Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Krajoznawstwo

Tarcza antyrak., a turystyka

wszystkich wiadomości w wątku: 4
data najnowszej wiadomości: 2007-02-11

Temat: Tarcza antyrak., a turystyka
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2007-01-24 19:04:11

Czy tarcza antyrakietowa zniszczy turystykę na Pojezierzu Drawskim? Zapraszam do czytania. Źródło Onet.pl
Wójt Postomina (Zachodniopomorskie) Zbigniew Galek jest przeciwnikiem umieszczenia na terenie gminy amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Z kolei burmistrz Drawska Pomorskiego Zbigniew Ptak chętnie przyjąłby u siebie Amerykanów.
Obie gminy - według prasowych spekulacji - są rozważane przez Amerykanów jako lokalizacje dla elementów antyrakietowego systemu obrony. USA mają brać pod uwagę te okolice ze względu na znajdujące się tam poligony. Na terenie gminy Postomino znajduje się Centralny Poligon Sił Powietrznych Wicko Morskie o powierzchni prawie 4 tys. ha, natomiast koło Drawska znajduje się największy w Europie poligon wojsk lądowych o powierzchni nieco ponad 36 tys. ha.

O obu lokalizacjach mówiło się już w ubiegłym roku, gdy po raz pierwszy publicznie ujawniono plany rozmieszczenia antyrakietowych instalacji w Polsce.REKLAMA Czytaj dalej

"I już wówczas byłem temu przeciwny" - powiedział wójt Postomina Zbigniew Galek. Dodał, że gmina powinno postawić na rozwój turystyki, a - jak mówił - "zamknięte wojskowe tereny z dziwnymi instalacjami raczej temu nie służą". "Turyści się wystraszą i przestaną przyjeżdżać" - dodał.

"Poza tym nie wiadomo, czy byśmy w ogóle coś z tych Amerykanów mieli, bo z tego co słyszę to wyłączyliby ten teren spod polskiego nadzoru i pewnie by nawet u nas podatków nie płacili" - mówił wójt.

W gminie odbywają się teraz wiejskie zebrania, na których żywo dyskutuje się o amerykańskiej tarczy. "Jeszcze nie usłyszałem, żeby ktoś powiedział na ten temat coś pozytywnego" - stwierdził wójt. Zapowiedział jednak, że jeśli tarcza powstanie w jego gminie, to będzie współpracował. "Z wojskiem trzeba się dogadywać" - uważa wójt Postomina, które co roku kasuje od armii 2,8 mln zł podatku za poligon w Wicku Morskim.

Miasto Ustka, które znajduje się w pobliżu poligonu w Wicku Morskim, o amerykańskich planach wyraża się bardzo dyplomatycznie, bo jej nowy burmistrz to były dowódca poligonu i w sprawach wojskowych wciąż obowiązuje go tajemnica. "Popieramy wszystkie inwestycje służące zwiększeniu liczby miejsc pracy i zamówień dla lokalnych firm" - powiedział PAP rzecznik usteckiego ratusza Jacek Cegła.

Pozytywnie do budowy antyrakietowej instalacji na terenie poligonu w Drawsku Pomorskim nastawiony jest natomiast burmistrz tego miasta Zbigniew Ptak. "Nie jestem już jednak takim entuzjastą, jak w zeszłym roku" - zastrzegł w rozmowie z PAP. "Poligon przynosi naszej armii spore dochody z najmu dla obcych wojsk, więc nie sądzę, by zdecydowano się na jego zamknięcie, tym bardziej że ostatnio za grube miliony poligon unowocześniono" - dodał. Z poligonu Drawsko Pomorskie ma co roku 6 mln zł podatkowych wpływów.

Gdyby jednak antyrakietowa tarcza miała stanąć koło Drawska, to - według burmistrza Ptaka - mogłaby się przyczynić do rozwoju lokalnej infrastruktury. "Z tego co słyszałem w bazie byłoby co najmniej 300 żołnierzy, którzy przecież muszą gdzieś mieszkać, jeździć porządnymi drogami i coś jeść" - uważa Ptak.

Przeciwnego zdania są mieszkańcy okolic Drawska. Ich zdaniem tarcza na poligonie oznacza same kłopoty i potencjalne zagrożenie dla ich życia. Obawiają się, że antyrakietowe instalacje byłyby pierwszym celem ataku w razie jakiegoś konfliktu. Niektórzy już zapowiadają protesty, jeśli zapadnie decyzja o lokalizacji amerykańskiej bazy na poligonie.

"Wiem o tych obawach i dlatego uważam, że przed taką budową należałoby ludzi zapytać o to, co o niej myślą" - powiedział Ptak.

Z kolei Andrzej Hypki, burmistrz Kalisza Pomorskiego, na terenie której znajduje się większa część drawskiego poligonu, jest sceptyczny wobec budowy antyrakietowej instalacji na poligonie.

"Jeżeli względy strategiczne zdecydują o takiej lokalizacji, to pewnie nie będziemy mieli nic do powiedzenia. Ale - moim zdaniem - na żadne korzyści z takiej inwestycji nie ma co liczyć, bo teren zostanie wyłączony i Amerykanie podatków nawet płacić nie będą" - powiedział PAP Hypki. Jego gmina co roku pobiera od wojska za drawski poligon 20 mln zł lokalnych podatków.

Amerykanie mają niebawem przedstawić Polsce szczegóły propozycji budowy w naszym kraju tzw. tarczy antyrakietowej. USA skontaktowały się w tej sprawie także z Czechami. Władzom w Pradze Waszyngton zaproponował lokalizację na terytorium Czech bazy radarowej. W Polsce miałyby być rozmieszczone wyrzutnie rakiet.

Temat: Re: Tarcza antyrak., a turystyka
Autor: Amotolek [62.121.126.14]
Data: 2007-01-24 21:02:58

Na terenie gminy Postomino znajduje się Centralny Poligon Sił Powietrznych Wicko Morskie o powierzchni prawie 4 tys. ha, natomiast koło Drawska znajduje się największy w Europie poligon wojsk lądowych o powierzchni nieco ponad 36 tys. ha.
czy Ty Kochany nie zdradzasz teraz przypadkiem jakich waznych tajemnic wojskowo strategicznych. ten koło Drawska nazywa sie Konotop; wiem bo tam byłem w 1991 roku, przy okazji Centralnej Imprezy Turystyki Motorowej organizowanej pzrez KTM ZG!

A dlaczego te tarcze maja być tak daleko? Nie lepiej gdyby były gdzies w poblizu Królewca (d. Koenigsberg, obecnie Kalingrad, Karolnaja Gora, czy jakos tak!).

Wojska amerykańskie nie sa nam obce! jestesmy w zwartym sojuszu i polska jest teraz np w Iraku, czy Afgani-stanie, wiernym i lubianym sojosznikiem! Obce, w pełni obce wojska w Polsce to byli sowieci od czasu II wojny swiatowej.
Obawiają się, że antyrakietowe instalacje byłyby pierwszym celem ataku w razie jakiegoś konfliktu.
Słuszna uwaga! Nalezy sie tego obawiać! Ale czy ten atak bedzie inny, (moze mniejszy ?) niż plany jakie miał uklad sowiecki (zwany warszawskim!) w przypadku konfliktu atomowego? Warto poczytać wyznania płk. Kuklińskiego i innych (prawdziwych, nie zsowietyzowanych wojskowych - Polaków), którzy mieli w tej sprawie dokladniejsze rozeznanie! Strach sie bać, jakie pieklo atomowe bylo nam pzreznaczone w tych planach na obszar Pe-eR-eL'u!
. Władzom w Pradze Waszyngton zaproponował lokalizację na terytorium Czech bazy radarowej. W Polsce miałyby być rozmieszczone wyrzutnie rakiet.
Poczekajmy jeszcze trochę, a i wtej dziedzinie Czesi nas wykolegują, tak jak to się już stało z montowniami odnośnych samochodów :-(
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Tarcza antyrak., a turystyka
Autor: Amotolek [62.121.126.14]
Data: 2007-01-27 21:04:57

Atomowy skład specjalny 3003

Odtajnione ostatnio dokumenty wojskowe potwierdzają, że bunkrach nad j. Buszno Rosjanie składowali głowice jądrowe. My pisaliśmy o tym już dwa lata temu!

Obiekty nie stanowią zagrożenia radiologicznego czy chemicznego, bo zostały zbadanie pod tym kątem Lokalizacja baz z ładunkami jądrowymi była najpilniej strzeżoną tajemnicą wojsk Układu Warszawskiego. Na podstawie odtajnionych ostatnio dokumentów wojskowych prof. Andrzej Paczkowski z PAN ustalił, że trzy takie supertajne obiekty wybudowano w latach 1967-1970 na terenie Polski. Jednym z nich był tzw. skład specjalny nr 3003 nad jeziorem Buszno w gm. Sulęcin. Dla mieszkańców pobliskich wsi ustalenia naukowca nie są żadną rewelacją. Zwłaszcza, że już kilka razy pisaliśmy w ,,GL'' o tych obiektach. Ostatnio 7 maja 2005 r. w artykule ,,Zagadka wilczej bazy''.

- Podczas świąt Bożego Narodzenia 1989 r. gościłem w domu zastępcę dowódcy do spraw politycznych z tej jednostki. Przy wódce zapytałem go, czego pilnują w tych lasach, bo ludzie gadali, że mają tam bomby atomowe. Aż się zaczerwienił, ale nie zaprzeczył - opowiada Stefan Wiernowolski z Sulęcina. - Dwa tygodnie później Rosjanie ewakuowali jednostkę.

Dostępu do tajnych magazynów broniły zasieki, betonowe ogrodzenie i kilka pierścieni bunkrów.
Mijali szerokim łukiem

W czasach PRL utrzymywano, że na terytorium Polski nie ma broni atomowej. Tymczasem wśród materiałów, do których dotarł prof. A. Paczkowski jest m.in. porozumienie z 25 lutego 1967 r. podpisane przez ówczesnego ministra obrony PRL Mariana Spychalskiego i ministra obrony narodowej ZSRR marszałka Andrieja Grieczkę. Dokument dotyczy rozmieszczenia na terenie naszego kraju amunicji jądrowej i budowy tzw. składów specjalnych. Jeden z nich powstał właśnie nad Busznem koło przysiółka Templewko.

Żelbetowe magazyny zamaskowano sadząc na stropie drzewa. Broniły ich zasieki, betonowe ogrodzenie i kilka pierścieni bunkrów z bronią maszynową. - Obiektów chronili komandosi ze Specnazu, czyli radzieckich wojsk specjalnych - mówi były żołnierz batalionu rozpoznawczego, który w latach 80. stacjonował w Międzyrzeczu.

Mieszkańcy pobliskich wsi omijali bazę szerokim łukiem. - Wystarczyło zejść z drogi, a już zza drzewa wyskakiwał krasnoarmiejec z odbezpieczonym kałachem - opowiada sołtys pobliskiej wsi Zarzyń Ryszard Czarnecki. - Tymczasem do rosyjskich baz w Kęszycy Leśnej i Wędrzynie można było wejść bez większych ceregieli.

Jabłek tam nie trzymali

Baza nazywała się Wołkchodar. - Można to przetłumaczyć jako pasterz wilków - mówi emerytowany pułkownik Andrzej Lisiecki, który od lat bada fortyfikacje i obiekty militarne w zachodniej Polsce. - Podobne bazy Rosjanie wybudowali koło Brzeźnicy-Kolonii pod Wałczem oraz w Podborsku niedaleko Białogardu. Jabłek z pewnością tam nie trzymali.

Rosjanie opuścili bazę na początku 1990 r. Później chronili ją polscy żołnierze z pobliskiego Wędrzyna. Obecnie to teren nadleśnictwa, który jednak nadal użytkuje wojsko. - Obiekty nie stanowią zagrożenia radiologicznego czy chemicznego, bo zostały zbadanie pod tym kątem - zapewnia Krzysztof Szczechowiak z Wojskowej Administracji Koszar w Wędrzynie.

Dwa lata temu po artykule w ,,GL'' zasypano wejścia do magazynów. K. Szczechowiak wyjaśnia, że chodzi o bezpieczeństwo ewentualnych turystów. Tymczasem S. Wiernowolski zwraca uwagę na fakt, że okolice j. Buszno to jeden z najbardziej malowniczych zakątków Ziemi Lubuskiej. - Była baza to nie lada gratka dla turystów. Trzeba tylko jakoś ją zagospodarować - postuluje.

Dariusz Brożek
dBrozek@gazetalubuska.pl
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Tarcza antyrak., a turystyka
Autor: Amotolek [83.142.72.100]
Data: 2007-02-11 16:18:07



NA MOJE KIEPEŁE

Po co nam nowe godło Polski?
- Rany koguta! Pinkus! Może ja ciebie z tej ławki podniosę i do domu zaprowadzę?! Przecież ty jesteś na twarzy szaro-sino-zielony! Co tobie się stało?!
- To wszystko, Karol. przez ten czekoladowy krem. Moja małżonka kupiła jego całą puszkę. Dookoła tej puszki pisało ]ak wół Czekolada, Czekolada, Czekolada, a na wierzchu stało Krem Czekoladowy! A krem czekoladowy to jest to, czemu ja się w żaden sposób oprzeć nie potrafię. To i złapałem dużą łyżkę, puszkę otwarłem i solidną porcję sobie do gęby zafundowałem. Ja ją szybko łykam, żeby mnie moja małżonka nie dopadła, a ona wpadła i zakrzyknęła: - Szlag jasny na ciebie! Dobrze, że ty mnie "Alwajsów. nie zeżarł! Ty się najpierw popatrz, co ty jesz!
- Przecież mówiłeś, ze krem czekoladowy?!
- Owszem, ale jak ja się jemu lepiej przyjrzałem to drobnymi literkami odczytałem: Krem regenerujący do twarzy i ciała. Wyłącznie do użytku zewnętrznego. Uspokaja zmysły i działa relaksująco." I wtedy ja poczułem jego smak. Może on działa relaksująco, ale na pewno laksująco, bo ja ledwo doleciałem! A moja małżonka jeszcze mnie dobiła ze słowami: Ty głupi woloduch, ty! Jakby w ładny papierek nawet gu. było zwinięte, to ty byś jego też zeżarł!
- A propos tego gu. w papierku, to nie wiem czy słyszałeś, jakiego nam cukierka Amerykanie podsuwają? Oni u nas chcą montować swoją tarczę antyrakietową!
- Wcale im się nie dziwię, bo gdzie oni takich drugich głupich znajdą, którzy się zgodzą , żeby nad ich głowami zestrzeliwać i detonować bomby atomowe? Dlaczego Amerykanie z tym nie poszli do Niemców albo Francuzów? Dlatego, ze oni by ich wyśmiali!
- .A poza tym oni nie chcą zadrażniać stosunków z Rosją i Putinem, bo wiadomo. przeciwko komu ta tarcza jest wymierzona.
-.A popatrz ty Karol, za komuny to myśmy za sprawą Rapackiego byli strefą bez atomową i nam nie groziło, że na nas coś spadnie! - Ale ostatnio, niestety, myśmy zaczęli robić za sojuszników USA. A Amerykanie, jak uczy historia, swoich sojuszników zawsze wydymali!
- Sami się mogą dymać! Nikt nie ma prawa, nawet nasz Sejm, który nie reprezentuje większości narodu; ani premier ze swoim rządem, który nie wiadomo co robi, ani Prezydent, brat premiera, nie mają prawa decydować o ostatecznym losie narodu! Oni mają śmierdzący obowiązek ogłosić referendum, czy naród chce tarczy czy nie, czy on chce ginąć, czy nie?!
- Pinkus! Jak nasz Sejm i obaj Kaczyńscy załatwią nam tę tarczę, to świat załatwi nam nowe godło: Dwa psy w tarczy, jeden s..., a drugi warczy!
PINKUS z Zielonej Góry
(Adres u Redakcji)
magazyn@gazetalubuska.pl

Cos takiego ostatnio pzreczytałem w prasie, jak widać temat tarczy :-) jest nośny i spedza sen z powiek obywatelom IV Rzeczypospolitej:-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć