Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Kadra PTTK

Jakość szkoleń przewodnickich

wszystkich wiadomości w wątku: 6
data najnowszej wiadomości: 2007-03-29

Temat: Jakość szkoleń przewodnickich
Autor: Tomek Dygała [62.121.116.127]
Data: 2007-03-07 11:32:38

Chciałbym wywołać dyskusję/wymianę informacji na temat jakości szkoleń przewodnickich. Wiąże się to z wczorajszymi konsultacjami dotyczącymi zmian w ustawie o usługach turystycznych, gdzie sugestia odstąpienia od obligatoryjnego, koncesjonowania kursów przewodnickich została dosłownie zakrzyczana.

Zwracam się z prośbą o odpowiedzi na następujące pytania:

Czy uważacie że koncesjonowanie kursów jest potrzebne?

Jak wyglądało szkolenie teoretyczne na Twoim kursie przewodnickim? W szczególności w jakiej formie były prowadzone zajęcia teoretyczne, jakich środków przekazu używano?

Jak wyglądało szkolenie praktyczne? Ile było dni/godzin samodzielnego przewodnictwa pod nadzorem instruktora? Czy kurs przygotował Cię metodycznie? Czy i jak przygotował do stanięcia przed grupą?

pzdr.
Tomek D

Temat: Re: Jakość szkoleń przewodnickich
Autor: Dudi [87.96.5.245]
Data: 2007-03-07 11:46:34

Tomku,

ja bym dodał jeszcze jedno pytanie:

- w jakim stopniu kurs przygotował mnie do państwowego egzaminu teoretycznego, a w jakim stopniu do praktycznego?

Dudi
Szkolenia w PTTK http://szkolenia.om.pttk.pl
Egzaminy państwowe na przewodników turystycznych http://szkolenia.om.pttk.pl/panstwowe.php

Temat: Re: Jakość szkoleń przewodnickich
Autor: Basia Z. [157.25.5.66]
Data: 2007-03-07 11:42:03

Wyjdzie na to, ze się znów chwalę.

;-)

Sama prowadzę zajęcia (z pewnych tematów) na kursie przewodnickim.
Poza tym jako czlonej Komisji szkoleniowej sprawuję nadzór nad kursem w swoim kole.

Kurs jest organizowany formalnie przez Oddział Uczelniany PTTK, praktycznie wszystkie zajęcia na kursie prowadzą członkowie koła przewodnickiego przy Oddziale (w naszym kole około 10 osób ma uprawnienia Instruktora Przewodnictwa PTTK i to głównie oni prowadzą zajęcia na kursie) oraz kilka zaproszonych osób z zewnątrz (np. psycholog).

1. Zajęcia teoretyczne.

Zajęcia teoretyczne są zazwyczaj w formie wykładów, średnio na co drugim wykładzie jest dodatkow pokaz slajdów lub zdjęć związanych tematycznie z wykładem.
Niektóre zajęcia prowadzone są w formie "konkursów" i inaczej uatrakcyjniane. Zalezy to od inwencji wykładowcy.

Od niedawna jako koło przewodnickie dysponujemy rzutnikiem multimedialnym zakupionym specjalnie do celów szkoleniowych, wcześniej pokazywaliśmy slajdy.

Zajęcia z pierwszej pomocy prowadzą lekarze (są zajęcia praktyczne na fantomach).

Po zakończeniu cyklu szkoleń wśród kursantów przeprowadzana jest ankieta na temat zajęć i wykładowcom prowadzącym zajęcia w sposób nudny się dziękuje.
Po kilku latach prowadzenie kursów ustalił się w zasadzie stały zespół wykładowców.

2. Zajęcia praktyczne.

Po pierwsze to jest ich znacznie więcej niż to przewiduje obowiązkowy program kursu.
Oprócz wyjazdów weekendowych średnio co dwa tygodnie i trzech dłuższych obozów (kursant ma zaliczyć dwa do wyboru) kursant ma obowiązek odbycia praktyki na wakacyjnym obozie prowadzonym przez przewodników naszego koła lub na kilku rajdach na których pomaga w prowadzeniu trasy.

Na temat programu się nie wypowiadam szczegółowo - jest na naszej stronie www. Ale są w tym i bieg na orientację i nocny marsz kondycyjny i szkolenie prowadzone przez GOPR.

Co do tego co się rzeczywiście przydało - najlepiej by się wypowiedział jakiś "świeży" przewodnik. Rzuć to pytanie na naszę wewnętrzną listę dyskusyjną.

Jestem zdecydowanie za dalszym koncesjonowaniem kursów gdyż wiem jak wygląda "w praktyce" egzamin przewodnicki. Tak de facto to w czasie egzaminu nie ma możliwości sprawdzenia czy delikwent zwyczajnie się w górach nie zgubi. Jest na to za mało czasu.

Jeśli na kursie jest dużo zajęć i są większe wymagania kandydat na przewodnika ma więcej czasu i możliwości zastanowienia się nad tym, czy rzeczywiście się nadaje.

Pozdrowienia

Basia

Temat: Re: Jakość szkoleń przewodnickich
Autor: Tomek Dygała [62.121.116.127]
Data: 2007-03-07 12:13:48

Sama prowadzę zajęcia (z pewnych tematów) na kursie przewodnickim.
Poza tym jako czlonej Komisji szkoleniowej sprawuję nadzór nad kursem w swoim kole.
dlatego jesteś niemiarodajna w tym zakresie ;-P
Kieruję to raczej do stosunkowo świeżo upieczonych przewodników czy osób będących tuż po kursach.
Jestem zdecydowanie za dalszym koncesjonowaniem kursów gdyż wiem jak wygląda "w praktyce" egzamin przewodnicki. Tak de facto to w czasie egzaminu nie ma możliwości sprawdzenia czy delikwent zwyczajnie się w górach nie zgubi. Jest na to za mało czasu.
czyli mamy ograniczenie dostępu do zawodu poprzez wewnętrzne sito (mafię? ;-) ) i jak widać nie wierzymy komisjom egzaminacyjnym.
A może zmiana formuły egzaminu byłaby rozwiązaniem?

W czym koncesjonowanie kursu według Ciebie może coś pomóc? Już nie pamiętasz cudaczenia z papierologią podczas występowania o upoważnienie?

pzdr.
Tomek D

Temat: Re: Jakość szkoleń przewodnickich
Autor: Basia Z. [157.25.5.66]
Data: 2007-03-07 12:28:07


dlatego jesteś niemiarodajna w tym zakresie ;-P
Wiem, napisałam to wyżej.

Kieruję to raczej do stosunkowo świeżo upieczonych przewodników czy osób będących tuż po kursach.
No to wiesz gdzie napisać w sprawie naszego kursu ;-)

W czym koncesjonowanie kursu według Ciebie może coś pomóc? Już nie pamiętasz cudaczenia z papierologią podczas występowania o upoważnienie?
Pamiętam.
Uznałam to za "zło konieczne" i jakoś przeżyłam.

Mieliśmy też w Oddziale kontrolę z Urzędu Wojewódzkiego (jakieś dwa - trzy lata temu) wszystko było absolutnie OK.
Kontrola dotyczyła kilku ostatnich kursów (po roku 1998).

Niestety ale prowadzenie kursu to ogromna robota organizacyjna i również papierkowa i dlatego zajmuje się tym cały zespół ludzi. (dodam, że całkiem społecznie)

Jednak nie wyobrażam sobie kursu na którym byłoby np. 8 wykładów i dwa razy zajęcia w terenie, a przy braku koncesji do tego by się to mogło sprowadzać.

Pozdrowienia

Basia

Temat: Re: Jakość szkoleń przewodnickich
Autor: Wachmistrz [83.26.53.211]
Data: 2007-03-29 09:52:08

Ja swój kurs zdawałem dość dawno, na tyle, że jeszcze nie było egzaminów państwowych. W kwestii organizacji kursów powiem, że w moim Oddziale organizację Kursu przejął Klub Przewodnicki, więc ludzie, którzy się na rzeczy znają (oczywiście z uzupełnieniami np w kwestiach pierwszej pomocy). Czym to owocuje? Po naszym kursie egzaminu państwowego nie zdają osoby które do niego wogóle nie podeszły, osoby które faktycznie oblały można policzyć na palcach jednej ręki przez wszystkie lata od zmiany zasad, a w ostatnim czasie kurs robimy corocznie. To chyba najlepiej świadczy o naszych szkoleniach. Pozdrawiam