Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

PTTK w internecie

jadowity donosik

wszystkich wiadomości w wątku: 33
data najnowszej wiadomości: 2006-11-18

Temat: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-13 21:28:22

Po szczęśliwym powrocie z tygodniowych wojaży połączonych z dość odważną jak stwierdzili świadkowie - własnoręczną kąpielą morską w dniu 12 XI na terenie Jelitkowa  – zajrzałem z ciekawością na forum i resztki włosów mi stanęły na głowie, co tu się tymczasem powyprawiało! Nie twierdzę, że zostałem kompletnie zaskoczony nowym wątkiem, bo w ciągu ostatnich kilku godzin przed dojazdem do stolycy - dostawałem sygnały od osoby stanowiącej jednoosobową grupę i do tego silnie wystraszoną tym co tu się pisemnie wyprawia. Przyznam, że przed przeczytaniem wątków i postów, jakie się ulęgły przed dwa dni ustawowo wolne - zbagatelizowałem problem, mimo otrzymania do ucha obszernych fragmentów co bardziej obscenicznych wypowiedzi.

Najbardziej jednak uderzył mnie następujący fragment:
..........od dłuższego czasu dostaję na priv takie listy:
"Proszę Cię, zrób coś z tymi oszołomami."
"Mam prośbę (...) abyś na stałe usunął Zibiego (bialyzibi) z forum."
"Nie da się wywalić z niego tego kretynka zibiego?"

To tylko przykłady z ostatnich 72 godzin. Autorzy tych wypowiedzi nie znają się wzajemnie i nie tworzą jednej grupy.
i riposta na to:
..............sam wystawiasz sobie opinię cytując epitety tchórzy.
To fakt ! Nie ma gorszego kogoś niż podstępny donosiciel!

Z autopsji i doświadczeń poprzednich na tut forum, uważam że kolejne stwierdzenie:
- „Autorzy tych wypowiedzi nie znają się wzajemnie i nie tworzą jednej grupy”
, absolutnie nie pokrywa się z rzeczywistością!
Faktycznie są to przeważnie zloto-czcionkowcy tego forum zwani Stowarzyszeniem 3 S, a jak dalece się znają, to już inna sprawa; niemniej tworzą dość nie liczną ale zwartą grupę, którą łączy jeden wspólny pogląd, że tylko oni wszystko wiedzą najlepiej („śpiewam piękniej niż w operze, świetnie jeżdżę na rowerze, znakomicie muchy łapię, wiem gdzie Wisła jest na mapie”..., itd.).
Jak ich rozróżnić?: chyba po największej ilościowo liczbie wcale nie powcinanych postów. Chociaż i to może czasem być mylące.

W późniejszym poście http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=27516 stoi napisane jak byk:
To ja byłam autorką jednej z tych próśb do Łukasza o zbanowanie Ciebie i wcale się tego nie wstydzę.
To już można sobie było darować, bo i tak wszyscy wiedzieli kto to od razu, po przeczytaniu pierwszej linijki postu!
Co do samego wstydu, to gdyby ta wiadomość ukazała się najpierw na forum, przed postem
http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=27510 a szczególnie tekstem: - od dłuższego czasu dostaję na priv takie listy” - kto to są „autorzy tych wypowiedzi”,
albo gdyby słająć priv-donosik do Łukasza równolegle poszedł mail na priva do osoby na którą się donosi, to wszystko byłoby może i ok. i wstyd może znikomy, a tak to wstyd jest! Nawet dość spory, mimo w końcu przyznania się, ale po czasie!

Każdy donos jest rzeczą wredna i szczególnie przykrą je robią to nasze koleżanki. Nie chce tego obszerniej rozwijać, bo już wcześniej na forum o tym pisałem, a i na mnie takie donosy się sypały z „grona’ i sypią, niestety!
Natomiast obecnie wydaje mi się, że pomysł Łukasza z "żółtą kartką" jest zdecydowanie lepszy. Daje czas na zastanowienie się. Pozdrowienia. Basia
Tutaj pozwolę sobie mieć zdanie odrębne! Byłby to świetny pomysł z kartkami: żółtym, różowymi, białymi, czerwonymi i czarnymi, oraz „mandatami zaufania” - gdyby odpowiednio wcześniej były ustalone przejrzyste i akceptowalne dla wszystkich reguły a nie tak jak się robi to obecnie, że ważny, ale kłopotliwy dla wierchuszki post się wycina przez widzi-mi-się i za jakoby problematyczne użycie wielkich liter. Ze to jest krzyk? No tak! To jest krzyk rozpaczy szarych członków na to co się tutaj i w zaradzaniu PTTK „na górze” – wyprawia!
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Krzychu S. [83.8.102.157]
Data: 2006-11-13 23:25:02

Zauważyłem, że od pewnego czasu na Forum uaktywniają się osoby, pod których adresem stawiane były zarzuty. Minął jakiś czas, wszystko ucichło i nagle ten uprzednio krytykowany sam zaczyna krytykować, wręcz atakować innych. W myśl zasady: najlepszą obroną jest atak,
W czambuł krytykuje wszystko i wszystkich. Nawet nie wiedząc z kim dokładnie ma do czynienia niejako „na wyrost” stawia zarzuty. Pojawia się wszędzie. Wypowiada się na wszystkie tematy. Przy tym prowokuje i atakuje. W końcu staje się uciążliwy, bowiem Jego posty nie wnoszą nic nowego a na dodatek wprowadzają niepotrzebny zamęt. Wszystko zaczyna się kręcić wokół jego osoby.
Czy o to chodzi?
Upomniany przez moderatora wpada w święte oburzenie i wraz z grupą jemu podobnych kreuje się na męczennika. Mało tego. Tych, którzy mają tego dosyć nazywa tchórzami, donosicielami. Sugeruje jakiś spisek przeciwko niemu, mający korzenie na „wierchuszce”
Brednie!
Oświadczam, że nie mam powiązań z nikim w ZG PTTK. Nie jestem niczyim narzędziem.
Nie osiągam żadnych korzyści finansowych lub innych z tytułu działalności w PTTK.
Niejednokrotnie z własnych środków pokrywam koszty imprez, których jestem organizatorem. Nie szczędzę sił i czasu dla działalności, która jest dla mnie pasją i powołaniem.
Dlatego „szlak mnie trafia”, gdy widzę jak ktoś próbuje burzyć to co dla innych jest tym samym co dla mnie. Na zarzuty odpowiada agresją w stosunku do swoich dotychczasowych kolegów. Doprowadza do tego, że ludziom z jego Oddziału odechciewa się działać.
Teraz zaczyna „mieszać” na Forum. Konflikty są jego pożywką. W ten sposób odwraca uwagę od zarzutów w stosunku do niego.
I Ty Antoni tego nie dostrzegłeś?
Jeżeli tak, to dlaczego dajesz się wciągać w to bagno niezgody?

Pozdrawiam

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2006-11-14 08:39:22

Krótko mówiąc, co Ty "mały człowieczku" możesz wiedzieć o sprawach które czekają na swoje rozstrzygnięcie w odpowiednich komórkach ZG PTTK.
"Maleńki detektywik" jak ktoś napisał o Tobie właśnie, właśnie atakujesz żeby Tobie nie wytknięto Twoich metod podobnych do "Koleżanki" Powołujesz się na kogoś bliżej nie określonego , czynisz zamęt nie znając tematu.
Nie wiem co jest czym dla Ciebie ,tak jak Ty nie masz "zielonego pojęcia" o tym co jest dla mnie "święte" itd. Dobrze chyba że jest "grupa jemu podobnych", zdrowo myśląca , nie tchórzliwa nie ulegająca presji wywieranej na nas z różnych stron. To przynosi efekty.
Jeśli do Ciebie nie docierają dowody ( pisane czarno na białym żebyś zrozumiał) a żywisz sie plotką , pomówieniami to wybacz, nie można mieć o Tobie dobrego zdania.
Ci Twoi donosiciele mają takie poparcie w oddziale że na ostatniej wycieczce było tylko (!) 12 osób z tego 4 członków PTTK. Na to masz dowody, nie plotki.
Jeśli w imię swojego wąsko pojętego interesu ( bo mu odpadnie oddział w Wielkopolskiej Koorporacji, itd. ) niejaki Chudy ratuje im pewne części ciała i nie pozwala spokojnie odejść to też o czymś świadczy. Do tego ("Gościniec", itd), to są dowody a Ty co masz na poparcie swojego "pieprzenia" Jakieś plotki od "babci klozetowej"?
Antoni wie co pisze, nie musi mnie bronić, niedługo obnażymy na forum inne sitwy "spowalniające"działania do których zostali wybrani a z których się nie wywiązują.
Mądrych na forum nie "przekręcisz" , wiem o tym z info na priva a na poparciu innych m.....ch mi nie zależy.
Zibi
Zibi

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2006-11-14 09:21:18

Nie ma gorszego kogoś niż podstępny donosiciel!

Sugestie Krzysztofa S. to też swojego rodzaju donosy którymi się brzydzę tak samo jak Ty.
Faktycznie są to przeważnie zloto-czcionkowcy tego forum zwani Stowarzyszeniem 3 S
To stwierdzenie ma kolosalne znaczenie dla tego forum, demaskujesz to o czym prawie wszyscy wiedzą."Wybiórcze sito moderatora" wycinało co po niektóre posty.
kłopotliwy dla wierchuszki post się wycina przez widzi-mi-się
Są na to dowody. Podobnie wygląda sprawa filtrowania przesyłek. Tylko niewygodne otrzymują "spam" i ile roboty mniej. Udowodniłem informatykowi że to bzdety z tym "spamem" ponieważ dołączono do korespondencji reklamę, itd.
To jest krzyk rozpaczy szarych członków na to co się tutaj i w zaradzaniu PTTK „na górze” – wyprawia!
Bez komentarza. Tylko poparcie ( nie tylko moje) i podziw dla prawidłowej oceny funkcjonowania "naszego kochanego Stowarzyszenia"
Pozdrowienia dla "morsa" Antoniego
Zibi

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Krzychu S. [213.77.165.43]
Data: 2006-11-14 14:06:32

Po pierwsze: nie do Ciebie pisałem. Sam zarzucałeś to innym, że wtrącają się nie do swoich postów.
Po drugie: Twoje rozwścieczenie i używanie słów obelżywych (ja tego nie uczyniłem) świadczy nie tylko o Twojej kulturze ale i o tym, że uderzyłem w stół.
Gdybyś nie czuł się winny, po prostu byś to zbagatelizował.
Jednocześnie piszesz do Antoniego, tak jak byś się bał, że może zmienić(?) zdanie o Tobie.
Przynajmniej tak to wygląda.
Zaczynasz mnie bawić. Nie gniewam się na Ciebie pomimo ostrego ataku na mnie.
Życzę powodzenia w dalszej działalności.
Pozdrawiam

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2006-11-14 15:02:17

Witaj,

http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=22002
http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=22044

Swoją drogą to zapytam, jak widzisz teraz tamte polemiki baiełegozibiego ze stokrotką i innymi korespondentami z Towarzystwa?

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2006-11-14 18:53:49

Krótko, "nie odwracaj kota ogonem", ja pisałem o tchórzach, o donosach więc "do mnie piłeś", co z tego że mnie nie wymieniłeś. A wcześniejsze posty?
Popieram w pełni stanowisko Antoniego i tylko o to chodzi.
Zapraszam na priva to Ci przedstawię dowody na poparcie swoich słów. Ale cieszę się najbardziej ze miło się rozstajemy. Powodzenia, służę pomocą w budowaniu właściwego wizerunku oddziału.
Pozdrawiam Zibi

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Reweal [83.19.88.2]
Data: 2006-11-14 20:20:56

"Odwaga: podejść do boksera i zwymyślać go od ostatnich; ostrożność: powiedzieć mu to samo przez telefon."

Julian Tuwim

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-16 16:33:50

I Ty Antoni tego nie dostrzegłeś?
Kochany! Ja wszystko widzę, ale w sprawach o których nie mam pojęcia – staram się nie zabierać głosu!
Wystarczająco długo (ponad 46 lat!) jestem w PTTK i większość z obecnych „sztandarowych” działaczy Towarzystwa poznałem albo osobiście, albo poprzez Ich różnej maści – czyny.
Jak zdążyłeś się zorientować, to nie zabierałem wcale głosu w wątku o „żółtej kartce”, ponieważ mnie nie było w pobliżu kompa w tym okresie :-), ani zakres merytoryczny sporu, jaki był osnową przykrych słów powodujących zaognienie sporu nie był mi na tyle znany, żeby się do nie go włączyć. No i dobrze!
Ale żadnego, podstępnego donosicielstwa nie toleruję i tolerować nie będę, dlatego napisałem wszystko co mnie zabolało w tej kwestii w odrębnym wątku i spoko:-).
Szczególnie rozśmieszyła mnie Twoja naiwna obrona własnego “ja”, cytuję:
Niejednokrotnie z własnych środków pokrywam koszty imprez, których jestem organizatorem. Nie szczędzę sił i czasu dla działalności, która jest dla mnie pasją i powołaniem.
, a dlaczego?

Bo mamy właśnie i ciągle jeszcze na tapecie w PTTK, nie rozpatrzony od jesieni ubiegłego roku! mój pozew przeciwko Prezesie GSK PTTK, która na pewno „niejednokrotnie z własnych środków pokrywa koszty imprez w swoim macierzystym Oddziale i nie szczędzi sił i czasu dla działalności PTTK, która jest dla Niej pasją i powołaniem.”
I co z tego? Czy to Ją upoważnia do rozsyłania na piśmie nieprawdy do innych działaczy po różnych komisjach i szkalowania osób poprzez powszechne świadczenie nieprawdy w „gronie na wierchu PTTK”? także podstępnie, bez możliwości - do dziś - zapoznania się z donosem na nią - osoby zainteresowanej? Taki wzorzec nam chcesz tu zaordynować i swoją postawą i w Twoim wątku i w „apelu do forumowiczów” jaki pod wpływem chwili napisałeś!

Stwierdzenia tam zawarte, państwowo twórcze i piękne o młodzieży itd. Młodzież, mój drogi, jak z nią współpracujesz, to pewnie wiesz lepiej ode mnie, nie jest durna, a na pewno brzydzi się fałszem i faryzeuszowskim zakłamaniem, jakie tu niestety prezentują na forum nie tylko starzy wyjadacze , specjaliści od gett dla młodzieży itd., ale co mnie najbardziej przeraża, ludzie młodzi nieco ponad lub w pobliżu 30-letni. Jest problem otwartości, która musimy mieć w sobie abyśmy, my starsi wiekiem, byli zauważani jako autentyczni.
Dlatego proszę wszystkich o rozwagę i zakopanie toporów wojennych...
Jaka wojna, jakie topory? Co tu imputujesz, niech każdy robi swoje, to będzie spokój sam z siebie, bo jeżeli GSK nie potrafi prostej sprawy honorowej rozpatrzyć rok, a w skrajnych przypadkach już prawie 8 lat, to o czym mówimy. Jeśli GKR nie dała satysfakcji Kolegom z Augustowa, Pleszewa odpowiedni długo, to kto generuje konflikty? Co? Jeżeli gładko przywraca się do członkostwa osoby wyrzucone z PTTK, a one nam tu próbują sugerować, by za drutami trzymać młodzież, to gdzie my Krzysiu żyjemy?
Jeżeli tak, to dlaczego dajesz się wciągać w to bagno niezgody?
Ja się nie wciągam ani nie daję, spoko; to bagno jest od samej góry poprzez fora i manipulowane wybory – i nas chce wciągnąć! Możemy lekko w nim utonąć, no ale po co? No nie?
Co w takim razie robić? Pisać stale i odważnie oraz do skutku, jeżeli to fakt, że król jest nagi! Młodzież to widzi i będzie cenić takich co odważnie wskażą palcem gołą d..olną cześć pleców takiego króla, spoko.
A donosów podstępnych i jadowitych się wystrzegać, bo donosiciele, oszczercy i dający fałszywe świadectwa, zwartą grupą wszyscy razem bezspornie pójdą do piekła i LPR im nie pomoże, spoko :-)
Pozdrawiam Cię serdecznie ANT :-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Krzychu S. [83.8.95.110]
Data: 2006-11-16 21:10:40

