Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Kadra PTTK

Zamiast krytyki ZG

wszystkich wiadomości w wątku: 29
data najnowszej wiadomości: 2006-09-01

Temat: Zamiast krytyki ZG
Autor: Krzychu S. [83.8.109.82]
Data: 2006-05-27 21:37:50

Bardzo często na Forum przewija się temat ZG PTTK, albo jak niektórzy wolą „wierchuszki”. Nie twierdzę, że niepotrzebnie. Sęk w tym, że w zasadzie niczego to nie zmieni. Wybraliśmy ich poprzez swoich przedstawicieli i musimy to zaakceptować do następnych wyborów.
Zapominamy jednak o naszym najbliższym otoczeniu. Tutaj jest o wiele więcej do zrobienia. I co najważniejsze: możemy to zmienić! Dopóki jeszcze czas...
Przyjrzyjmy się bliżej tak zwanemu średniemu szczeblowi PTTK-owskiej drabiny. Dotyczy to Prezesów Kół i Klubów, którzy często całymi latami piastują swoje stanowiska. Jedni wspaniale a drudzy...?
Należy pamiętać o tym, że po wielu latach „panowania” zdarza się u niektórych kompletny zanik samokrytyki graniczący z samouwielbieniem. Taki człowiek nie przyjmuje do wiadomości żadnych rad, nie mówiąc o słowach krytyki.
Od dziesiątków lat w klubie nie wprowadza się żadnych zmian. W nieskończoność powiela się te same cykliczne imprezy, często nieatrakcyjne i nie przystosowane do aktualnych potrzeb. W rezultacie frekwencja spada, jak również liczba członków klubu. Bardzo często taki Prezes „podczepia” się pod Imprezy innych, często przypisując je sobie. Najważniejsze, że w sprawozdaniach „wszystko gra”.
W celu utrzymania opinii dobrego organizatora wręcz nie dopuszcza do integracji z innymi klubami. A nuż jego „owieczki” stwierdzą, że w innych klubach jest lepiej, ciekawiej i przyjemniej...
Osobną sprawą są finanse. Bardzo często Prezes jako jedyny organizator wycieczek, mając nieograniczone zaufanie potrafi sobie „dorobić” parę groszy kosztem często niezamożnych kolegów. Nie mówiąc już o tym, że jako organizator za siebie nie płaci. Nawet gdy sprawa się wyda, część osób staje po stronie swojego bądź co bądź krzywdziciela. Po prostu boją się, że po odejściu (wyrzuceniu) Prezesa nie znajdzie się nikt inny na jego miejsce. Tak więc nasz Prezes spokojnie działa sobie dalej z tym, że bardziej ostrożnie...

Następną zmorą PTTK są „nawiedzeni” Przodownicy prowadzący wycieczki.
Ich chora ambicja prowadzenia jak największego „stada” doprowadza do niezdrowej rywalizacji nie mającej nic z wspólnego z turystyczną integracją.
Na imprezie, którą ON prowadzi muszą być wszyscy. Tylko JEGO imprezy są ciekawe i fajne. Zaprasza wszystkich często za pomocą internetu, wręcz bombardując mail’ami nawet tych, którzy sobie tego nie życzą. Zdarza się, że przychodzą ludzie z innych klubów lub nawet Oddziałów licząc na wzajemność.
Niestety imprezy innych klubów tego Kolegę nie interesują. Mało tego. Gdy imprezę w jego klubie prowadzi kto inny, JEGO to nie interesuje. Nie ma czasu...
Nawet gdy w pobliskiej miejscowości odbywa się otwarcie nowego szlaku pieszego (całkowicie sponsorowane), ON prowadzi swoje owieczki na spacer ulicami wojewódzkiego miasta...
Przedstawiłem tylko dwa przykłady niewłaściwego zachowania turystów. Rozejrzyjcie się wokół siebie! Myślę, że znajdziecie takich więcej. To właśnie ONI, jak rak toczą PTTK od wewnątrz. Zróbmy porządki w najbliższym otoczeniu. Jeszcze możemy takich ludzi „wyprostować”. Potem, gdy wejdą do ZG będzie za późno.
Pozdrawiam

