelektualnym stanie wrócą?
- To mogą być w jeszcze gorszym? - spytałam, choć wiem, że było to pytanie tendencyjne i absolutnie nie na miejscu.

Grażyna Zwolińska gzwolinska@gazetalubuska.pl
ROLF
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć