Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Przyszłość PTTK

Przyszłość Towarzystwa.

wszystkich wiadomości w wątku: 22
data najnowszej wiadomości: 2008-09-12

Temat: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2006-12-01 15:00:56

Jednakże działalność programowo-organizacyjna była coraz słabsza, co przypisuje się dużym brakom w etatowej jej obsłudze [17 s. 144]. Jest to jednak nie całkiem uzasadnione. Problem należy mianowicie widzieć w trudnościach z przestawieniem się na całkowicie lub prawie całkowicie społeczną działalność, tak jak to ma miejsce w podobnych organizacjach w zachodniej Europie. Wśród dużej części działaczy pokutuje przekonanie, że bez etatowych pracowników społeczna działalność jest zupełnie niemożliwa, choć aktualne warunki nie zapewniają takich komfortowych możliwości zaspokajania swoich prywatnych zainteresowań.

Krzysztof R. Mazurski „KRAJOZNAWSTWO W DZIAŁALNOŚCI POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO” Wrocław, dnia 20 października 2006 r. część 12. Po 2000 r. publikacja w -> http://kkraj.pttk.pl/index.php?co=dzial0

Cytowana teza jest bardzo dyskusyjna.

Faktycznie, w czasach PRL lub sowieckich, jak pisze Antoni amotolek była również zawodowa działalność społeczna i to nie tylko w PTTK. Ale czy to tylko była polityczna korupcja czy zwyczajna konieczność posiadania zaplecza logistycznego. Wtedy to nazywano biurokracją, ale TNOiK propagował jej dobre rozumienie jako sprawne działanie.

W zachodniej Europie, w Monachium działa podobna do PTTK organizacja DAV – czy to może być przykład prawie całkowicie społecznej działalności.

Bez odpowiednio kompetentnych etatowych działaczy-pracowników jest niemożliwa pożyteczna społecznie działalność.

Ale o tym na FORUM PTTK jest mnóstwo głosów wołających na puszczy

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: Soland [83.28.172.81]
Data: 2006-12-03 23:59:39

Przyszłość Towarzystwa?
To rysuje się w "bardzo" dobrym świetle.
W oddziałach brak jest tzw. świeżej krwi tzn. dopuszczania młodych do udziału w działalności poszczególnych oddziałów PTTK.A co za tym idzie wraz z wymieraniem starszych członków PTTK działalność tej organizaci pozostanie li tylko wspomnieniem.

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2006-12-07 15:09:28

Posiadam uprawnienia przewodnika, bezpiecznika i izolatora, a ponadto znakarza szlaków lotniczych i morskich ( w tym także podwodnych). ...
Andrzeju, z takimi uprawnieniami jakie posiadasz, to do działalności w oddziale PTTK dopuszczony i zachęcony zostaniesz przez każdego starszego członka PTTK.

Czy zauważyłeś istnienie:
- Komisji Turystyki Żeglarskiej?
- Komisji Działalności Podwodnej?

A Twoje uprawnienia znakarza możesz wykorzystać i wnieść coś nowego i ożywczego, na przykład turystyka balonowa, szybowcowa, lotnicza.
Starzy członkowie PTTK powinni być ZA.

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: domin [87.105.147.178]
Data: 2007-01-05 17:34:36

Pisząc o społecznej działalności w towarzystwach, w tym PTTK, miałem na myśli podstawowe jednostki organizacyjne, a nie całej organizacji, zwłaszcza jej władz naczelnych czy silniejszych regionów (ilościowo i finansowych). Akurat Niemcy znam dobrze i wiem, że tak działa większość towarzystw w terenie. Im wyżej, to jasne, musi pojawiać się zaplecze logistyczne, jak to ładnie nazwaleś. Ale dlaczego otworzyleś nowy wątek, a nie w już istniejącym (dział Krajoznawstwo)?

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2007-01-08 09:57:41

Krzysztofie, w zapisie o dyskusyjności tezy wpisanej w cytowany fragment Twojej publikacji było ukryte (teraz widzę, że nazbyt syntetycznie) zaproszenie do wymiany poglądów na ten temat dla piszących na FORUM krajoznawców.

Do jakiego zakresu w organizacji można pracować w ramach empatii dla jej sympatyków, w naszym przypadku PTTK?

Jaki zakres wymaga fachowego i stałego-etatowego realizowania działalności programowej?

Wypowiedzi w tej problematyce pojawiały się już na FORUM, ale przy okazji w różnych wątkach.

A temat powinienien, tak jak napisałeś, otworzyć w dziale Krajoznawstwo.

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: domin [87.105.147.178]
Data: 2007-01-11 18:24:23

Tak na gorąco, to sądzę, że zakres zaangażowania w życie jakiejkolwiek organizacji społecznej powinny wyznaczać takie oto uwarunkowania:
1. chęć do społecznego (bezpłatnego) działania, a nawet skłonność do samofinansowania się (np. koszty wyjazdów),
2. mozliwości (czasowe, rodzinne, zawodowe itp.)
3. zdrowie,
4. akceptowalność przez 'towarzyszy' (tj. członków owego towarzystwa) - niestety, nawet najszlachetniejszy człowiek, z najszlachetniejszymi intencjami, głowy muru nie przebije, ani nikogo na siłę nie uszczęśliwi; nie chcą mnie (moich koncepcji), to zbieram zabawki - taka działalność powinna nieść satysfakcję, a nie frustrację.
Oczywiście chodziło mi o dyskusję, ale nic z tego nie wyszło,l choć parę uwag wykorzystam, bo chcę to jeszcze inaczej upowszechnić - ciągle jako materiał wyjściowy do pogłębionej historii PTTK, a nie laurkowych tekstów!

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2007-01-11 21:18:54

akceptowalność przez 'towarzyszy' (tj. członków owego towarzystwa) - niestety, nawet najszlachetniejszy człowiek, z najszlachetniejszymi intencjami, głowy muru nie przebije, ani nikogo na siłę nie uszczęśliwi; nie chcą mnie (moich koncepcji), to zbieram zabawki - taka działalność powinna nieść satysfakcję, a nie frustrację
Akceptuję punkt 1-3 bo to jest wiadome,znane i tak praktykowane. Klub w którym działam nie korzysta z żadnej pomocy oddziału. Mało tego część składki członków klubu nie trafia do klubu ale pozostaje w oddziale. Czyli bezpłatne działanie, wręcz "dokładanie do tego interesu" ma miejsce. Każdy wyjazd musze przygotowac we własnym zakresie , na własnych materiałach i środkach , korzystam ze swoich prywatnych telefonów, itd.Zdrowie , czas , obowiązki zawodowe i rodzinne - to wszystko nie przedstawia żadnego problemu.
Natomiast akceptowalność ma wiele uwarunkowań. Zdrowo rozsądkowa część członków oddziału popiera moje działania .Tak mogę twierdzić albowiem dobrowolnie uczestniczą w licznych imprezach wycieczkowych i spotkaniach towarzyskich.
Natomiast TWA pozostaje pod presją prezesa i tkwi w "pewnych układach towarzyskich", może przysięgali "bezgraniczną miłość i wierność" Okupują ciepłe biuro, tkwią na "ciepłych stanowiskach",itd. W zamain za "lojalność" a nie kompetencje w kilka osób przejęli panowanie nad wszystkimi komisjami i zespołami weryfikacyjnymi w oddziale. Niemożliwe? Teoretycznie tak być nie powinno ale proszę wejść na stronę internetową i sprawdzić.
I mam pytanie do Kolegi Profesora. Mam zostawić tych którzy ciągle się chcą bawić ze mną tymi zabawkami czyli zgodnie z punktem 1-3 naprawdę społecznie.A jeśli linia podziałów przebiega pośrodku?
Nie czuję się sflustrowany bo mnogość zorganizowanych wypraw górskich w najodleglejsze pasma górskie znakomicie to wynagradza. Ktoś z patologiami musi podjąć "walkę", do tak obłudnie funkcjonującego oddziału i tak się nikt nie zapisze.
Pozdrawiam serdecznie Zibi

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: JAK [212.2.100.182]
Data: 2007-01-11 23:05:17

Tak na gorąco, to sądzę, że zakres zaangażowania w życie jakiejkolwiek organizacji społecznej powinny wyznaczać takie oto uwarunkowania:
1. chęć do społecznego (bezpłatnego) działania, a nawet skłonność do samofinansowania się (np. koszty wyjazdów),
2. mozliwości (czasowe, rodzinne, zawodowe itp.)
3. zdrowie,
4. akceptowalność przez 'towarzyszy' (tj. członków owego towarzystwa) - niestety, nawet najszlachetniejszy człowiek, z najszlachetniejszymi intencjami, głowy muru nie przebije, ani nikogo na siłę nie uszczęśliwi; nie chcą mnie (moich koncepcji), to zbieram zabawki - taka działalność powinna nieść satysfakcję, a nie frustrację.
Oczywiście chodziło mi o dyskusję, ale nic z tego nie wyszło,l choć parę uwag wykorzystam, bo chcę to jeszcze inaczej upowszechnić - ciągle jako materiał wyjściowy do pogłębionej historii PTTK, a nie laurkowych tekstów!
Witam,
tak może wyglądać działalność społeczna w PTTK do szczebla Oddziału PTTK. Nawet gdybyśmy mieli w Polsce 300 Oddziałów PTTK działających spontanicznie według tych zasad, to dalej w skali kraju ilość nie przechodzi w jakość. Z punktu widzenia promocji i prestiżu PTTK w skali całego kraju, a nawet Europy, z punktu widzenia walki o środki finansowe Unii Europejskiej ważne w tym wszystkim są ponadto szczeble wojewódzkie i szczebel centralny, gdzie oprócz pasji społecznej powinna liczyć się kompetencja, wyobraźnia, zdolność do syntezy, mobilność, komunikatywność i kreacjonizm. 300 lokalnych kompanii PTTK składających się w dużej części z emerytów i rencistów oraz dzieci i młodzieży bez ogólnopolskiego zaplecza logistycznego i sztabu przypomina partyzantkę bez silnego dowództwa, planów operacyjnych i strategii działania na kilka lat naprzód. Z taką armią nie wygra się wojny na „turystycznym rynku” ze sprawnie i fachowo dowodzonymi wojskami zawodowymi (firmami turystycznymi, biurami podróży, itp.) wspieranymi logistycznie przez fachowców i doradców powiązanych z ośrodkami władzy państwowej i samorządowej i nie obciążonymi balastem (garbem) przeszłości.
Chyba, że pozostaniemy przy formule Towarzystwa (przez duże T, czyli czegoś w rodzaju elity na wzór przedwojennych elit arystokratycznych). Towarzystwa, które będzie zainteresowane tym, jak je ocenia młoda generacja w Polsce. Będzie żyć tylko dla siebie, dopóki pozwoli na to majątek Towarzystwa. Będziemy wspominać dawne dobre czasy i powoli wymierać.
A wtedy Oddziały PTTK działające dotąd samodzielnie i samowystarczalnie dojdą do wniosku, że nic ich nie wiąże ze wspólnotą PTTK i że mogą prowadzić swoją działalność, być może sprawniej i swobodniej bez PTTK – owskiej biurokracji. Młodzi, mobilni ludzie już teraz dochodzą do tego wniosku i wcale nie palą się do aktywnej roli we władzach Oddziału PTTK. Wolą wykupić składkę, robić swoje i od czasu do czasu pojawiać się na spotkaniu, aby wytykać władzom PTTK wszystkich szczebli, że centrala PTTK to manufaktura, bez zaplecza logistycznego pożerająca swoje aktywa w postaci majątku, aby utrzymać się na powierzchni.

Pozdrawiam
Jurek Kwaczyński - PTTK w Żyrardowie
Turystyka w Żyrardowie:

http://www.zyrardow.pttk.pl

Żyrardów:

http://www.zyrardow.pl

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: JAK [212.2.100.182]
Data: 2007-01-11 23:10:36

Towarzystwa, które będzie zainteresowane tym, jak je ocenia młoda generacja w Polsce. Będzie żyć tylko dla siebie, dopóki pozwoli na to majątek Towarzystwa. Będziemy wspominać dawne dobre czasy i powoli wymierać.
Witam ponownie,
po przeczytaniu swojego posta zauważyłem, że w wyniku pośpiechu nastąpiła pomyłka. Zamiast "Towarzystwa, które będzie zainteresowane" powinno być "Towarzystwa, które nie będzie zainteresowane".
Przepraszam.

Jurek Kwaczyński - PTTK w Żyrardowie
Turystyka w Żyrardowie:

http://www.zyrardow.pttk.pl

Żyrardów:

http://www.zyrardow.pl

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2007-01-12 14:01:21

… część składki członków klubu nie trafia do klubu ale pozostaje w oddziale. Czyli bezpłatne działanie, wręcz "dokładanie do tego interesu" ma miejsce.
Do interesu nie dokładasz, płacisz po prosto za logo firmy PTTK.
… Każdy wyjazd musze przygotowac we własnym zakresie , na własnych materiałach i środkach , korzystam ze swoich prywatnych telefonów, itd.
To zwyczajne koszty uprawiania hobby.

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2007-01-12 14:49:25

Do interesu nie dokładasz, płacisz po prosto za logo firmy PTTK
Nie należysz do PTTK więc rozumiem Twoją dezorientację. Za logo to chyba z tej części która wędruje do centrali.
Natomiast piszę o części która pozostaje w oddziale.
Zarząd zatrzymuje ją dla siebie gdy tymczasem praktykuje się że przekazywana jest na potrzeby klubu a nie trwoniona przez zarząd oddziału. I nie chodzi o wielkość kwot, tak nakazuje zdrowy rozsądek i logika.Tym bardziej gdy zarząd oddziału utrudnia działalność klubową a marnotrawi środki finansowe.
To zwyczajne koszty uprawiania hobby
Zgadzam się z Tobą i ja je chcę ponosić , tak odpisałem "Dominowi" na jego sugestie że.....
chęć do społecznego (bezpłatnego) działania, a nawet skłonność do samofinansowania się (np. koszty wyjazdów)
Tylko że to też dzieli członków na "równych i równiejszych"Może faktycznie Towarzystwo powinno być w przyszłości bardziej elitarne. Wtedy członkowie PTTK wydawaliby w nim swoje pieniądze na "prawdziwą turystykę" a nie przychodzili po to tylko żeby "coś z tego mieć" Przecież wędruje z nami ogromna rzesza osób nieźle sytuowanych.
Niektóre"młode wilki" jeśli nawet są w szeregach PTTK to pytają się już na starcie "co z tego będę miał" Siła "gratyfikacji" ( różnego rodzaju) jest ogromna. O tej na górze wiele pisał Antoni.
Zibi

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2007-01-12 15:01:42

Nie należysz do PTTK więc rozumiem Twoją dezorientację.
Faktycznie tak jest bo od paru sezonów zawiesiłem płacenie składki rocznej. Dlatego formalnie nie wpisuję "oznaczenia Oddziału".
Ale przez bardzo wiele sezonów wnosiłem stosowne kwoty do kasy PTTK.
Przecież wędruje z nami ogromna rzesza osób nieźle sytuowanych.
Możnaby by zapytać, tu na FORUM, jak widzimy relację;
Za jak wysokie składki - jak wysokie gratyfikacje

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2007-01-12 16:25:32

Ok! Słyszałem kiedyś "Witaj w klubie" a witali się tak byli działacze PTTK. Sam znam wielu takich.]
Za jak wysokie składki - jak wysokie gratyfikacje
Nie widzę zależności w ten sposób w jakim to napisałeś.
"Gratyfikacje" to pojęcie bardzo umowne tak jak to już kiedyś zostało sprecyzowane na forum.
Na forum PTTK przewodnik Barbara Zygmańska o tym procederze pisze…
Re: Jak nas Widzą tak (o) na...Autor: Basia Z. [157.25.137.98] Data:2005-10-27 14:26:04
To nie "prezent"ale wprost mówiąc prowizja. Rzędu kilku procent od tego, że wybierze się na nocleg ten a nie inny pensjonat, czy tą a nie inna firmę przewozową. Czy nawet zrobi grupie zdjęcie u konkretnego fotografa. W gotówce, z ręki do ręki bez faktury. Wyżyć się z tego może nie wyżyje, ale nieźle dorobić można
Ale mogą być inne, "bardzo niewymierne" jak medale, dyplomy , nagrody ministra,start w wyborach, stanowisko "tu i tam". Mogę Ci więcej napisać na priva. Tutaj moderator straci cierpliowść że się powtarzam, już to kilka osób słyszało.

A wysokie składki ? Może one odstraszyłyby przynależności do Towarzystwa "byle dorobkiewiczów", takich "pseudodziałaczy" i tym samym "pseudoczłonków"
Zmiany przepisów też musiałyby być "bardzo głębokie" stwarzające przejrzystośc funkcjonowania a nie takie pozorne jakie obserwujemy lub tylko obiecane na kolejnym Zjeździe. Zibi

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2007-01-15 10:41:12

Za jak wysokie składki - jak wysokie gratyfikacje
Nie widzę zależności w ten sposób w jakim to napisałeś.
"Gratyfikacje" to pojęcie bardzo umowne tak jak to już kiedyś zostało sprecyzowane na forum.
Zbychu, słusznie piszesz.
Za skorzystanie z noclegu w schronisku Towarzystwa nie musi od razu przysługiwać specjalne wynagrodzenie nie mówiąc nagroda pieniężna za szczególne zasługi.
Chociaż, kto wie … sądząc z pisanych na FORUM opinii o niektórych schroniskach.

Teraz zabierając się na rajd na ogół spotykam się taki cennik, np:
a/ dla członków PTTK 230 zł, dla pozostałych 250 zł.
lub
b/ dla członków Oddziału PTTK 160 zł, dla członków PTTK 170 zł, dla pozostałych 180 zł.

Moim zdaniem, to rozwiązanie sensownie załatwia temat zniżek organizacyjnych.

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2007-01-15 11:01:40

Masz rację Janusz podając te fakty i trudno się z nimi nie zgodzić. Ale obok tego "toczy się życie"
W swojej wypowiedzi mniej pisałem o schroniskach PTTK a raczej o prywatnych pensjonatach, itd.
Jest tak jak piszesz przy organizacji imprez (wycieczek ) małych , kameralnych jakie preferuję ,samotnych wędrówkach "płacisz to co widzisz w cenniku"
Natomiast duże grupy ( powyżej 40 osób ) czyli szkolne i zakładowe to cena jest "negocjowana" ale do "kieszeni
organizatora" Chociaż nie uogólniam . Bo mam na priva głosy że "zysk" przeznaczany jest częściowo na podreperowanie kasy oddziału.
Natomiast "koślawy marketing" umożliwia "dogadanie się" właściciela pensjonatu z organizatorem co do wysokości a nawet sposobu "gratyfikacji"
Żenujące jest że wtedy nie liczy się atrakcyjność miejsca pobytu np. wycieczka górska ale gór z pensjonatu nie widać. Bo pogoń za prywatą jest jak opaska na oczach.
Rachunki są fikcją jeśli właściciel nie odprowadza podatku VAT, itd. "Gratyfikacja" trafia do kieszeni organizatora lub preferuje się inne "formy wdzięcznosci" np. pobyt organizatora wraz z małżonką w tym pensjonacie "za friko"
Wszystko ze strony właściciela pensjonatu jest OK! On zna zasady marketingu , ma pełne obłożenie , itd. I Ty jeśli organizujesz prywatnei to nie ma sprawy" bij sie o cenę" Ale jako niby działacz Towarzystwa? To powinno być ścigane....tak myślę .
Pozdrawiam Janusz Zibi

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: lucyna [212.2.100.182]
Data: 2007-02-25 08:33:12

Witam! Przyszłość PTTK? Nie, wiem jak sytuacja wygląda w całym kraju ale opierając się na swoich obserwacjach w Bieszczadach mogę stwierdzić iż PTTK czeka marginalizacja. Mówię to z pozycji byłego członka PTTK, wystąpiłam z organizacji w ubiegłym tygodniu. Towarzystwo wzajemnej adoracji opadowane w większości przez działaczy w podeszłym wieku. Skonfliktowane środowisko, a szkoda. Wiele rzeczy możnaby było zrobić wspólnie ale to nierealne. Papa PTTK

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: Wachmistrz [83.26.53.211]
Data: 2007-03-29 09:32:27

Nie popadajmy w minorowy nastrój. Zdaję sobie sprawę, że w wielu częściach Polski wygląda to kiepsko. Zapraszamy do Nas!!! Trzon Regionalnego Oddziału PTTK w Białymstoku tworzą dwa kluby: Młodzieżowy Klub Turystyczny i Klub Przewodników Turystycznych. W obu wiek większości członków mieści się w ramach 20 - 40 lat. "Satrzy działacze" o których tu tyle słów powiedziano są dla nas wzorem, ale dawno sami przekazali pracę na barki młodszych, a w raz z pracą (i tu Wasze największe zdziwienie) władzę. Dlatego jeśli nawet jesteśmy wyjątkiem w skali kraju (w co do końca nie wierzę) to jednak jakieś światełko w tunelu. Wszystkich którym nie odpowiadają stosunki w macierzystych oddziałach zapraszamy do siebie. U nas jest dużo działalności non profit (działalność statutowa), ale poświęcenie społeczne owocuje pierwszeństwem przy działalności zarobkowej (zlecenia przewodnickie). Myślę, że to zdrowy układ. Pozdrawiam

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2007-03-29 11:34:31

U nas jest dużo działalności non profit (działalność statutowa), ale poświęcenie społeczne owocuje pierwszeństwem przy działalności zarobkowej (zlecenia przewodnickie). Myślę, że to zdrowy układ.
Moim zdaniem to zdrowy układ, ale na szczeblu oddziału.

Organizowanie widocznej praktycznie w terenie działalności Towarzystwa liczacego 73 tysięcy członków bez etatowych pracowników jest niemożliwe.
Na przykład:
- wiemy jak wygladają szlaki turystyczne PTTK teraz,
- jak będzie > zobaczymy po zakończeniu PROJEKT "ROK SZLAKOW TURYSTYCZNYCH PTTK".

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: Wachmistrz [83.26.53.211]
Data: 2007-03-29 13:37:19

U nas również jest etatowy pracownik, ale jego zadanie to działalność zarobkowa, wiadomo, że im większy oddział, tym więcej osób potrzeba etatowych do obsługi biura. Działalnością statutową zajmuje się kadra społeczna. Temat wynikł bardziej z opinii o "starych działaczach" na forum, aby pokazać, że nie wszędzie jest tak samo ponuro jakby mogło to wyglądać po lekturze postów.
Pozdrawiam

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2007-03-29 15:24:44

Jak sądzisz, można społecznie i jednoosobowo koordynować realizacę projektu "Rok szlaków turystycznych PTTK" ?

Chyba nie - tak uważam.
A zatem efekt będzie jak zawsze;
projekt > ...... > podsumowanie i sprawozdanie.

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: Wachmistrz [212.33.92.8]
Data: 2007-03-29 17:56:21

Koordynować projekt można jednoosobowo a czy społecznie, ja bym się nie podjął ale w każdym projekcie można zawrzeć koszty osobowe na czas jego trwania. Nie wnikam jaki będzie efekt projektu Rok Szlaków, nie będę ukrywał, że wiele się po nim nie spodziewam mimo, że sam jestem znakarzem. Natomiast imprezy statutowe (rajdy piesz, kolarskie, InO) moiżna robić społecznie, trzeba tylko chcieć. W tym roku będę po raz piąty szefem trasy pieszej Podlaskiego Rajdu Długodystansowego Zażynek i przez te lata podobnie jak koleżanki i koledzy sprawujący inne funkcje przy tej imprezie nie wziąłem za to ani grosza. I żyję...
A projekty? Powinny wręcz przynosić zyski organizacjom, które je prowadzą i personalnie ludziom w nie zaangażowanym.
I jeszcze raz podkreślam to dlaczego podjąłem dyskusję w tym miejscu. Jest i musi być sztab ludzi którzy biorą wypłatę za zarabianie pieniędzy, w RO PTTK Białystok jest jedna w większych oddziałach czy ZG odpowiednio więcej, ale dopóki są ludzie którym chce się prowadzić działalność statutową społecznie, to z PTTKiem nie jest jeszcze tak źle jak wynikać może z ponurego tonu wypowiedzi na Forum.
Pozdrawiam

Temat: Re: Przyszłość Towarzystwa.
Autor: Amotolek [83.5.136.119]
Data: 2008-09-12 09:08:30

Na stronie PTTK pod linkiem
http://www.pttk.pl/zycie/xvii/index.php/ie PTTK ruszyła "pełną parą" kampania przygotowująca za rok XVII Zjazd Krajowy. Na tut forum jakoś o tym ... cisza;-(.
A jst tam co poczytać, szczególnie "ciekawą" ordynację wyborczą!
jak tak ma byc to znaczy, ze nic nie bedzie;-(!
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć