Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Tematyka ogólna

biedny tatrzański turysta

wszystkich wiadomości w wątku: 30
data najnowszej wiadomości: 2006-08-04

Temat: biedny tatrzański turysta
Autor: addabr [83.24.143.32]
Data: 2006-07-17 20:14:14

kazdorazowo kiedy jeżdże w tatry mijam pyzówkę i na widok wyłaniających się tatr zapominam o troskach,adrenalina skacze 300%.na drugi dzień bramka tpn przypomina gdzie jestem. 4.40 zł*2 + 2.20zł*3każe wyjąć 15.40 dziennie z kieszeni.3 tygodniowy pobyt=308zł kiedy tak idę zamiast się cieszyć górami ...... . pieniądze te ponoć idą na tpn,ale jak wyglądają szlaki? gdzie są oznakowania punktów docelowych hoćby w rejonie murowańca? skąd turysta który jest tam 1-szy raz ma wiedzieć ile jest na kżyżne i wogóle w którym kierunku? a jakim samochodem i jakie konto ma p.skawiński lub brycyn? dyrektorowie tpn w ogóle te parki rosną jak grzyby po deszczu i nic dobrego w nich nie widać czy oni zrobili coś dobrego dla tpn? i jeszcze jedno: nasuwa mi się odp. na wcześniejsze pytanie. otuż prawdziwy turysta to ten który odejmie sobie od ust to co dla niego dobre , byle pojehać w góry adam dab

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Basia Z. [81.210.123.209]
Data: 2006-07-17 22:27:34

Nie marudź tylko jedź w Tatry Słowackie.

Pozdrowienia.

Basia

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: ~sympatyk forum [195.234.40.254]
Data: 2006-07-17 22:16:54

Biedny tatrzański turysto Adamie. Rozumiem, że trudno pisze się po polsku na forum, ale popisywanie się takimi błędami ortograficznymi to Ci chyba nie przystoi. Jak mniemam z tekstu jesteś żonaty i masz trójkę młodzieży, których wprowadzasz przez bramkę TPN-u i mam nadzieję, że ta Twoja młodzież nie czyta tego co i jak piszesz na forum. Bo "hoćby" pisze się przez "CH", a "Kżyżne" to "KRZYŻNE" itd itd.
A wracając do sedna tematu i oznakowań, o których piszesz, to wystarczy przygotowanie do wycieczki, przewodnik (pisany, nie żywy) i mapa, bez których to zwłaszcza początkujący turysta nie powinien ruszać w góry, a zwłaszcza Tatry ciągnąc ze sobą młodzież
jano

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Jacek Potocki [87.105.73.48]
Data: 2006-07-17 22:53:34

> a jakim samochodem i jakie konto ma p.skawiński lub brycyn? <

O kontach nic nie wiem. Co do samochodów - Byrcyn dwa lata temu jeździł starym (chyba nawet bardzo starym) golfem. Znając realia parków narodowych nie sądzę, by od tego czasu przesiadł się na rolls-royce'a.

pozdrawiam

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Kuba [217.67.192.24]
Data: 2006-07-18 09:09:50

" 4.40 zł*2 + 2.20zł*3każe wyjąć 15.40 dziennie z kieszeni.
3 tygodniowy pobyt=308zł "

Pomyśl, Biedny Turysto, choć trochę
i kupuj bilety tygodniowe - zapłacisz ca. 40% mniej

Dodatkowo:
Ile wydajesz podczas 3-tygodniowych wakacji
na noclegi, przajazdy, jedzenie, piwo, słodycze, pamiątki itp.
Jaki procent wydatków stanowi wstęp do Parku?
Czy ktoś spędzający w 5 osób 3 tygodnie w jednym z obiektywnie droższych
polskich miejsc wypoczynku
jest aż tak 'biedny'?

" jak wyglądają szlaki "

A jak - jeszcze-może-bardziej miałyby wyglądać?!
Jak alejki w parku?
Jeśli idziesz w góry, jeszcze prowadząc dzieci, powinieneś mieć odrobinę przygotowania, umiejetności, zaradności
tudzież mapę i kompas.

" i nic dobrego w nich nie widać "

Otwórz oczy, poczytaj, powinno pomóc.

" czy oni zrobili coś dobrego dla tpn? "

Jeśli nie wiesz - sprawdź, poczytaj, popytaj,
zanim zaczniesz publicznie wylewać żale i 'zazdrościć samochodów'.

Niechlujstwo w pisaniu na forum
(błędy ortograficzne, interpunkcyjne, nieczytelność akapitów, brak wielkich liter)
Świadczą tak o kulturze piszącego, jak i o jego stosunku do pozostałych forumowiczów.

Serdeczności,

Kuba

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: JAK [212.2.100.185]
Data: 2006-07-18 19:49:14

Witam,

sprzyjająca pogoda spowodowała, że tego roku ruch w Tatrach jak nigdy dotąd. Mogą to potwierdzic chyba pracownicy TPN. Turyści spowodowali, że spokojne do tej pory misie wychodzą na szlaki, m.in. w Dolinie Jaworzynki, a żeby dostać się na giewont trzeba swoje wystać w kolejce.
I jak w tej sytuacji można mówić o cenach zaporowych stosowanych przez TPN.

Pozdrawiam
Jurek Kwaczyński
Turystyka w Żyrardowie:

http://www.zyrardow.pttk.pl

Żyrardów:

http://www.zyrardow.pl

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: poniek [212.76.37.138]
Data: 2006-07-19 13:30:36

>Turyści spowodowali, że spokojne do tej pory misie wychodzą na szlaki, m.in. w Dolinie Jaworzynki, a żeby dostać się na giewont trzeba swoje wystać w kolejce.
<

Dodatkowo rośnie góra śmieci i "wielki szalet" nawet poza szlakami. Dotyczy również tego wszystkiego co pod ziemią i nie tylko obszaru TPN-u.

Poniek
Komisja Turystyki Jaskiniowej OM PTTK w Warszawie - http://ktj.om.pttk.pl/
Komisja Krajoznawcza i Opieki nad Zabytkami OM PTTK w Warszawie - http://kkionz.om.pttk.pl/
Studenckie Koło Przewodników Turystycznych przy Oddziale Międzyuczelnianym PTTK w Warszawie - http://skpt.om.pttk.pl/

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: JAK [212.2.100.189]
Data: 2006-07-19 20:24:23

>Dodatkowo rośnie góra śmieci i "wielki szalet" nawet poza szlakami. Dotyczy również tego wszystkiego co pod ziemią i nie tylko obszaru TPN-u.

Witam,
Tatrzański Park Narodowy powinien przewidzieć tę sytuację. Przydałyby sie w odpowiednich miejscach na szlakach toalety "Toi toi" oraz wielkogabarytowe kosze na śmieci. Nie zaszkodziłoby gdyby miejsca te oznaczone były na mapach TPN. W końcu TPN bierze znaczną kasę za wejście na teren TPN i powinien być frontem to turysty i przyrody, którą chroni.

Pozdrawiam

Jurek Kwaczyński
Turystyka w Żyrardowie:

http://www.zyrardow.pttk.pl

Żyrardów:

http://www.zyrardow.pl

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: addabr [83.24.176.71]
Data: 2006-07-20 11:54:22

W celu sprostowania: jak najdalszy jestem od okazywania braku kultury komukolwiek i braku szacunku dla współpiszących jednak proszę wybaczyć. Ortografia to moja słabsza strona,bo jestem dyslektykiem. Pozdrawiam,do zobaczenia w górach. Adam

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Basia Z. [157.25.5.67]
Data: 2006-07-20 14:18:58

>> Tatrzański Park Narodowy powinien przewidzieć tę sytuację. Przydałyby sie w odpowiednich miejscach na szlakach toalety "Toi toi" oraz wielkogabarytowe kosze na śmieci. Nie zaszkodziłoby gdyby miejsca te oznaczone były na mapach TPN. W końcu TPN bierze znaczną kasę za wejście na teren TPN i powinien być frontem to turysty i przyrody, którą chroni.

Toi-Toi stoją i to w bardzo dużej liczbie. Niestety w najbardziej "ruchliwe" dni, kiedy trasą przez Kościeliską i do Morskiego Oka wędruje czasem kilkanaście tysięcy ludzi dziennie (jak nie więcej) to tworzą się kolejki.
Niektórym "turystom" nie chce się czekać i idą w krzaki.
Ciekawe czy u siebie w domu jak łazienka jest zajęta to robią kupę w przedpokoju.

Kosze na śmieci z kolei stanowią "przysmak" tatrzańskich niedźwiedzi i dlatego musiały zostać zlikwidowane.
Informują o tym liczne tablice na szlakach, ale mało kto je czyta.
Śmieci powinien każdy zabierać ze sobą.
Przy schroniskach są ogromne kosze na śmieci, o których wypróżnianie dbają dzierżawcy schronisk.
Chodzi o to, że nic nie może zostać w koszu po zmroku.

Pozdrowienia.

Basia

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: JAK [212.2.100.181]
Data: 2006-07-20 16:41:07

>Toi-Toi stoją i to w bardzo dużej liczbie. Niestety w najbardziej "ruchliwe" dni, kiedy trasą przez Kościeliską i do Morskiego Oka wędruje czasem kilkanaście tysięcy ludzi dziennie (jak nie więcej) to tworzą się kolejki.
Niektórym "turystom" nie chce się czekać i idą w krzaki.
Ciekawe czy u siebie w domu jak łazienka jest zajęta to robią kupę w przedpokoju.

>Kosze na śmieci z kolei stanowią "przysmak" tatrzańskich niedźwiedzi i dlatego musiały zostać zlikwidowane.
Informują o tym liczne tablice na szlakach, ale mało kto je czyta.
Śmieci powinien każdy zabierać ze sobą.

Witam,

wydaje mi się, że kosze na śmieci powinny być odpowiednio skonstruowane (inteligentne zamki) i regularnie opróżniane, aby można było misie "wykiwać".
Co do toalet "Toi toi", to być może w ostatnich 2 - 3 latach coś sie zmieniło na korzyść. Niestety nie miałem w ostatnich latach okazji przebywać przez dłuższy czas na tatrzańskich szlakach (tych górskich) i nie wiem, jak tam wygląda sytuacja. Cieszę się z tego, że jest poprawa. Przebywałem ostatnio przez kilka dni w roku z małym dzieckiem w miejscach najbardziej znanych i uczęszczanych i tam rzeczywiście można było skorzystać z "toi toi" - ki, jesli miało sie czas na spokojne podejście do "tematu". Ale widziałem grupy obozowiczów, które takiego komfortu nie miały.

Pozdrawiam

Jurek Kwaczyński - PTTK w Żyrardowie
Turystyka w Żyrardowie:

http://www.zyrardow.pttk.pl

Żyrardów:

http://www.zyrardow.pl

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Basia Z. [157.25.5.67]
Data: 2006-07-20 17:32:38

Toi-Toi stoją w miejscach, gdzie ruch turystyczny jest masowy.
W kilku miejscach na trasie do Morskiego Oka ( w odstępach około 1/2 godz. marszu od siebie, są ich tam całe zespoły, np obok Wodogrzmotów stoi chyba z 12 kabin), podobnie w Kościeliskiej, w odległosci nawet mniejszych niż pół godziny marszu od siebie stoją całe zespoły - obok Lodowego Żródła, obok wyjścia z Mroźnej, na Hali Pisanej.
Wg mnie to szpeci te piękne miejsca, ale cóż robić. Lepsze to niz g... w krzakach.
Z innych miejsc - przy pielgrzymkowej trasie na Wiktorówki, na samych Wiktorówkach też można skorzystać.

Toalet nie ma na szlakach wysokogórskich, no bo kito by tam wjechał aby je opróżniać.

Co do koszy i ich zamnknięć. Na misie nie ma dobrego zamka, trzeba by każdy kosz ogrodzić "elektrycznym pasterzem" jak to się robi ze wszystkimi schroniskami i z "Wantą".
Misie włamywały się nawet do zamkniętych samochodów na Palenicy Białczańskiej.
Teraz te co zostaja na noc ogradza się "elektrycznym pasterzem" a handlujacy na Palenicy wywożą zawarość swoich kiosków na noc do Zakopanego.
Misie włamywały się nawet do metalowych kiosków typu "szczęki".

Pozdrowienia.

Basia

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-07-20 17:59:25

Witam!

No nie wytrzymałem...
Czy naprawdę tak trudno jest argumentować swoje zdanie z sensem?

> Toi-Toi stoją i to w bardzo dużej liczbie. Niestety (...) tworzą się kolejki.

Basiu! Jeżeli tworzą się kolejki, to znaczy że liczba toi-toi jest ZA MAŁA lub liczba turystów ZA DUŻA. Potwierdza to tezę, iż cena wstępu do TPN jest źle skalkulowana. Co prawda akurat w przeciwną stronę niż chciał tego inicjator wątku...

> Kosze na śmieci z kolei stanowią "przysmak" tatrzańskich niedźwiedzi
> i dlatego musiały zostać zlikwidowane.

ROTFL! :-)
Ludzie w kosmos latają, łączymy się z internetem ze szczytu Mount Everestu, konstruujemy atomowe łodzie podwodne nurkujące aż do dna oceanów, tworzymy napisy z pojedynczych atomów, a nie można Twoim zdaniem zbudować śmietnika odpornego na niedźwiedzia? No przecież to jakiś absurd.
Przychodzi mi do głowy co najmniej kilka sposobów na rozwiązanie tego problemu, a myślałem nad tematem zaledwie kilka minut i z perspektywy laika (zarówno jeśli chodzi o konstruowanie śmietników, jak i obyczaje niedźwiedzi). Dam sobie rękę uciąć, że na świecie funkcjonują dziesiątki rozwiązań tego problemu i wystarczy tylko chcieć aby zaistniały i w Polsce.
Jeżeli brak na nie pieniędzy - jak mantra wracają słowa: podnieśmy cenę wstępu.

W obliczu tak skonstruowanych argumentów bełkot Antka o braku "ruskich" na Ukrainie, a co za tym idzie o absurdalności nazwy "ruskie pierogi" przestaje mnie szokować. Może to upał... :-)

Pozdrawiam,
Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Basia Z. [157.25.5.68]
Data: 2006-07-20 19:15:04

Poszłam dziś spać o 5.30 a wstałam około 11.00 (jechałam całą noc pociągiem), więc może faktycznie ciężko dzis myślę.

Na temat szczegółow "technicznych" można dyskutować.
Jakieś rozwiązanie TPN znalazł (brak koszy, tablice informacyjne) i czy jest lepsze czy gorsze - można dyskutować.
Ja nie widziałam po drodze do Morskiego Oka dramatycznej ilosci śmieci mimo braku koszy.
przypuszczam, że służby porządkowe raz dziennie te ewentualne śmieci zbierają.
Ale ludzie jednak nie rzucają ich masowo na ziemię.

Ja się stram za każdym razem jak tam idę tą kwestię ludziom wyjasniać i jak zrozumieją to się w pełni zgadzają.

Kolejki przed WC tworzą się tylko przez kilkanasćie dni w roku, kiedy jest najwiekszy ruch. Jest on rozłożony w czasie bardzo nierównomiernie.

Problem czy opłaca się dla tych kilkunastu dni płacić za wynajęcie kolejnych kabin, nie mam pojęcia, potrzebna byłaby zapewne jakaś analiza.
Kolejki nie sa jakieś ogromniaste - po 2-3 osoby do kabiny.

Natomiast w tym wszystkim ważna jest wg mnie jedna sprawa - niedźwiedzie są na terenie TPN U SIEBIE i to my - turyści jesteśmy intruzami.
O tym trzeba jak najwiecej ludzi informować.

Moim zadniem - bilety do TPN powinny mieć zróżnicowane ceny w zależności od trasy.
najwięcej powinny kosztować na bramce do Morskiego Oka i Kościeliskiej, mniej gdzie indziej.

Przedpiszca o tym nie napisał ale przed Morskim Okiem jest koszmarnie drogi parking, ludzie narzekają, ale płacą i w sezonie nie można tam wetknąć szpilki.

Pozdrowienia.

Basia

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Amotolek [83.142.72.100]
Data: 2006-07-21 09:57:12

" W obliczu tak skonstruowanych argumentów bełkot Antka.......................... a co za tym idzie o absurdalności nazwy........... przestaje mnie szokować."

Jak Kali pisać bzedety, to nie jest bełkot, a jak Kalemu (i jego klakierkom czy klakierom z 3 S) moja odpisać na ich bełkot, no to wtedy dopiero larum ;-(.

"Może to upał... :-)"

To chyba wygodne, że wszystko teraz można wytłumaczyc upałem :-(. ANT z nad wody :-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-07-21 12:12:59

Witam!

> Jak Kali pisać bzedety, (...)

Powtarzasz się.
A potem się dziwisz, że w ruch lecą nożyce...

Pozdro,
Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: I Prociewicz [194.181.245.194]
Data: 2006-07-21 14:59:26

Z oznaczeniami szlaków bywa różnie w naszym kraju, ale jest na szczęcie pewna prawidłowość, która pozwala być z nich dumnym. Jednak. Mianowicie: im trasa trudniejsza tym leiej oznaczona: szlaki tatrzańskie są oznaczone bardzo dobrze, podobnie Perć Akademików i Karkonosze. Pod tym względem szczególnie dobra sytuacja jest w górskich Parkach Narodowych, ale nie tylko. Większość źle oznaczonych tras znajduje się na nizinach. O raju, naprawdę zdziwiona jestem przeogromnie, że pojawił się głos krytyki odnoszący się do jakości szlaków w TPN.
Iwona
PS: Spędziłam wakacje w Alpach Julijskich - sądzę, że powinni braźć z nas przykład malując (lub nie) swoje kółka itp.
To się czymta

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Amotolek [83.142.72.100]
Data: 2006-07-21 20:14:56

Niczemu się już nie dziwię, spoko:-(
Dwója w szkole to nie ocena poziomu wiedzy ucznia, a stopień bezradności nauczyciela.
Analogicznire tutejsze nozyczki, jakby co:-(. Czyli moc nożyczek, zamiast siły argumentow?
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-07-21 23:16:32

Witam!

> Dwója w szkole to nie ocena poziomu wiedzy ucznia,
> a stopień bezradności nauczyciela.

ROTFL!!! ;-)

Przemyśl dobrze to zdanie. A potem jeszcze raz i jeszcze.

Nadal uważasz, że ma chociaż cień sensu?

Pozdrawiam,
Łukasz

PS. Nasz światły Minister Edukacji też wyszedł ostatnio z tego założenia i ogłosił "amnestię maturalną". Potem poszedł dalej i powiedział, że amnestia będzie co roku, szczególnie jak się wprowadzi obowiązkową matematykę. Oto postęp prawdziwy - zero bezradności... :-)
Ł.
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Amotolek [83.142.72.100]
Data: 2006-07-22 08:33:48

Czołem!

" stopień bezradności nauczyciela"

Przemyślałem dobrze i to już całe lata temu, spoko, dlugo zresztą sam chodzilem do szkoły (15 lat, po 3 lata w jednej klasie się zdarzało...:-(, a obecnie jako nauczyciel dyplomowany prowadzę rózne zajęcia i szkolenia. Prawda jest taka, że metoda marchewki jest znacznie skuteczniejsza,stosuję ją czesto i nawet sporo osob udalo mi sie zainteresować tym, co im wykladam. Kijem bym takich sukcesów nie osiagnąl. I zawsze smiałem się z nauczyciela, ktory wystawia dwóje (czy obecnie pały) całej klasie! Taki wynik określa stopień kompletnej bezradności takiego pedagoga i nie dziwota, że mu czasem dzielne dzieciaczki jak baranowi, zaloża kubeł smieci na glowę. czego absolutnie nie popieram, ale staram sie zrozumiec takiego wystrachanego fajtłapę. Mówi Ci to coś ? :-).

Nie tylko obecny minister edukacji, (bo to postac sama w sobie i chyba na odrębna dyskusje , raczej nie na tym forum), ale w czasach studenckich wielokrotnie interwieniowałem u prodziekana ds. nauczania z donosem na szaleńców, ktorzy całej grupiekillkudziesieciu osobom stawiali dwóje , w myśl zasacy: na 4 umie Pan Bog, na trzy szanowny wykładowca, a sudent najwyzej na dwa z +. Ot co!
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-07-22 10:58:56

Witam!

> Przemyślałem dobrze i to już całe lata temu, (...)
> Prawda jest taka, że metoda marchewki jest znacznie skuteczniejsza, (...)
> I zawsze smiałem się z nauczyciela, ktory wystawia dwóje (czy obecnie pały)
> całej klasie!

Chyba jednak nie przemyślałeś.
Jest to poprawnie politycznie slogan, który nic nie oznacza.
Sam najlepiej wspominam tych nauczycieli, którzy stawiając pały całej klasie usiłowali wtłoczyć w nasze mózgi prawidła nauk ścisłych i... dyscyplinę. Później będąc już nauczycielem stosowałem te same metody i jakieś tam sukcesy dzięki temu mam.

A wracając od przenośni do realu - dyscyplina na tym Forum również nikomu na złe nie wyszła. Choćby dlatego, że dzięki niej Forum nadal istnieje...

Pozdrawiam,
Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Amotolek [83.142.72.100]
Data: 2006-07-22 17:25:23

"Sam najlepiej wspominam tych nauczycieli, którzy stawiając pały całej klasie usiłowali wtłoczyć w nasze mózgi prawidła nauk ścisłych i... dyscyplinę. Później będąc już nauczycielem stosowałem te same metody i jakieś tam sukcesy dzięki temu mam."

No to mamy odrębne calkowicie wspomnienia, praktyki pedagogiczne, ect.

I niech tak zostanie, bo porozumiec sie nie da!

"..........dyscyplina na tym Forum również nikomu na złe nie wyszła"

A taka jak sie stosuje wyszla na dobre? śmiem wątpić.

"Choćby dlatego, że dzięki niej Forum nadal istnieje..."

Fałszywa teza!

Forum istnieje z zupełnie kilku innych powodów, ktorych wypadkowa daje taki efekt jak jest.
A czy mozna teraz na dzis miec wielkie powody do zadowolenia i samiozachwytu?
Jak mawiał byly premier z Gorzowa Wielkopolskiego: "o to jest dobre pytanie" :-).
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: pilot śmigłowca [83.19.107.82]
Data: 2006-07-24 11:01:02

"szlaki tatrzańskie są oznaczone bardzo dobrze"

a o jakich tatrach piszesz?
bo jeśli o polskich, i to tych sprzed kilku-kilkunastu dni to zdecydowanie nie masz racji!

Najbardziej poruszył mnie szlak na Rysy. Wydaje mi się dość trudny, no i w końcu to najwyższa góra w kraju, więc jakby wizytówka (wielu cudzoziemców na nim spotkałem). Wchodziłem i schodziłem od strony Polski. Szlak OZNACZONY fatalnie. Prawda - nie znam się na znakowaniu szlaków w wysokich górach (jestem znakarzem szlaków nizinnych). Może znaki bardzo szybko tam niszczeją (jedna zima wystarczy by je zdewastować?)- ale czy to znaczy, że tuż przed szczytem sezonu, nie należy szlaku przygotować? I porównywałem ilość pracy jaką trzeba włożyć w zamontowanie kilkuset metrów łańcucha, ułożenie kilometrów ścieżki, wycięcie na niej stopni do tego, ile trzeba, by odnowić te kilka kilometrów szlaku. Wg mojej oceny, namalowanie "pasków" to drobnostka w porównaniu z innymi pracami jakie wykonuje się na tym szlaku.

Przeszedłem kilkaset metrów z Rys szlakiem słowackiem (wiem wiem, prostsze, łatwiejsze dojście). Tam szlak, jakby dopiero co pędzel zdjęto, śliczny, świeżutki. Oni mogą, a my nie?!?

I tu nie chodzi tylko o estetykę, ale o bezpieczeństwo. Sam w jednym miejscu zapuściłem się nie tam gdzie trzeba i aż mi serce stanęło, jak przepaść tuż pod sobą zobaczyłem. Inni opowiadali mi, że musieli kilkakrotnie kluczyć po skałach, by znaleźć właściwy wariant dojścia.
strona (mojego) Klubu:
http://ino.lublin.pttk.pl/
strona własna:
http://www.juraszewski.pl
masz problemik lub wręcz problem? A któż ich dziś nie ma!

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Jacek Lewanda [157.25.164.10]
Data: 2006-07-28 06:26:32

Biedny ponieważ niepradni Opiekunowie tatrzańskiej przyrody nie umieją pogodzić ukochania "dutków" przez miejscowych z szacunkiem dla przyjeżdżających w Tatry i na Podhale.

Od kilkunastu lat istnieje Odłam PTTK pod nazwą PTT. Istnieje bo działalności Towarzyszy Tatrzańskich w Tatrach nie da się zauważyć, chociaż mają w swoim towarzystwie ludzi z TPN. A zamiast towarzyskich dąsów Zamiast zdrowej konkurencji dla dobra tatrzańskiej przyrody i turystyki mamy wciąż to samo - towarzyskie ecie-pecie i dąsiki.

Teraz masowa turystyka wymaga informacji, że w Tatrach i na Podhalu jest dużo innych szlaków, poza tymi do Morskiego Oka i kilku schronisk. Tatry można również podziwiać a nie tylko zaliczać corocznie.

Addar - tanie to są wycieczki z wpadaniem w Tatry i to "lastminut" wymaga właśnie organizatorskiego uporządkowania.

Może jakiś Towarzysz Tatrzański czyta Forum PTTK,
może opowie co u nich "robi się" dla Tatr i Podhala.

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: addabr [83.24.175.1]
Data: 2006-07-28 20:49:44

Szanowne koleżeństwo! Główny wątek mojego postu miał zupełnie co innego na celu. Rozpisywaliśmy się niepotrzebnie na temat szaletów,śmietników choć to też jest jakiś tam problem. Pisząc o szlakach nie pisałem o złym ich oznakowaniu i braku czytelności,ale o zniszczeniach w wyniku erozji i braku natychmiastowej reakcji ze strony TPN.Ale głównie chodziło mi o te nieszczęsne bilety wstępu i ich ceny. Taka Słowacja mająca budżet kilka razy mniejszy od nas zrezygnowała z tego i stać ją na to a my!? co innego samochody które płacą tpn-owi za parkingi zdrowo i dobrze. zatruwają nie tylko park. Ale turysta pieszy to lepsza,ekologiczna kategoria turysty,który musi być promowany. Szukam wśród lobby PTTK zwolenników by wywrzeć presję w tej sprawie.Każdy kto tu przyjedzie z drugiego końca Polski wiadomo że zapłaci TPN-owi haracz ale odjedzie z goryczą.

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Krzychu S. [83.8.81.56]
Data: 2006-07-28 21:58:28

„Główny wątek mojego postu miał zupełnie co innego na celu”
Musisz się do tego przyzwyczaić, że na tym Forum bardzo często odbiega się od wątku.

„Taka Słowacja mająca budżet kilka razy mniejszy od nas zrezygnowała z tego i stać ją na to a my!?”
A tu jest Polska właśnie!!! Dlatego wolę chodzić po słowackiej stronie. Zdecydowanie mniej tam komercji i to jest piękne. Statystyczny Polak chce się szybko „nachapać i to na maxa”. Dotyczy to również decydentów.

„Szukam wśród lobby PTTK zwolenników by wywrzeć presję w tej sprawie.”
Szkoda czasu! Chcieliśmy Kapitalizmu, to go mamy. W wielu kwestiach Słowacja przypomina „tamte czasy” . Ale już niedługo...
Przygotuj się na jeszcze większe koszty turystyki w naszym ukochanym kraju.

„ Każdy kto tu przyjedzie z drugiego końca Polski wiadomo że zapłaci TPN-owi haracz ale odjedzie z goryczą.”
Trudno. Nie chcieliśta sierpa i młota, to tera mota.

Pozdrawiam

P.S. Nigdy nie byłem świadomym informatorem SB

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-07-29 15:26:17

Cześć!

> (...) na tym Forum bardzo często odbiega się od wątku.

Na każdym innym też. :-)

> Chcieliśmy Kapitalizmu, to go mamy.

Gdzie, gdzie!!!???

> Przygotuj się na jeszcze większe koszty turystyki
> w naszym ukochanym kraju.

Jak i w każdym innym.
Przyrody z małą zawartością ingerencji ludzkich jest coraz mniej, to z oczywistych przyczyn dostęp do niej musi być coraz bardziej reglamentowany. Tam gdzie popyt przewyższa podaż - rośnie cena. Normalka. :-)

> > Szukam wśród lobby PTTK zwolenników by wywrzeć presję w tej sprawie.
> Szkoda czasu!

Słusznie.
Ja np. uważam, że wstęp do TPN-u jest stanowczo za tani.

Pozdrawiam,
Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: JAK [212.2.99.84]
Data: 2006-07-29 17:15:36

>Ja np. uważam, że wstęp do TPN-u jest stanowczo za tani.

Witam,
Ja także uważam, że wstęp do TPN-u jest stanowczo za tani, ale uważam, że bilety wstępu powinny być bardziej zróżnicowane, m.in. miło byłoby gdy specjalne "rabaty" przysługiwały członkom PTTK lub przynajmniej przodownikom turystyki górskiej PTTK.

Pozdrawiam
Jurek Kwaczyński - PTTK w Żyrardowie
Turystyka w Żyrardowie:

http://www.zyrardow.pttk.pl

Żyrardów:

http://www.zyrardow.pl

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-07-29 20:25:41

Witam!

> (...) że bilety wstępu powinny być bardziej zróżnicowane, (...)

Z tym się zgodzę w 100%. :-)
Pic polega na tym, że tutaj problem jest po stronie PTTK, a nie TPN. Trzeba by było pokazać parkowi konkretne korzyści z takiej polityki, a potem ją przeforsować w negocjacjach.

Pozdro,
Łukasz
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: biedny tatrzański turysta
Autor: addabr [83.24.151.39]
Data: 2006-08-04 12:48:38

tak jest.Turysta który idzie w góry aby pomoczyć nogi w Moku lub wystawić twarz na Kasprowym na słońce niech sobie płaci,ale turysta związany emocjonalnie z tymi górami przy tym należący do PTTK, mający przodownika itp.nie powinien płacić.