Moje stwierdzenie o bezinteresowności oraz powołaniu jest szczere i własne. Dlaczego przyrównujesz mnie do osoby, która jest pod obstrzałem Twojej krytyki? Czyżbyś wątpił w szczerość moich intencji?
Przyjedź do mnie, do Solca Kujawskiego i zobacz w jakich warunkach działamy. Bez stałej siedziby, bez własnych środków i tego wszystkiego, czym Wy dysponujecie w dużych miastach, robimy używając określenia z minionej epoki, „dobrą turystyczną robotę”.
Wyliczając matematycznie (oczywiście to jest tylko matematyka), Warszawa jest 120 razy większa od Solca Kujawskiego. Z 55 członków naszego Oddziału w ciągu roku liczba wzrosła do 100, czyli 45 nowych. Pomnóż to teraz przez 120! Nigdy takiej dynamiki wzrostu nie osiągniecie, bo za mało u Was jest pasjonatów (ale to słowo jest irracjonalne w „stolycy”).
Młodzież, mój drogi, jak z nią współpracujesz, to pewnie wiesz lepiej ode mnie, nie jest durna, a na pewno brzydzi się fałszem i faryzeuszowskim zakłamaniem, jakie tu niestety prezentują na forum nie tylko starzy wyjadacze
Właśnie, młodzież jest bystra i widzi jak my, którzy powinniśmy być przykładem i organizować turystykę, zajmujemy się tym, co ich nie interesuje. Nie tylko młodzież to nie obchodzi. W czasie moich wędrówek z różnymi ludźmi zauważyłem, że zdecydowana większość (prawie całość) turystów zrzeszonych w PTTK absolutnie nie obchodzi struktura, władze, statut, przepisy. Najważniejsza jest dla nich turystyka, bez całej tej oprawy. Przypominają mi się „tamte lata”, kiedy młodzież zapisywała się do ZMS, bo można było „za frajer wyjechać na fajną wycieczkę”. Tak było...

Pisać stale i odważnie oraz do skutku, jeżeli to fakt, że król jest nagi! Młodzież to widzi i będzie cenić takich co odważnie wskażą palcem gołą d..olną cześć pleców takiego króla, spoko.
Dla przeciętnego (śmiem twierdzić, że dla wszystkich) młodego człowieka to są nic nie znaczące „trele-morele”. Po prostu paru „dziadków” skacze sobie do gardła. Nie mają już siły uprawiać czynnej turystyki, więc zajmują się rozgrywkami personalnymi. Zaznaczam, że to są słowa jednego z moich bardzo młodych Kolegów.
Uwierz mi Antoni! Tym sposobem nie przyciągniemy młodzieży. Chyba, że masz na myśli Młodzież Wszechpolską?

Pozdrawiam

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-16 22:31:10

Moje stwierdzenie o bezinteresowności oraz powołaniu jest szczere i własne.
Możliwe, dlatego tym bardziej razi mnie fakt zaplątania się Twojego w grupę (nieliczną!) 3-S owych donosicieli, czujących się władcami tego forum.
Rozumiem, że coś Cię w czyjejś wypowiedzi/ach oburzyło, ale są na to statutowe sposoby rozwiazania kazdego problemu! Nawet w PTTK!
W czasie moich wędrówek z różnymi ludźmi zauważyłem, że zdecydowana większość (prawie całość) turystów zrzeszonych w PTTK absolutnie nie obchodzi struktura, władze, statut, przepisy.
Ja też to zauważyłem niestety (efekty widac co i raz!) a szczegolnie w kampaniach przygotowawczych do dwóch ostatnich Zjazdów Krajowych. Kompletna beztroska wiekszosci delegatów spowodowała, że mamy to co mamy i jak widać z zainteresowania wątkiem Zjazdu Nadzwyczajnego - długie lata jeszcze mieć bedziemy :-(.
Przypominają mi się „tamte lata”, kiedy młodzież zapisywała się do ZMS....
Ja też te lata dobrze pamietam, a szczególnie hasło:
"lepiej siedziec z d..pą w lesie, niż być członkiem w ZeteMeSie" :-).
No ale odbiegliśmy znacznie od tytułu wątku i od meritum tematu, no nie?
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Krzychu S. [83.8.95.110]
Data: 2006-11-16 23:05:06

Jak zwykle przesadzasz. Nie jestem zaplątany w żadną grupę ani nie mam aspiracji być władcą Forum (chociaż to by było ciekawe...)
Zawsze staram się (choć nie zawsze mi się to udaje) być głosem przeciwwagi dla „nakręcających się” uczestników dyskusji. I nie chodzi tu tylko o moje poglądy. Po prostu tak czuję.

Pozdrawiam

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-17 09:28:58

Jak zwykle przesadzasz.
Nie rozumiem określenia jak zwykle! .Piszę po prostu prawdę, a że czasem bywa niewygodna (i nie jak zwykle!) to inna sprawa.
Nie jestem zaplątany w żadną grupę ani nie mam aspiracji być władcą Forum
To moze byc prawda, ale zaszczekałeś i zawyłeś w stadzie piesków, wiec się nie dziw, ze tak zostaleś podsumowany, za co mi przykro jest, (bo wszystkie krzyśki z Solca to sa fajne chlopy!) :-), ale zdania swojego o podstępnych donosicielach, nie zmienię!
nie mam aspiracji być władcą Forum (chociaż to by było ciekawe...)
No, ale widze, że pewne władcze ciągotki są jednak. :-(. Strzeż się takich mysli, na wszelki wypadek!