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Monika Pszczółkowska [212.76.37.150]
Data: 2006-05-27 23:08:35

Tak, napisałeś prawdę, całą prawdę. Z tymi stadami na wycieczkach pieszych bywa bardzo różnie. Rozpoczynałam cykl wycieczek, gdzie na pierwszej było 30 osób, na kolejnych liczba rosła bardzo szybko i doszła do 80 osób. Widać tematyka podobała się, ale prowadzić taki tramwaj jest bardzo trudno. Frekwencja to mały problem, ale był kolega, który przed moimi wycieczkami robił mi antyreklamę.
Kiedy mówiono mi o jego poczynaniach, było mi przykro, ponieważ nie podchodzę rutynowo do prowadzenia. One muszą być przez mnie dobrze przygotowane.

Pozostałe poruszone przez Ciebie tematy to czysta żywa prawda.

Pozdrawiam
Monika P.

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-05-28 11:07:55

Poruszyłeś, Krzysiu, szereg istotnych problemów, ale one mają jeden wspólny szkielet!

„Bardzo często na Forum przewija się temat ZG PTTK, albo jak niektórzy wolą „wierchuszki”. Nie twierdzę, że niepotrzebnie.”

W zasadzie dobrze twierdzisz, ale nie tylko ZG, także temat organów przyległych, np. GSK, też się przewija!

Całe ZG oraz tamte organy są cienkawo podszczypane, gdyż nie ma jasnego (jawnego) podziału obowiązków w tej „wierchuszce”. Kłania się więc naszej władzy potrzeba ujawnienia, np. przez część roboczą ZG (Prezydium, czy jakoś tak?) czegoś na kształt i podobieństwo regulaminu organizacyjnego z imiennym przypisaniem jednoznacznym zakresu obowiązków. To nie jest takie trudne do wykonania, przecież ? Tylko, że chyba lepiej łowić rybki w mętnej wodzie, no nie?

W wyniku takiego braku przyporządkowania spraw - pojawiają się takie zdarzenia, jak syndrom Edka (tego samego!) , który coś tam obiecał, ale jestem głęboko przekonany, że niczego nie napisze! Był to tylko cienki chwyt, lekko pachnący szantażem, żeby pewne niewygodne osoby odsunąć na jakiś czas od pisania na forum, co się jedynie udało.
Dlaczego Edek nic nie napisze? Wyjaśniałem to wcześniej, przy innej okazji. ZG, jak KC byłej PZPR - stanowi monolit i musi funkcjonować (przy braku jednoznacznym określenia funkcji i zadań jego członków) tylko na zasadzie jednoosobowego kierownictwa!

Czy to znaczy, że w takiej sytuacji na wszystko co sie pojawi na forum - powinien odpowiadać Prezes Towarzystwa? No tak, a przynajmniej firmować odpowiedzi! Może to robić także inna osoba upoważniona jednoznacznie, nawet i Edek, ale to musi być jasno zdefiniowane. Oczywiście sam Edek, czy ktoś tam inny nie może osobiście przygotowywać treści odpowiedzi, chyba, że to będzie taka osoba , która się zna na wszystkim (co się może zdarzyć? :-)) i ma jeszcze do tego kupę czasu. Ale przecież są rady, komisje, zespoły i inne fachowości, mające większe pojęcie o wyobrażeniu w swojej dziedzinie turystyki i krajoznawstwa, jest też na Senatorskie i po województwach biura zatrudnionych tam osób na etatach, to ma kto to wykonywać!

Najgorszy dla mnie, jest brak społecznej kontroli bo organy również nie wykazują chęci sprawczej oraz inicjatyw, do jakich statutowo zostały powołane!

Nie twierdzę że wcale , ale działają post factum, jeśli ZG poczuje się urażony i napuści na kogoś tam GKR. W innych przypadkach ospałość jest ewidentna i kolesiów się tam w strukturach poniżej „wierchuszki” niechętnie rusza!

Dlatego bardzo słusznie proponowana przez Ciebie praca organiczna w ogniwach pośrednich i Klubach jest wysoce wskazana, tylko jak donoszą niektóre wątki i posty na forum , tam gdzie „góra” rozpięła parasol ochronny nad kolesiami, jest marna szansa powodzenia zmian! Dlatego zajęcie się poważne najpierw „górą” i oczyszczenie jej, z tych co szkodzą (nawet zaniechaniem!) to podstawa!

„ Sęk w tym, że w zasadzie niczego to nie zmieni.”

Dlaczego? Wystarczy uaktywnić systematyczną a nie wybiórczą (na przekór komuś tam) kontrolę społeczną, ustalić odpowiedzialność imienną poszczególnych członków władz (a nie enigmatycznego ZG - za określone tematy i może być lepiej!

„ Wybraliśmy ich poprzez swoich przedstawicieli i musimy to zaakceptować do następnych wyborów.”

To jest bardzo źle napisane. Już pisaliśmy, sporo razy na forum, że taki system wyborów, jaki miał miejsce przed ostatnim Zjazdem jest chory! To co napisałem, należy czytać jako aprobatę, bezkarności 4 letniej i słodkiego nic-nieróbstwa, albo "wykazywanie się" pracą społeczną pozorna - niby wielkim ustosunkowaniem u władzy w państwie - rzekomymi inicjatywami, niby interwencjami itd. Bez efektu? O nie !

„To właśnie ONI, jak rak toczą PTTK od wewnątrz.

To fakt!

Zróbmy porządki w najbliższym otoczeniu”.

Oczywiście, nieskuteczni muszą odejść! Sami lub z serdeczną pomocą rozliczających ich za brak działań najpierw uprawnionych organów a może i – gremium delegatów!

„Jeszcze możemy takich ludzi „wyprostować”.

No właśnie , o to chodzi!

„Potem, gdy wejdą do ZG będzie za późno”.

Czarno to widzisz, ale bardzo realistycznie. Ostatni Zjazd to w pełni potwierdził!
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Krzychu S. [83.8.82.72]
Data: 2006-05-28 11:43:18

>Dlatego bardzo słusznie proponowana przez Ciebie praca organiczna w ogniwach >pośrednich i Klubach jest wysoce wskazana,

Uważam, że z tym będzie mniejszy problem. „Czystka” na średnim szczeblu jest nie tylko łatwiejsza, ale prędzej czy później zaowocuje...

>Oczywiście, nieskuteczni muszą odejść! Sami lub z serdeczną pomocą rozliczających ich za >brak działań najpierw uprawnionych organów a może i – gremium delegatów!

I tu kłania się kwestia powołania specjalnego organu na podobieństwo Komisji Sejmowej (mam na myśli tylko jej założenia). No bo jak „wyprostować” Członka Zarządu Oddziału, którego złe działania doprowadzają do konfliktu z innym Oddziałem? Jeżeli taki „koleś” (niegodny miana kolegi) nie poniesie żadnych konsekwencji, będzie nadal brnąć w bezkarności. I kto wie? Może dobrnąć do ZG.

Pozdrawiam

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-05-28 14:14:22

"Uważam, że z tym będzie mniejszy problem. „Czystka” na średnim szczeblu jest nie tylko łatwiejsza, ale prędzej czy później zaowocuje..."

czasami jest bardzo niełatwa!:-(. Poczytaj wczesniej o "pracusiach"! A kto wygenerował "pracusiów"? Biuro ZG na II pietrze ul. Senatorskiej!
Wielu niegodnych poza plecami swoich społecznych zwierzchników, ale umiejących sie fajnie sprzedać dostalo nawet taki "pracusiowy" glejt z podpisami: Prezesa PTTK, Wiceprezesa ZG oraz Sekretarza generalnego :-(.
I co taki "pracuś" zrobił, jak go potem odkryto i postawiono przez "specjalnym organem na podobieństwo Komisji Sejmowej "?

