Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Obiekty PTTK

Bartne

wszystkich wiadomości w wątku: 9
data najnowszej wiadomości: 2006-06-18

Temat: Bartne
Autor: Jakub Wójcik [83.30.180.232]
Data: 2006-03-12 19:55:01

Chcę prosić Was o opinię na temat bacówki w Bartnem. Niedawno przeczytałem w portalu www.beskid-niski.pl opinię niejakiej Magdy. Brzmiała ona tak:

"tam w tym schronisku jest strasznie.po schronisku w toaletach i w pokojach chodzą żywe robaki dlugosci przynajmniej 10 cm.nie warto tam jechac.do tego obsluga nie mila."

Miałem kiedyś (2004) okazję nocować w tym schronisku i ani obsługa, ani warunki w niczym mi nie uchybiły. Co więcej, wydawało mi się, że to porządne schronisko. Czy coś się od tego czasu zmieniło? (Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych robaków długości 10 cm w pokojach i w łazience".

Temat: Re: Bartne
Autor: Basia Z. [83.15.24.122]
Data: 2006-03-12 20:37:00

Opinia znowu nie pochodzi bezpośrednio ode mnie, ale od kursanta SKPG z którym bezpośrednio po jego pobycie w Bartnem spotkalismy się w Świątkowej Wielkiej i dalej kontynuowali trasę razem.
Było to w pierwszej połowie lutego, a więc miesiąc temu.

Schronisko wg niego czyste, tyle że w lutym był w schronisku jedynym turystą (był to środek ferii, więc jest to nieco dziwne). Chyba w związku z tym w schronisku było zimno, po prostu przypuszczam, że oszczędzano na opale.

Innych informacji nie mam.

Ja osobiście nocowałam wtedy kolejno w schronikach w Kotani, w Hucie Polańskiej, w Chyrowej, dalej w Zyndranowej, w Jaśliskach, w Zawadce Rymanowskiej i w końcu w PTSM w Dukli.
Tak, że na temat tych schronisk mogę przedstawić informację z pierwszej ręki.

Pozdrowienia.

Basia

Temat: Re: Bartne
Autor: Amotolek [85.222.2.210]
Data: 2006-03-12 21:52:00

"Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych robaków długości 10 cm w pokojach i w łazience".

Haaaaaaaaaaaa, zapowiada sie niezła jazda, jak z tym godłem w postaci jastrzębia bielika, albo albinotyczną formą orła bialego :-). Moze to były rosówki, ktore jakiemus wedkarzowi wypełzły z pudełka, a wyobraźnia wystrachanej turystki pomnozyła ich dlugość 2 - 3 krotnie i stąd mamy potwory w Bartnem i nie potrzeba nam jeździć do skoczni ( przepraszam - Szkocji - to przez dzisiejszą małyszomanię :-)), jak mamy takie jaja na miejscu! Z drugiej strony, co by tam robił wedkarz w lutym w górach?
Juz mi sie zamącilo w głowie... idę spac,......... aby do poniedziałku :-) .
Polecam się: amotolek[at]wp.pl
Mobil: 506-513-421 (raczej SMS-y!)
GG: 4288996
Skype: antotolek
facebook: Antonio Osiemdziewińć

Temat: Re: Bartne
Autor: xWojciech [195.136.190.50]
Data: 2006-03-13 08:47:58

Nocowałem tam w lipcu 2005. Robaków nie zaobserwowałem. I nikt z grupy, z którą byłem, nie skarżył się na bliskie spotkania z takową fauną. Jeśli chodzi o obsługę to raczej odebraliśmy ich jako miłych i życzliwych - przynajmniej tak odnosili się do nas.

Temat: Re: Bartne
Autor: Rentgen [83.238.201.18]
Data: 2006-03-13 12:51:39

Nie raz i nie dwa spałem w Bacówce w Bartnem i zawsze bylo OK, nie źle, ani te jakos nadzwyczaj rewelacyjnie, ale było w porządku i zlego słowa powiedziec nie mogę (a lubię :-P).

