Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Tematyka ogólna

No cóż - aż strach się bać .

wszystkich wiadomości w wątku: 10
data najnowszej wiadomości: 2006-08-13

Temat: No cóż - aż strach się bać .
Autor: Reweal [83.19.88.2]
Data: 2006-08-12 20:09:55

Na szlaku obowiązuje zasada wzajemnej pomocy ..... myslałem że i tutaj znajdę w potrzebie pomoc. Trudno nie udało się - więcej tutaj duskutujących i teoteryzujęcych niż prawdziwych "jaśków wedrowiczków' . No cóż ?! Trudno. Tylko nachodzi mnie taka refleksja że i w potrzebie wśród szczytów byłoby podobnie ... niestety. Życzę miłego dyskutowania - spotkamy się zapewne nie raz na szlaku - oczywiście powiem cześć lub dzień dobry , oczywiście pomogę w potrzebie lecz .......... Po prostu żal ale czy wstyd ? Lecz w tym ostatnim przypadku nie mnie ! Na szczęście. Wszystkiego miłego ..........

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: Krzychu S. [83.8.115.68]
Data: 2006-08-12 20:53:03

„więcej tutaj duskutujących i teoteryzujęcych niż prawdziwych "jaśków wedrowiczków' . No cóż ?! Trudno. „
Nie Ty jeden doszedłeś do takiego wniosku, śledząc nasze Forum...
Jest teraz sezon urlopowy, więc większość prawdziwych turystów robi to co lubi najbardziej, czyli uprawia aktywną turystykę. Jeżeli chodzi o mnie jestem w trakcie pakowania się przed wyjazdem w Bieszczady.
Niestety, nie mogę Tobie pomóc. Nie znam tego terenu.
Na przyszłość - radzę nie szukać porady w tym miejscu. Chyba, że lubisz ponarzekać i pogdybać.
Pozdrawiam!

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: Reweal [83.19.88.2]
Data: 2006-08-13 07:35:00

No cóż ...... obiecuję że wiecej nie będę !!! Nie ma po co i do kogo udawać się z taką prośbą - przynajmniej nie tutaj. A pozatym ha ha ha - sezon urlopowy powiadasz ? Muszę uwierzyć na słowo że wszyscy PRAWDZIWi turyści akurat wypoczywają i to aktywnie. Życzę im miłego i dorego ścierania się. Na przyszłość dam sobie radę sam - zresztą jak zawsze i ..... bez narzekania ( też jak zawsze) . Buźka.

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: Amotolek [83.142.72.100]
Data: 2006-08-13 09:09:08

"Na przyszłość dam sobie radę sam - zresztą jak zawsze.."

I bardzo slusznie! Jak umiesz dobzre liczyc, to licz na siebie, ewentualnie na............ pieniadze:-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: any [80.48.40.2]
Data: 2006-08-13 12:14:34

> Na szlaku obowiązuje...

A w życiu - pomóż sobie sam. Lepiej trzymać się tej zasady i szkoda, że dorosłemu człowiekowi trzeba o takich podstawowych prawdach pisać.
Ale do adremu. Od Twego posta z prośbą o pomoc upłynęlo raptem pięć dni, przejrzałem listę postów i w tym czasie nie dostrzegłem na forum nikogo, kogo podejrzewałbym o mocniejsze zainteresowanie akurat tym kawalkiem Beskidu Żywieckiego. A nikt nie ma obowiązku ślęczeć przy komputerze i czekać na posty z apelami o pomoc.
To jedna sprawa.
Turystyka i krajoznawstwo są to dziedziny, które ymagają jednak trochę aktywności i samodzielności. A Twoja prośba lekko roszczeniowa nadaje się dla biura podróży, czy innej informacji turystycznej. Chcąc odpowiedzieć na Twe pytanie należałoby streścić ze dwa przewodniki, np. Piotra Krzywdy i Władysława Krygowskiego, oraz zawartośc kilku stron inyternetowych.
Po co powielać powszechnie dostępne informacje?
To sprawa druga.
I na koniec:
To miejsce - FORUM DYSKUSYJNE - jak sama nazwa wskazuje służy dyskusji.
Znaczenie tego słowa jest chyba oczywiste dla doroslego czlowieka?
Jednakże w Twoim apelu, drogi imienniku, nie znalazlem przyczynka do dyskusji i kilku czytelników zapewne także. Więc nie dziw się, że nie włączyli się do DYSKUSJI.
I miast narzekać na ludzką obojetność zadumaj się chwilę nad swoją postawą.
Żal, że nikt nie pomógł? A czemuż nie żałujesz, że usiłujesz innym uszczknąć chwilkę cennego czasu nie dając nic w zamian?
Wstyd? A czemóż to bywalcy forum mają się wstydzić? A czy przypadkiem to Ty nie powinieneś się wstydzić, że nie potrafisz sobie wyszukać łatwo i powszechnie dostępnej informacji?
Czy przypadkiem nie powinieneś kilku osób przeprosić za tak gorzkie refleksje? Skierowane pod niewłaściwy adres.
Chcesz pomocy - otrzymasz ją, ale pierwej pokaż żeś wart tej pomocy.

Reasumując - poszukaj informacji na interesujący Cię temat. Gdzie? W internecie. Znajdź je, przeczytaj, podziel się wątpliwościami. Na pewno pomożemy Ci je rozwiać. Napisz o nurtujących Cię wątpliwościach - doradzimy.
Ale za Ciebie trasy nie zaplanujemy.
Powodzenia

--
pozdrawiam
any

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: Reweal [83.19.88.2]
Data: 2006-08-13 13:31:12

No cóż ? Zapewniam że dorosły jestem. Przepraszać nie mam kogo . A trasę mam zaplanowaną jż od jakiegoś czasu. Miłego teoretyzowania - ja idę na szlak ! Paaaaaaaaaa.

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: any [80.48.40.2]
Data: 2006-08-13 13:37:55

> A trasę mam zaplanowaną jż od jakiegoś czasu.

Aaaa, znaczy tak wpadłeś tutaj tylko ponarzekać, no cóż powodzenia.

--
pozdrawiam
any

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: Reweal [83.19.88.2]
Data: 2006-08-13 14:41:34

Klikając z kimś takim jak Ty (nie wiedzieć dlaczego... ?) przypomina mi się niezpomniany doktor Strosmaier z pewnego serialu. Tak wiec pozdrawiajac Cię derdecznie - ja kończę ze swojej strony tę dyskusję ( nadaremną zresztą bardzo od samego poczatku ) i idę pakować plecak przed jutrzejszym ścieraniem podeszw swoich butów w na szlaku około Babiej Bóry . Ty ścieraj sobie dalej opuszki palców i tryskaj jadem . Miłego klikania.

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: any [80.48.40.2]
Data: 2006-08-13 15:06:37

> (nie wiedzieć dlaczego... ?)

Robisz coś nie wiedząc dlaczego? Uważaj, to może przyczynić Ci kłopotów. I nie powinieneś się tak mocno utożsamiać z bohaterem starożytnych czechoslowaków, bo to właśnie może być przyczyną Twego zawstydzenia i frustracji.

> nadaremną zresztą bardzo od samego poczatku

Czy jako, jak twierdzisz dorosły, nie byłeś w stanie przewidzieć tego? I miast płakać w mankiet, że nikt nie chce z Tobą rozmawiać przystąpić od razu do pakowania?
Mnie dyskusja z Tobą bawi, bo nieudlonie sugerujesz swoją "lepszość" człowiekowi o którym nic nie wiesz, i ciekaw jestem/byłem (?) jak daleko w tym zabrniesz.

A co do ścierania czegokolwiek w okolicach Babiej Góry, nie będę się licytował. Ciśnienie podskoczyloby Ci niebezpiecznie :-)
Rozumiejąc Twoje podniecenie i ekscytacją, życzę wielu niezapomnianych wrażeń w podróży i sugeruję większą powściągliwość w wystapieniach publicznych.

--
pozdrawiam
any

Temat: Re: No cóż - aż strach się bać .
Autor: Krzychu S. [83.8.90.10]
Data: 2006-08-13 17:59:57

I to by było na tyle...
Pax mości Panowie!
Pozdrawiam