Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Obiekty PTTK

plany, poszukiwania.

wszystkich wiadomości w wątku: 20
data najnowszej wiadomości: 2006-04-26

Temat: plany, poszukiwania.
Autor: jarlsg [83.18.1.34]
Data: 2006-02-10 10:09:58

witam.
postanowilem zapytac Was zamiast spalac sie samemu przy kombinowaniu: szukam na weekend schroniska w gorach, niezbyt wysoko, z latwym dojsciem (pojde z osobami bez zaprawy, sam tez nie mam jakiejs fenomenalnej), najchetniej daleko od nartostrad.
taki plan: wyrwac sie w takie miejsce na ktorys z najblizszych weekendow. myslalem nad markowymi szczawinami w beskidzie, ale nawet nie wiem czy zima tam tez przyjmuja.
czy ktos moze mi pomoc?

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Ariel Ciechański [212.87.19.11]
Data: 2006-02-10 13:47:53

Przyjmować to przyjmują wszędzie cały rok, przynajmniej teoretycznie (bo jak widać czasami dzierżawcy sami nie wiedzą, że ich obsługa pozwala sobie na urlop ;-/).
Co do samych Markowych to szlaki tam są tam monotonne (idą cały czas przez las). Jeżeli już to warto się wdrapać na Bią Górę. Inaczej wyjazd bez sensu.

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Krzysztof Koterba [195.72.148.231]
Data: 2006-02-10 14:13:48

Raczej nie wyjazd a odpowiedź. Jak gość szuka "niezbyt wysoko" i "z łatwym dojściem" to nie proponuje się takiemu Babiej zimą, chyba, że mu źle życzysz.
Raczej proponowałbym któreś ze schronisk Beskidu Śląskiego (np. Błatnia - łatwe wejście od Jaworza lub Brennej) lub też Małego. Dalej na wschód też by się coś znalazło :-)

Pozdrawiam serdecznie
KK :-)

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Ariel Ciechański [212.87.19.11]
Data: 2006-02-10 14:56:04

Źle, jak źle, ale zasugerował mnie tymi Markowymi Szczawinami. Ale fakt Babia zimą jest raczej dla wytrawnych turystów.
Co do Śląśkiego to ja proponowałybym szlak garniczny ze Stożka Wielkiego do Czantorii z noclegiem na Soszowie. Schronisko miłe, a widoki niezłe. No i jak się ktoś nie czuję na siłach to czy Soszowa czy Beskidka (oidp) można spokojnie zejść do Wisły. No i szlak zawyczaj jest przedptany - choć raz na coś przydaje się SG ;-)

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2006-02-10 15:54:32

W Beskidzie Sądeckim pasowałby Ci Obidza. Całkiem fajne schronisko. Albo Bacówka n. Wierchomlą - idzie się jakieś 1,5 h asfaltową drogą ze Szczawnika

Pozdrawiam

WOJTEK

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Ariel Ciechański [212.87.19.11]
Data: 2006-02-10 16:56:48

Chyab trochę dłużej i nie asfaltową drogą. W takim czasie to dojdziesz z Wiechomli. Szedłem żołtym szlakiem z Muszyny Szczawnika i zdecydownie nie było tam asfaltu ;-)

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Rentgen [83.238.201.18]
Data: 2006-02-10 17:45:03

Może Jamna na Pogórzu Rożnowskim nieopodal Ciężkowic?
Górki małe ale przyjemne, śniegu pewnie mniej niż w "prawdziwych górach", schronisko bardzo symaptyczne, do narciarzy zjazdowych daleko. Dojście niezbyt długie i niezbyt forsowne.

http://www.staff.amu.edu.pl/~jamnabac/index.php

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2006-02-10 18:58:32

Ariel spójrz na mapę Beskidu Sądeckiego. Przy końcu Szczawnika rozpoczyna się asfaltowa droga jezdna do schroniska.Idziesz nią bez szlaku. Co do czasu - faktycznie gdzieś ze 2 h no ale podejście b.łagodne

Pozdrawiam

WOJTEK

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Ariel Ciechański [212.87.19.11]
Data: 2006-02-10 19:25:08

Wiesz Wojtku ja jednak wyznaję zasadę, że po górach chodzi się przede wszystkim po szlakach - zawsze bezpieczniej. A co do asafaltu to nadal się upieram, że takiego do samego schroniska nie ma :-D

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2006-02-10 19:51:07

Jutro zrobię skan mapy i Ci udowodnię :-)

Pozdrawiam

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Ariel Ciechański [212.87.19.11]
Data: 2006-02-10 19:55:48

Wojtek mapa, mapą, ale w listopadzie przy schronisku z całą pewnością niebyło ani grama asfaltu. Same drogi gruntowe. Do cholery ostatecznie wiem czym szedłem ;-)

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2006-02-10 21:54:49

No stary ja też szedłem !!! To ci i fotki zeskanuję. A skąd szedłeś tak a propos ?? Poza tym asfalt pod samą bacówkę nie dochodzi a kończy się jakieś 10 min. od niej

Pozdrawiam

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Ariel Ciechański [82.160.123.2]
Data: 2006-02-10 22:22:01

No widzisz to się wreszcie dogadaliśmy :-) - jednak nie do samego schroniska. Ja szedłem z żoną z Muszyny przez Szczawnik żółtym do Rozdroża pod Pustą i dalej po grzbiecie niebieskim. Tam nigdzie asfaltu nie ma :-)

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2006-02-11 08:10:21

Tak tam nie ma (koło kapliczki pod Jaworzynką szedłeś no nie ;-)). A po wysiadce z ostatniego przystanku PKS w Szczawniku wysiądź i idź prosto (obok miniesz camping) no i dojdziesz do takiej asfaltowej drogi i uwierz mi 3 razy nią wchodziłem na Bacówkę i raz schodziłem (mam nawet ją wpisaną do książeczki GOT :-)) i da radę. To robić te skany ?

Pozdrawiam

WOJTEK

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Ariel Ciechański [212.87.19.11]
Data: 2006-02-11 09:31:29

Wierzę na słowo :-) Ja jednak wolę szlak grzbietowy - przynajmniej coś widać ;-)

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: chats [83.27.183.74]
Data: 2006-02-11 11:35:35

Zimą znalezienie asfaltu w górach wydaje się mało prawdopodobne

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2006-02-11 14:37:20

Eeeeeee tam !!! Tam też przyjemnie. Fajne sągi drzewa :-). Poza tym cały czas wzdłuż potoczku - naprawdę fajnie !!

Pozdrawiam i polecam

WOJTEK

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: WoBa [83.18.170.83]
Data: 2006-02-11 14:43:57

Zdziwiłbyś się ta droga ma w przeważającej wielkości szerokość zwykłej jednopasmówki. Dwa samochody się zmieszczą spokojnie...

Pozdrawiam

WOJTEK

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: Beskidzki [87.207.240.83]
Data: 2006-02-12 17:50:18

~witam.
postanowilem zapytac Was zamiast spalac sie samemu przy kombinowaniu: szukam na weekend schroniska w gorach, niezbyt wysoko, z latwym dojsciem (pojde z osobami bez zaprawy, sam tez nie mam jakiejs fenomenalnej), najchetniej daleko od nartostrad.
taki plan: wyrwac sie w takie miejsce na ktorys z najblizszych weekendow. myslalem nad markowymi szczawinami w beskidzie, ale nawet nie wiem czy zima tam tez przyjmuja.
czy ktos moze mi pomoc?
Kolego Szymonie.
Mam wrażenie, że dotychczasowe wypowiedzi nie spełniły Twoich oczekiwań dotyczących podpowiedzi jak spędzić weekend w górach. Jeśli miałbym Ci poradzić i polecić jakieś schronisko i trasę do niego musiał byś sprecyzować dokładniej pytanie. Gdzie mieszkasz, jakim środkiem transportu chcecie się poruszać, jakie pasmo górskie Cię interesuje. Będąc w Twoim wieku też lubiłem improwizacje, dzisiaj stwierdzam że najlepszą improwizacja jest dokładne planowanie. Dlatego proponuję, kup dobrą mapę, do tego przewodnik trochę poczytaj. Jeśli złapiesz tego bakcyla to zakupy te będą dobrą inwestycją. Jeśli chciałbyś uzyskać dokładniejsze informacje poszukaj trochę w Necie.
Życzę Ci miłego wypoczynku i pozdrawiam MK.

Temat: Re: plany, poszukiwania.
Autor: ~janosik [83.7.224.23]
Data: 2006-04-26 15:20:50

Morskie Oko :-) Łatwo, ładnie, narciarzy nie ma, chyba że ktoś akurat z Rysów zapiernicza na krechę na butach, czy dechach. Byli tacy, na nartach da się zjechać prawie z każdej góry. Wiem co mówię, bo z Zawratu na butach zjeżdżałem, ale gdzieś tak od połowy, na samej górze trzęsły mi się nóżki, jak rak złaziłem. Ślisko było, a ja bez raków, kijków, nic... ufff

Zatem amatorom polecam WSZYSTKIE schroniska tatrzańskie. Ładnie, łatwe dojście, nawet Pięć Stawów ma prostą ścieżkę. Można wybrać trasy ostrzejsze po zameldowaniu się w schronisku. W Tatrach Zachodnich spokojnie będzie bo szalonym weekendzie majowym. Teraz Sajgon, ale np polecam Dolinę Chochołowską. Tam na podłogach może spać tysiąc ludzi, wiem co mówię :-) Samych wojskowych materaców mają ze 100 albo więcej. Nie polecam podłogi w Murowańcu, jest masakra na korytarzach nocą... ludzie chodzą Ci po twarzy w podkutych buciorach. Taka kołysanka.