Ano, wyciagnął glejt i się nim wylegitymował, jaki to on (znaczy się "pracuś") jest śliczny!

Dokąd aparat "na górze" bedzie robił takie numery, podprowadzał Prezesa i chronił najróżniejszych, a czasem i bronił piersią własną jak Xsiądz Kordecki Częstochowy, to możesz sobie śmiało wyperswadować, że cokolwiek da się zrobić. Oczywiście - jednostkowo, gdzieś tam, to może , ale systemowo nic (!) bo system jest chory!

"I tu kłania się kwestia powołania specjalnego organu na podobieństwo Komisji Sejmowej (mam na myśli tylko jej założenia)".

Nic nie trzeba powoływać! Organ taki jest! Nazywa się Głównym Sądem Koleżeńskim PTTK!

"Jeżeli taki „koleś” (niegodny miana kolegi) nie poniesie żadnych konsekwencji".

No raczej nie poniesie, bo i sam GSK jest chory. Jak się systemowo nie usprawni zarzadzania i pracy tego sądu, żeby sie stał koleżeński dla czlonków PTTK i bardzo niekoleżeński dla tych , co na to miano nie zasługują, to dalej bedzie, tak jak jest!

"będzie nadal brnąć w bezkarności. I kto wie? Może dobrnąć do ZG".

Może , spoko, a po drodze jeszcze pozyska parę odznaczeń, wyróznień, orderów itd. :-(.
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Krzychu S. [83.8.82.72]
Data: 2006-05-28 15:27:18

„bo system jest chory!”

Może i tak... Ale chorzy nie są ludzie, szeregowi członkowie Towarzystwa. Od nich zależy dalszy los „kolesia”. Wystarczy takiego napiętnować (oczywiście w kręgu Koła lub Klubu).
Zacząć należy na najniższych szczeblach PTTK-owskiej drabiny. Trzeba ludziom uświadomić zagrożenie dla Towarzystwa, jakie wynikają z tolerowania niegodnych turysty zachowań. Przydałby się Kodeks Turysty, który by był wskazówką jak należy postępować. Niestety część Kolegów nie ma świadomości co turysta powinien swoją osobą reprezentować. Mało tego. Duża część szeregowych członków PTTK kompletnie nie orientuje się w strukturach Towarzystwa. Znam przypadki gdzie członkowie Klubu nie znają władz macierzystego Oddziału oraz nie wiedzą co dzieje się z ich składkami. Brak świadomości stwarza doskonałe warunki dla tych, którzy nie zawsze uczciwie działają w PTTK.
Pozdrawiam

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-05-28 20:35:48

"Trzeba ludziom uświadomić zagrożenie dla Towarzystwa, jakie wynikają z tolerowania niegodnych turysty zachowań. Przydałby się Kodeks Turysty, który by był wskazówką jak należy postępować."

No toż jest taki projekt: Prosze bardzo:

http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=23757

Serdecznie pozdrawiam
ANT :-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Krzychu S. [83.8.82.72]
Data: 2006-05-28 23:13:58

Bardzo ładnie, ale to tylko projekt. Czy jest jakaś szansa na wykorzystanie go w PTTK ?
Obawiam się, że dopiero z 3 lata (jak dobrze pójdzie)
Pozdrawiam

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-05-29 09:17:02

"Czy jest jakaś szansa na wykorzystanie go w PTTK ?"

Wydaje mi się, że praktyczne stosowanie Kodeksu Etyki powinno być zadaniem pracy Sądu Koleżeńskiego w sprawach koleżeńskich?

To zależy od rozsądnego chciejstwa określonych decydentów, jesli spojrzą rozsądnie w jego treść, a nie kto go napisał:-).

Przygotowałem także projekt Kodeksu Honorowego, jako materiał do większej dyskusji, ale jest tak samo traktowany per noga. A przecież rozsądny zapis, kodeksu Honorowego jednoznacznie określający że osoba orzeczona przez GSK, jako nie honorowa - nie ma mieć prawa do tytułu honorowego - jednoznacznie pozwoli wyeliminować, rózne watpliwe osoby które teraz się przeszwarcowywuje po kapitułach. No nie?

Na razie to etyka jest tam (w GSK!) jakby piątym kołem u wozu.

"Obawiam się, że dopiero z 3 lata (jak dobrze pójdzie)"

Czarno to widzisz. Myślisz może o pozostałych 5/6 kadencji? To trochę więcej niz 3 latka, jakby co:-(.
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: jotem [212.51.205.203]
Data: 2006-05-30 14:58:40

Czysta, żywa wełna (... tematy to czysta żywa prawda ...) jak kiedyś reklamowano dobre materiały.

Ale potrzebni są jeszcze "i Krojczy i Krawiec i Pomocnicy Krawieccy". Nie uszyjesz samodzielnie dobrego garnituru bez ich fachowości.

Towarzystwa na miarę dnia dzisiejszego nie stworzymy sami. Dlatego trzeba dyskutować tak jak wezwał edek;
-> "Przesyłam niniejszy materiał, będący subiektywnym wyborem, do dyskusji w ramach Konferencji i proszę o:
- powszechną dyskusję i konstruktywną polemikę,
- propozycję nowych kierunków działań Towarzystwa i określenie sposobów realizacji tych działań,
- współuczestnictwo w tworzeniu przyszłości naszego Towarzystwa, gdyż drogą dyskusji wspólnie wybierzemy najlepsze rozwiązania."

http://www.pttk.pl/zycie/xvi/index.php?co=list3

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Basia Z. [157.25.137.98]
Data: 2006-05-30 18:13:53

Ja u siebie w oddziale w ogóle nie widzę tego problemu.
Nie żeby było idealnie, ale problemy są inne.

W oddziałach akademickich są studenci i ludzie w wieku tzw. "produkcyjnym", zwykle bardzo zapracowani (sama pracuję na etacie w jednej firmie i robię umowy zlecenia, lub o dzieło dla co najmniej 4 innych firm, takie życie).

Studenci kończą studia i bardzo często wyjeżdżają za granicę.
Często pracują za granicą już w czasie studiów.

Po prostu trudno o ludzi do obsługi imprez, do obsługi naszej bazy noclegowej, a jeśli są - są to ciągle te same osoby.
A robimy całe mnóstwo imprez , wszystkie są w pewnym stopniu "tradycyjne" i z żadnej nie chcemy rezygnować.
Czasem prowadzącego znajduje się dosłownie w ostatniej chwili.

Osoby w miarę "nawiedzone" byłyby u nas mile pożądane :-) .

Natomiast tego typu zachowań, o których pisałeś u siebie w oddziale w ogóle nie zarejestrowalam.

Może to wynika z tego że prezes klubu zmienia się u nas co rok (chyba ze ten sam zostanie wybrany na kolejną kadencję) a prezes Oddziału co 2 lata.

Być może obowiązkowa kadencyjność prezesów jest lekarstwem na bolączki o których pisałeś.

Pozdrowienia.

Basia

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: jotem [212.51.205.203]
Data: 2006-05-31 14:32:12

Krzychu S. -> Bardzo często na Forum przewija się temat ZG PTTK, albo jak niektórzy wolą „wierchuszki”. Nie twierdzę, że niepotrzebnie. Sęk w tym, że w zasadzie niczego to nie zmieni. … „

Faktycznie, od mieszania herbata nie będzie słodka.
Ale czy można coś zmienić w swoim otoczeniu, bez obiektywnej interwencji powołanej statutowo instancji. Ciekawe jak wygląda sprawa odnowy w pleszewskim oddziale PTTK - wątek Stokrotki i białegozibi „W obronie Oddziału”.

Jak na razie to po prostu jest sęk a w sęku dziura czyli jest tak;
- Deska, w szrodku sęk!
- Jaka deska?
- Drzewo. Deska drzewniana, w szrodku sęk. … a drzewo jest z lasu. …
- A gdzie jest ten las?
… - … W puszczy Białowieszczańskiej jest las! Rosną stuletnie drzewa, się ścina, się rżnie, jest deska, jest sęk. …”
Kabaret Dudek i już.

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: domin [62.87.210.251]
Data: 2006-06-05 12:13:13

Z całym przekonaniem popieram tekst, który wywołał dyskusję. Wszystko zależy od ludzi, których wybieramy i którzy mają reprezentować nie tylko nas, siebie (to częściej), ale i całe Towarzystwo. Trzeba zmienić system wyborczy w PTTK, co próbowałem zainicjować na ostatnim Walnym. Nie żebym chciał być prezesem, bo to lubię, ale żeby poruszyć zastałą wodę i gabinetowe rozdawanie kart. Jak wyszedłem na tym, to wiecie - odstawiono mnie do kąta. A jak dziś pracuje ZG... No to też wiecie.
Krzysztofer

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Krzyś [81.219.159.1]
Data: 2006-06-05 13:13:28

No cóz ordynacja wyborcza jest tak uchwalana żeby wybrani zostali ci co maja byc wybrani.

A propo wyborów to mamy zatwierdzona nowa Komisje Egzaminacyjna d/s przewodników górskich (sudeckich) i jednym z członków komisji został znany z "obiektywności" i "bezstronności" kol Krystyn Chudoba.
Próbka możliwości znajduje sie tutaj
http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=12088

Krzyś

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: jotem [212.51.205.203]
Data: 2006-06-05 13:48:50

Krzychu S. -> ... Przedstawiłem tylko dwa przykłady niewłaściwego zachowania turystów. Rozejrzyjcie się wokół siebie! Myślę, że znajdziecie takich więcej. To właśnie ONI, jak rak toczą PTTK od wewnątrz. Zróbmy porządki w najbliższym otoczeniu. Jeszcze możemy takich ludzi „wyprostować”. Potem, gdy wejdą do ZG będzie za późno. ...

Tylko widzisz Krzysztofie, tekst który popierasz mówi w zacytowanej konkluzji Krzycha S. o najblizszym otoczeniu a ZG zostawia w spokoju do końca kadencji.
Co prawda jak tu "wyprostować szkodników" bez udziału ZG - na to nie podano recepty.
Czy można zmienić system wyborczy PTTK bez krytycznego spojrzenia na działalność ZG?

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-06-05 21:30:44

"Nie żebym chciał być prezesem, bo to lubię, ale żeby poruszyć zastałą wodę i gabinetowe rozdawanie kart".

Ja z kolei kandydowałem do GSK (bo to lubię), z założeniem, że o ile szybko nie uda mi się wprowadzić zmian, oczyścić wody, wylać brudy i udrożnić pozapychany kanał, to dam sobie spokój. No ale Szanowni Delegaci uznali po wrednym występie "Gościa Zjazdu" z Bełchatowa, że byłbym osobą nie właściwą i tak się zagłosowało! No a jak dziś pracuje GSK, no to widac nawet (z pisaniny) tu, na forum. Czy mam z tego powodu wątpliwą satysfakcję, że miałem rację? Chyba najbardziej niesmak, iż ludzie, których Szanowni Delegaci (demokratrycznie?) wybrali na Zjeździe i którzy mają reprezentować nie tylko nas, siebie (to częściej), ale i całe Towarzystwo- są tacy jacy są, a jacy są to każdy widzi!:-( :-(
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: domin [217.30.131.49]
Data: 2006-06-18 12:37:54

Ad 1. bezpodstawne twierdzenie. Sam kilkakrotnie uczestniczyłem w zatwierdzaniu ordynacji i nie mogę się dopatrzeć takiej manipulacji. problem w tym, kto przychodzi na zebrania wyborcze, kto zgodzi się kandydować i kto zechce go wybierać. A ponadto zasada demokracji (lepszej nie ma): decyduje większość, nie zawsze zorientowana, chętna, bezinteresowna itp. Znasz inną metodę? To podaj.
Ad 2. Chyba też do niej zostałem powołany, bo zaproszono mnie na wręczanie 26 bm. Mam nadzieję, że nie będę traktowany z zewnątrz podejrzliwie? Składu nie znam, nie mam przeciewków.
Krzysztofer

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-06-18 13:48:01

"bezpodstawne twierdzenie. Sam kilkakrotnie uczestniczyłem w zatwierdzaniu ordynacji i nie mogę się dopatrzeć takiej manipulacji."

Swietnie, czyli to że nie zostałes Christopherze miły, wybranym na Zjeżdzie krajowym , to uważasz, że jest wszystko ok!
No to wspanioale! niech żyje taka demokracja w takim razie :-(
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: domin [217.30.130.132]
Data: 2006-06-20 18:40:44

Szanowny Kolego!
Ordynacja to suchy dokument, jeśli tak można powiedzieć. Natomiast rzecz dzieje się przez ludzi, którzy ją realizują. I aczkolwiek przykro mi było, nie ukrywam, że tak się ze mną stało (nie chodzi o prezesurę, ale o członkostwo w ZG i niską ocenę przy absolutorium - wyższą dostało kilka osób, które niczym nie zapisały się w dzialalności ZG: ale to tak jest u nas, jak coś robisz, to podpadasz, a już szczególnie, jak nie jesteś ze swojego grona), to innej drogi budowy władz demokratycznych (przywołam tylko Churchilla) nie ma. Natomiast chyba trzecią albo drugą kadencję domagałem się, aby na Walnym chętni do kandydowania do prezesury ujawnili się przed wyborami, aby wszyscy delegaci poznali te osoby i mogli np. zadać pytania. Odrzucano to pod pretekstem, że dążę do bezpośrednich wyborów prezesa (a nawet, gdyby?). Te osoby i tak musiałyby być wybrane wpierw do ZG, który w obecnej chwili działa na zjeździe po kątach i ustala swoich, zaś niezorientowani nie wiedzą, na kogo mogliby głosować. Próbowałem też przekonać do takiego ustalenia rozdzielnika miejsc w ZG, by każde województwo miało swojego przedstawiciela. Też tego nie podjęto.
No cóż, vox populi.
Krzysztofer

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-06-20 22:38:02

"Ordynacja to suchy dokument, jeśli tak można powiedzieć. Natomiast rzecz dzieje się przez ludzi, którzy ją realizują."

No własnie. rezultaty tej realizacji odczuwamy juz pzrez 9 miesiecy. To naprawdę duzo zmarnowanego czasu!

"ale to tak jest u nas, jak coś robisz, to podpadasz, a już szczególnie, jak nie jesteś ze swojego grona), to innej drogi budowy władz demokratycznych (przywołam tylko Churchilla) nie ma."

Grono , powiadasz? Też ładna nazwa dla kliki, czemu nie, wazne żeby sobie wszyscy to utożsamili z obecna zreczywistoscia , jaka powstała, a szczególnie i po tym Zjezdzie:-).
Churchila równiez powieźli w mocno nie korzystnym momencie, szczególnioe dla Polskiej racji stanu! Gdyby stalo sie inaczej moze nie byloby kongresów zjednoczeniowych i w PTTK, kto wie?

"Natomiast chyba trzecią albo drugą kadencję domagałem się, aby na Walnym chętni do kandydowania do prezesury ujawnili się przed wyborami, aby wszyscy delegaci poznali te osoby i mogli np. zadać pytania."

To wspaniały pomysł!
Ja teraz, kandydując do GSK PTTK, nie kjryłem swoich zamiarów ostro reformatorskich, no ale co z tego! Wynik znasz!

"Odrzucano to pod pretekstem, że dążę do bezpośrednich wyborów prezesa (a nawet, gdyby?)."

Jasne, masz całkowitą rację ,a tak może się zdarzyć że z miernot wybranych do ZG czy GSK, na Prezesa się wybiera potem najwiekszą niemotę:-( .

"Te osoby i tak musiałyby być wybrane wpierw do ZG, który w obecnej chwili działa na zjeździe po kątach i ustala swoich, zaś niezorientowani nie wiedzą, na kogo mogliby głosować".

Dokładnie! jak bym to widział w polowie września ub. roku! Tak było! Mierni, bierni, ale wierni!

"Próbowałem też przekonać do takiego ustalenia rozdzielnika miejsc w ZG, by każde województwo miało swojego przedstawiciela."

No to napewno nie przejdzie w takim ukladzie jak jest w PTTK! Za bardzo pachnie okręgami jednomandatowymi, a władza wszelka okręgów jednomandatowych boi się jak ognia, bo to znacznie rozbija partyjnośś i jak pieknie napisałeś -grona takie;-)

Serdecznie pozdrawiam ANT:-)
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: domin [87.105.147.178]
Data: 2006-07-31 21:42:55

Masz rację, ale jaką znaleźć receptę? Przez wiele lat obracałem się w Zarządzie Okręgu i ZW i uważam, że "szkoła" działania w nich dawała pewną eliminację działaczy i uczyła szerszego spojrzenia na Towarzystwo niż oddziałowego. Porozumienia Regionalnego tego nie dają, ale na struktury formalne typu wojewódzkiego nie ma szans, delegaci większości (dużych) oddziałów wystrzegają się tego jak diabeł święconej wody. Oczywiście to nie jedyna droga, a jakie inne?
Krzysztofer

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: ~Szelma_z_jajami [83.5.217.175]
Data: 2006-09-01 10:07:06

Ale kto zostaje delegatem na zjazd ????? scisłe sito odsuwa tych bardziej demokratycznie myślacych działaczy a patrząc na srednią wieku podczas zjazdy sądzę przypuszczać że delegaci w pamięciach wracają do dawnych manifestacji i obrad PZPR-u
Pozdrawiam

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Piotr Rościszewski [84.205.160.26]
Data: 2006-09-01 16:00:10

>delegaci w pamięciach wracają do dawnych manifestacji i obrad PZPR-u

Jak na razie, to jesteś jedynym, który do tego wraca. Zapewne zapatrzyłeś się na jednego agentomaniaka, który tylko w ten sposób potrafi zaistnieć.

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: ~Szelma_z_jajami [83.24.148.101]
Data: 2006-09-01 17:17:36

ja nie mam potrzeby "zaistnieć" ja za przeproszeniem siurkam na te układziki i daninki pod stołem wystawne kolacyjhi i dobry alkochol a widzę że to natomiast ciebie bardzo pociaga nareszcie byż był "KIMŚ"
Pozdrawiam

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: ~Atlas [83.24.148.101]
Data: 2006-09-01 17:21:45

Mylisz się też jestem z warszawy i widzę że ten człowiek o dziwnym psełdonimie pisze prawde tylko zastanawiam sie co go nakłoniło do takiego pisania???? moze dostał za małą "działke" pod stołem

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: Łukasz Aranowski [213.241.35.242]
Data: 2006-09-01 17:25:08

Cześć!

> Mylisz się też jestem z warszawy (...)

ROTFL!!! Popatrzcie na numer IP. ;-)
Ktoś chyba postanowił rozruszać nasze Forum. ;-)
Chyba skończy się to banem.

Pozdrawiam,
Łukasz Aranowski
--
Łukasz Aranowski
Strona domowa: http://www.mendel.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/laranowski

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: ~Szelma_z_jajami [83.24.148.101]
Data: 2006-09-01 17:27:50

wiadomo i mozna się tego spodziewać że nie wygodni muszą odejśc ha ha ha ha ha.
pozdrawiam
PS> to normalne w stwardniałych strukturach
"niewygodni muszą odejść"

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: ~Szelma_z_jajami [83.24.148.101]
Data: 2006-09-01 17:29:47

odnosnie IP to mam zmienne tak dla wiadomosci innych bo o dziwo umkneło to twojej uwadze :-)

Temat: Re: Zamiast krytyki ZG
Autor: ~Szelma_z_jajami [83.24.156.94]
Data: 2006-09-01 19:36:50

prawde prawisz zaiste prawde he he he he