Pozdrawiam ANT:-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2006-11-17 10:20:05

Nie znam osobiście Antoniego, ale uważam że takiego gościa warto poznać. Oświadczam to publicznie bo nie cierpię jak On fałszu , obłudy i zakłamania. Mamy tylko i wyłącznie zbieżne poglądy, to nas wyróznia od tworzących "grupę" którą tak dosadnie opisał że niektórzy otrzymaliby za to nie tylko czerwoną kartkę ale nawet czarną.
jeżeli GSK nie potrafi prostej sprawy honorowej rozpatrzyć rok, a w skrajnych przypadkach już prawie 8 lat


GSK i GKR rozpatruje sprawy latami, mam doświadczenie oczekiwania 3- 6 lat i końca nie widać.
to bagno jest od samej góry poprzez fora i manipulowane wybory
Zgodność poglądów z Antonim opiera się tylko na tych samych doświadczeniach.
Pisać stale i odważnie oraz do skutku

I znów zgodność poglądów. Trzeba mieć "stalowe nerwy" ale to przynosi efekty. Trzeba demaskować
układy i kliki, z imienia i nazwiska oraz funcji wskazać te osoby.Logiczne że trzeba mieć "twarde dowody".

statutowe sposoby rozwiazania kazdego problemu
Łamie się nagminnie statut, regulaminy oraz prawo na szczeblu oddziału i tutaj potrzebny jest nadzór GSK i GKR. A gdy go nie ma to bezkarność rozzuchwala.
Piszę po prostu prawdę, a że czasem bywa niewygodna
Krzysiu, to jest sedno sprawy.

zaszczekałeś i zawyłeś w stadzie piesków
Dosadnie zabrzmiało. Ty Antoś to masz układy ze tak możesz, ja byłbym ze sto razy zaszczekany. Może Twoje słowa uspokoją TWA.
Pozdrawiam Zibi

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: jotem [212.51.205.200]
Data: 2006-11-17 15:24:45

Antoni,
ponownie zapytam ... jak widzisz teraz tamte polemiki baiełegozibiego ze stokrotką i innymi korespondentami z Towarzystwa?

To a propos tematu w obronie Oddziału PTTK w Pleszewie.

Ciągle jest czas na przełom;
http://forum-pttk.pl/index.php?co=watek&w=19736

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2006-11-17 18:01:26

tamte polemiki baiełegozibiego ze stokrotką i innymi korespondentami z Towarzystwa? To a propos tematu w obronie Oddziału PTTK w Pleszewie
Napisz wprost o co Ci chodzi? Zakochałeś się w Pleszewie? Przyjedź ,osobiście Cię oprowadzę po mieście i powiem że "to nie Twoja sprawa" A takie "ogrzewane kotlety" są niesmaczne i mogą zaszkodzić. Brakuje ciekawszych tematów? Sprawy mają się dobrze, dziekuję za troskę, jak widzisz jeszcze nie piszę zza więziennych krat. Prowokujesz i tyle.Wiesz że na tym forum nic się nie da załatwić. Baw się dobrze jak ja czytając śmieszne posty.
Pozdrawiam

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Władek W. [80.50.136.41]
Data: 2006-11-17 18:21:35

Nie ma gorszego kogoś niż podstępny donosiciel!
Jednak admin ma racje - Antek to pajac....

Sprawdźcie sobie jeden z drugim w słowniku co znaczy słowo "donos"!!!!!!!! Przecież to co zacytował, to nie były żadne donosy a zwykłe wnioski o wywalenie z forum pieniactwa. Donos jest wtedy jakby dzięki tajemniczym mailom admin dowiedział się bóg wie czego o działalności pomówionych. O donosie mowy tu być nie może.....

Cały list Antka jest nie na temat i dowodzi totalnego niezrozumienia sytuacji!!

W.

Uwaga Moderatora!
Władku! Ty też masz problemy z kulturalnym tonem. Przyhamuj, bo - podobnie jak kiedyś - rozpocznę ostrą selekcję Twoich postów.
Łukasz Aranowski

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Monika Pszczółkowska [212.76.37.150]
Data: 2006-11-17 19:23:18

Antku, nie u doszukuj się u Krzycha podstępu i układu tam, gdzie go nie ma.
Ja wiem, że Krzychu pisze prawdę. I wmawianie mu czegoś co nie jest prawdą jest nie ładne.
Z Twoich postów bije niesamowity żal, wszystkich osądzasz poprzez pryzmat swoich PTTK-owskich porażek.
Powtarzasz się tak jak Lechu. Dla mnie to się już robi nudne i męczące :-( A przypominasz sobie jak jeden wesoły wątek tu na forum ciągnęliśmi? To była świetna zabawa. Takich wątków mi brakuje:-)

Pozdrawiam
Monika P.

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Krzychu S. [83.8.87.68]
Data: 2006-11-17 20:37:33

Zapewne niektórzy są rozczarowani nikłym zainteresowaniem krytyki Zarządu Głównego PTTK. Na panewce spalił projekt zwołania Nadzwyczajnego Zjazdu. A wiecie dlaczego?

W tych trudnych, nie tylko dla PTTK czasach, większość lokalnych działaczy ma ważniejsze sprawy na głowie. Dla prezesa SKKT w opolskim, priorytetem jest adaptacja garażu na pomieszczenie klubowe. Prezes z bydgoskiego głowi się nad jak najtańszym sposobem ogrzania świetlicy Oddziału. Inny walczy o zawieszenie w okresie zimowym podatku gruntowego za teren, na którym znajduje się prowadzony przez Oddział ośrodek wypoczynkowy. Takich spraw jest w skali kraju setki. „Przepychanki na górze” są dla działaczy z terenu śmieszne i bezsensowne, bowiem najważniejsze dla nich są sprawy własnego podwórka. I na tym się koncentrują.
W każdej organizacji jest grupa „u steru” i ta, która chce go przejąć. Obydwie grupy są niekiedy mało zainteresowane tym, co dzieje się na prowincji. Jednak czasami próbują wykorzystać „szarą masę” do osiągnięcia partykularnych celów. Nieraz to osiągną. Ale już nie tak często. Po prostu „szara masa” jest mądrzejsza. Dobrze wie, że może być najwyżej „mięsem armatnim” w różnych potyczkach. W rezultacie i tak nie będzie lepiej a najwyżej jeszcze gorzej. Owszem, zawsze znajdzie się kilka osobników liczących na to, ze nadszedł ich czas.Najczęściej są to osoby skłócone z własnym środowiskiem, osamotnione w swoich poczynaniach. Dla nich to niekiedy jedyna szansa zaistnienia, więc z determinacją włączają się do rozgrywek.
N a szczęście większość turystów zajmuje się po prostu TURYSTYKĄ i jej lokalnymi problemami. Czasem zaglądają na Forum PTTK nadziei, że znajdą odpowiedzi na pytania dotyczące szlaków, obiektów lub turystycznych imprez. Jednak najczęściej w ogóle tu nie bywają. Nie widzą sensu, kiedy są świadkami jak doświadczeni turyści zamiast dzielić się z innymi swoim doświadczeniem wolą prowadzić swoje małe wojenki.
Szkoda, że w ten sposób marnują swój turystyczny dorobek!

Pozdrawiam

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Krzychu S. [83.8.87.68]
Data: 2006-11-17 20:42:16

zaszczekałeś i zawyłeś w stadzie piesków
Teraz to już chyba przesadziłeś! Czy ja Tobie ubliżałem?
podstępnych donosicielach,
To nie były donosy! To były prośby do moderatora, do których każdy ma prawo.(patrz uwaga w lewym dolnym rogu)
Nie sądź innych, bo sam sądzony będziesz.
Nie chodziłeś na lekcje religii? Pewnie na wiece?

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-18 08:33:19

....były prośby do moderatora, do których każdy ma prawo.(patrz uwaga w lewym dolnym rogu)
Jak go zwał, tak go zwał. Nikodem Dyzma obiecywał (i to przed wojną) po 5.000 zł za „informację”.
Ja wydaje mi się nigdy nie korzystałem z tej uwagi po ”lewej” stronie:-) Wystarczy wg mnie -całkowicie bezproblemowy - klawisz środkowy: „odpowiedz na tę wiadomość”.
Nie sądź innych, bo sam sądzony będziesz.
Amen!

Nawet nie sądzisz w najśmielszych marzeniach, jakie brudne ploty czerpane z magla -są tutaj rozsyłane w II obiegu forum, pomiędzy osobami, które nam tymczasem oficjalnie próbują imputować, jakie są niby prawe i szlachetne
O to przykład:
Co sądzisz o ...NN... bo on jak widać poniżej z tekstu do mnie przysłanego! ma .... o Tobie idiotyczną opinię ( wiadomo że i o mnie używa podobnych epitetów) ....poniżej cytaty:
„Antoni (który systematycznie robi z siebie błazna, co mu nie raz wytykałem)"

"Nie mógł pojąc, bałwan jeden, że po prostu został zlany ........ od kilku lat we wszelkich możliwych gremiach (na co się skarży na Forum i co rzekomo dowodzi nieruchawości organów)
T
akie ploty są przerażające, a do tego wstręt budzi, gdy je akutar rozpowszechnia „menszczizna” sam siebie uważający za proroka i wyrocznię absolutną w jednej osobie!

Tak, tak, Moniko, (przepraszam za dygresję :-)) gorzej, że jak wynika z dokumentów i przebogatej dokumentacji w GSK, ta właśnie nieruchawość organów jest faktem, tak jak i kamuflowanie swoich kolesiów, ale już o tym pisałem! Dlatego spraw w GSK jakie się skrzętnie ukrywa pod korcem nie należy rozpatrywać pod kątem mojej rzekomej porażki, ale wyłącznie jako kompletną porażkę: elementarnej sprawiedliwości, etyki i honoru w PTTK. I to jest fatalne! :-(
Nie chodziłeś na lekcje religii?
Z religii w szkole miałem piątkę. Właśnie za bezkompromisowość i odważne prezentowanie (już jako dziecko!) - nie zafałszowanego obrazu otaczającej nas rzeczywistości.

Pewnie na wiece?
Na wiece rzadko i tylko z przymusu, jak np. gdy czerwoni nas szantażowali, że kto nie pójdzie na pochód 1 maja, to ma przechlapane na maturze. Dawne dzieje Krzysiu! Pewnie jeszcze wtedy byłeś dzieckiem?

Pozdrawiam serdecznie!
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-18 08:41:28

Jednak admin ma racje - Antek to pajac....
Kochany! Zwróć uwagę, że:
pkt 1. Admin ma zawsze rację,
kkt. Jak admin nie ma racji - patrz pkt 1. I spoko :-)

Co nie znaczy, ze zgadzam się ze zdaniem „pzredpizcy” ; nie ma mowy!
Dlaczego? Odpisałem już na to hurtem poniżej i do Krzysia eS. i do Moniki Pe.! :-)
Sprawdźcie sobie jeden z drugim w słowniku......
Wyrażasz się nie precyzyjnie! Kto to jest ten jeden, no bo „drugi” to się przez wrodzoną skromność - domyślam:-)
Przecież to co zacytował, to nie były żadne donosy a zwykłe wnioski.......