Bywałem tam poza sezonem, turystów rzeczywiście mało, ale w związku z tym kibelki czyste (brudne to może bywaja w szczycie jak sie nie zdążą posprzatać? ale w Niskim to chyba nigdy nie ma szczytu).

Obsługa miła i nie rzucająca sie w oczy, dostałem co chciałem, a i wiele nie wymagam bo jestem raczej samowystarczalny. No ale w zwiazku z tym trudno mowić o tzw "atmosferze".

W zimie do pokoju dostałem farelkę i nie było zimno.

Robaki 10cio centymetrowe? Nie widzialem. Może to były salamandry? ;-)

Temat: Re: Bartne
Autor: Stirlitz [83.16.4.50]
Data: 2006-03-13 20:28:07

Pierwszy raz coś takiego słyszę. Co jak co, ale Lenin stara się jak może. Raz tylko w środku lipca uciekłem szybko z Bartnego bo w środku siedziała kolonia która umilała sobie dzień 'muzyką' z boomboxa. Hip hop pośrodku niskiego jakoś był dla mnie mało strawny.
Ale zawsze było czysto a zimą ciepło. Może autorka wpisu była na etapie między rozmytym wzrokiem a białymi myszkami? I nagle, ni stąd ni z owąd zaatakowały białe glizdy... Nie chciałbym spotkać misia według jej opisu ;-)

Temat: Re: Bartne
Autor: ~kleszcz [83.7.224.23]
Data: 2006-04-26 15:31:27

Faktem jest iż oblazły nas kleszcze w zagajniku nieco poniżej schroniska, były mniejsze niż te 10cm. Typowe krwiopijce zmierzające pod pachy, albo w genitalia... Mnie rąbnął od razu w plecy, a miałem kapelusz komandosa australijskiego, więc nieźle mnie namierzył. Wiemy gdzie. Jest taka uliczka i gałęzie, tam musiał być. Masa kleszczy jest w Beskidzie Niskim, uwazajcie. Ponoć do 1 doby przeczepione nie są groźne, nawet jeśli urwiecie go przy wyciąganiu.

Samo schronisko bardzo przyjemne. Drewniane. Ma klimat. Ma charakter Chatki studenckiej prawie. Tyle że jest bufet, jedzonko za cash. Świetne na rower, bo łatwo dostępne. Coś tam jadłem, ale nie pamiętam co, chyba kluski.

Temat: Re: Bartne
Autor: luk1964 [83.29.233.245]
Data: 2006-06-05 14:14:07

Byłem tam z Anetą jakieś 4 lata temu. Robaków nie było. Warto pójść na Mszę do miejscowej cerkwii. Sennie i spokojnie. Gorzej jak auta zaczną dojeżdżać przez co jest głośniej. Dużo gorzej było na Magurze ( chociaż to ten sam dzierżawca). Brudno , nie prane od lat koce. Oraz często zamknięte drzwi. Podejrzewam ,że obsługa 2 schronisk przerasta możliwości Baśki.

Temat: Re: Bartne
Autor: noaja [83.22.127.153]
Data: 2006-06-18 13:17:05

Bylam niedawno w okolicach. Nie nocowalismy w bacowce, bo akurat mieli wycieczke szkolna. Cena 15 zl za nocleg.

Ale pani ze schroniska polecila nam gospodarstwo troche nizej, pierwsze po prawej, trzykondygnacyjne. Jezeli ktos sie wybiera pod namioty - jest w sam raz.

Ludzie mili w obu miejscach. W bacowce tylko posiedzielismy w jadalni - milo i sympatycznie.

Za to samego Bartnego nie polecam - bede odradzac wszystkim znajomym. Uwazajcie na okolice sklepu - bardzo nieprzyjemna atmosfera! I zaraz po wejsciu do wsi dobrze jest wylaczyc komorke, niezaleznie od sieci :-)