Tak, tak nazwijmy to za dla spokoju „informacje” Ok. Wtedy nawet pasuje i OZI i spoko:-)
Rozumiem, że forma „zacytował” donosi się do mnie? :-(. Przypomina mi się opowieść z dawnych czasów gdy lokaj grzecznie zwracał się do petenta Jaśnie Pana Hrabiego: „czemu nie siada?” na te tenże grzecznie odpowiedział, że: „nie siada, bo go d... lna cześć pleców boli!”
Wtedy to kultura była? Co? To już zamiast bezosobowej formy tu na forum wolę formę bezpośrednią zwracania się do siebie, np. „palancie’, albo i co gorsza: „Kolego” :-)

Ale na wyrazy pisywane do tekstu trzeba uważać, bo może się okazać, ze treść listu, choć pięknie pasująca co niektórym (totalnie udajacym, że nie rozumieją o co biega:-(), zostanie pro-forma nagrodzona niebieską kur... sywą :-) Ale numer! :-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-18 09:15:03

I po raz kolejny odpowiem! Mam za małą wiedzę merytoryczną, żeby się wypowiadać w sprawach: Pleszewa, Augustowa, Sandomierza czy Wrocka! Oraz innych Odziałów i forów, poza z konieczności ograniczoną wiedzą jaką posiadam o funkcjonowaniu niektórych "działaczy" w otoczeniu KTM ZG, trybie rozpatrywania spraw honorowych przez GSK i trybie "odpowiadania" na zatroskane listy przez "górę" ZG i organ prasowy PTTK.
Na tej podstawie pozwoliłem sobie wypowiedzieć się parę razy, jak i zaproponowac pewne rozwiazania oczywiste, jak np. wzorce postępowania etycznego i honorowego Stopień zaiteresowania tymiż jest taki jak widac, nawet rozumiejąć zapracowanie wybranych oddziałów pzry ocieplaniu garaży w takcie obecnej cieplutkiej jezieni. No ale zima moze być ciezka, wiec aby do wiosny:-) Zima Ich ,a wiosna nasza? No oby!

Moze w końcu i przyjdzie czas na przełom zaproponowany pzrez Domina? Kto wie? :-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-11-18 11:15:32

Witam!
O to przykład: (...)
Super! :-) O to mi właśnie chodziło. :-)

Twój cytat jest najlepszym przykładem, że Zibi nie tylko jest pieniaczem na Forum, ale również nie dochowuje tajemnicy korespondencji. Co ciekawe - moje doświadczenie pokazało, że te dwie cechy zawsze idą w parze. Moja drobna prowokacja miała to wykazać. :-)

W związku z powyższym i ja czuję się zwolniony.

A jeżeli chodzi o Twój przykład, to najpierw Zibi zmanipulował cytat, a potem Ty to zrobiłeś. Całość odnosiła się do zupełnie innej osoby, była odpowiedzią na absurdalny zarzut Zibiego jakobym pracując w PTTK założył filtr na jego bezcenną korespondencję i brzmiała tak:

"Już jeden kiedyś twierdził, że przechwytuję jego korespondencję. On nawet poszedł dalej - twierdził, że przechwyciłem nawet jego list polecony do Sekretarza Generalnego, w którym skarżył się na cenzurę na Forum. Nie mógł pojąc, bałwan jeden, że po prostu został zlany bo jest pieniaczem - podobnie jak od kilku lat we wszelkich możliwych gremiach jest zlewany Antoni (na co się skarży na Forum i co rzekomo dowodzi nieruchawości organów)."

I oczywiście - choć była to drobna prowokacja (sądziłem co prawda, że Zibi raczej wyśle to Lechowi, a ten opublikuje na preclu, ale to już wszystko jedno) - podpisuje się pod tym dwoma rękami. Możesz sobie Antku myśleć co chcesz, ale właśnie przez Twój wizerunek, o którym niejednokrotnie tu dyskutowaliśmy, sprawy które po kolei zakładasz w sądzie koleżeńskim nie skończą się nigdy. Idę o zakład, przyjmujesz? :-)

A Zibi? Cóż, jest tylko małym człowieczkiem bez honoru i godności. Zanim ktokolwiek wyśle mu coś na priva - radzę uważać, bo może znaleźć to następnego dnia na Forum.

Oto jest dowód, że ludzie czasami bardziej umieją się pogrążyć sami, niż zrobiłby to najlepszy moderatorski ban. :-)

Pozdrawiam,
Łukasz Aranowski
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Władek W. [80.50.136.41]
Data: 2006-11-18 11:36:32

Zanim ktokolwiek wyśle mu coś na priva - radzę uważać, bo może znaleźć to następnego dnia na Forum.
A ja już mu chciałem odpowiedzieć na list, który mi przysłał prywatnie................ Dzięki za ostrzeżenie!!!!!!!

W.

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-18 14:19:16

Prowokacje, donosy zwane "informacjami" .... ludzie gdzie my zyjemy? I do czego doszliśmy i w PTTK i na "naszym" (?) forum?
przez Twój wizerunek...sprawy....w sądzie koleżeńskim nie skończą się nigdy.
A to ciekawostka taka! Myślałem, w swojej prostocie myślenia, ale również jako Przewodniczacy GSK od trzech kadencji w innym Towarzystwie, że sprawy w sądzie koleżeńskim opierają sie wyłącznie na jednoznacznych dowodach w sprawie, a nie na wizerunkach! Ale numer!

No to rzeczywiście, na diabła im w takim razie kodeks etyki i kodeks honorowy (?), jesli zamiast oczekiwanej pracy merytorycznej podstawą decyzji podjęcia, a nawet nie podjęcia (przez lata!) - sprawy w GSK jest to czy pozwany nie zrobił krzywej gęby do kogoś tam z kolesiostwa albo coś tam obiecał, że jak sie dostanie do składu to szparko popędzi kota niemrawcom. Ale numer!
Idę o zakład, przyjmujesz? :-)
W życiu! :-) Zawsze jak się dwoje zaklada, to jeden jest oszust, a drugi idiota! :-).

To już wolę robić za Babę Jagę i inne strachy na niemoty, jakby co:-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-11-18 14:25:45

Witam!

Widzisz Antku...

Jak zaczynałeś swoją karierę na Forum napisałem Ci, że budzisz mój głęboki szacunek tym, że umiesz przyjąć argumenty. Tymczasem teraz zamknąłeś się całkowicie.
Prowokacje, donosy zwane "informacjami" .... ludzie gdzie my zyjemy?
Już Ci ktoś napisał, że nie rozumiesz słowa "donos". Po co trwasz w uporze?
Prowokacja była nie na forum, a na priv - i jak widać udała się pięknie. Nad ujawnianiem publicznie korespondencji prywatnej nie ubolewasz? Nad manipulowaniem cytatami też nie?
Myślałem, (...) że sprawy w sądzie koleżeńskim opierają sie wyłącznie na jednoznacznych dowodach w sprawie, a nie na wizerunkach!
No zobacz! Jak ten świat potrafi zaskakiwać! :-)
Jak to ujęła bohaterka jednego z moich ulubionych filmów "Pieniądze to nie wszystko": "Dzisiaj, bez odpowiedniego public relations, to Ci nawet renty nie przyznają!". Coś w tym jest... :-)

Weź to sobie do serca.

Pozdro,
Mimo Wszystko Nadal Ci Życzliwy Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-11-18 14:52:43

Widzisz Moniko, jak to jest: prowokacja kontrolowana, może jeszcze znajdą się „świadki koronne” ? Bo fałszywych nie brakuje!
Poczytaj sobie moje repliki na różne takie:
http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=27627
czy
http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=27608
i sama wyciągniesz rychło wnioski, ze ploty obiegające po forze mazowieckim i gmachu na Senatorskiej, a nie dowody i obiektywna prawda króluje na „wierchuszce”, niestety.

Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej:-)
Rzeczywiście tak jak księżyc
ludzie znają mnie tylko z jednej
jesiennej strony.....
No ten fragment, odkąd sowiecka rakieta obleciała księżyc oraz po wyprawach NASA na statkach „Apollo” to się już zdeaktualizowała, co do księżyca. Natomiast, co do Osieckej, to tego najstarsi górale nie wiedzą!!
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Monika Pszczółkowska [212.76.37.150]
Data: 2006-11-18 16:36:45

Antku, wskazane orzez Ciebie wątki znam. Ale rację przyznaję Władkowi, że to nie były donosy a wnioski.
Przecież tu http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=27314
wyraźnie napisałam co chcę od admina.
Wnioski są wnioskami a nie donosami.

Ja się cały czas uśmiecham i śmieję. :-) Ponuractwo mi nie grozi. Osiecka to już klasyka! :-)

Wiesz co teraz robię? Piszę opisy tras na dużą srebrną OTP. W tym roku wędrowałam z mężem po Południowym Podlasiu, a przebytą trasę nazwałam "Śladami unitów podlaskich i osobliwych miejsc". W międzyczasie odwiedzam nasze forum.

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2006-11-18 16:43:29

najpierw Zibi zmanipulował cytat, a potem Ty to zrobiłeś
I liczysz że Ci ktoś o zdrowych zmysłach w to wszystko uwierzy? Może za ciężko pracujesz bo już Ci się wszystko w główce pomieszało, Lecha mieszasz z filtrem , itp.bzdury. A jakie Ty masz doswiadczenie?
tylko małym człowieczkiem bez honoru i godności
Drogie dziecko! Jak ja się zajmowałem honorem i godnością wymierzając kary (ale regulaminowe) takim jak Ty to Ciebie jeszcze nie było na świecie. Dzieli nas "przepaść" której Ty nigdy nie przeszkoczysz. Imponować możesz tylko "pieskom" którzy cenią te same wartości co Ty. Nie jesteś taką "gwiazdą" w ZG PTTK jak się Tobie wydaje.
Prowokować to dopiero teraz próbujesz bo chcesz się dowiedzieć kto w ZG PTTK zajmuje się "sprawą Aranowskiego" Zapamiętaj to sobie raz na zawsze że jesteś za mały żebys takie informacje używał.
Korespondencja z Tobą nie nadaje się do żadnej publikacji, wiesz że piszesz językiem z rynsztoka. Zapomniałeś, przecież Ci to napisałem.

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: bialyzibi [83.14.180.238]
Data: 2006-11-18 17:01:02

to nie były donosy a wnioski
Tylko ślepo przyznajesz rację ale nie potrafisz tego uzasadnić. Może w całej IV RP donosy nazywają się wnioskami ( racjonalizatorskimi )
Ja się cały czas uśmiecham i śmieję
Tylko proszę Cię żeby to był "czysty, niekłamany uśmiech" bo w przeciwnym wypadku to szkoda zdrowia.
Jakby tej radości nie widać na forum.

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Władek W. [80.50.136.41]
Data: 2006-11-18 17:23:26

kto w ZG PTTK zajmuje się "sprawą Aranowskiego"
Powołali komisję śledczą??????? Napisz Zibi koniecznie!!!! Powołali?????

Boże!!!!! Z kim ja jestem w jednym peteteku!!!! Jeden pisze o swoich słowach per "głupoty", drugi robi z siebie pośmiewisko, a trzeci ma manie urojeniowo-prześladowczą!!!!

Kiedy wreszcie admin zamknie ten wątek???????

W.

Temat: Re: jadowity donosik
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-11-18 17:28:39

Witam!
Kiedy wreszcie admin zamknie ten wątek?
Słuszna uwaga. Zamykam wątek.

Pozdrawiam,
Łukasz Aranowski
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski