Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Obiekty PTTK

Kradzieże w PTTK

wszystkich wiadomości w wątku: 8
data najnowszej wiadomości: 2004-08-31

Temat: Kradzieże w PTTK
Autor: ~OKRADZIONA [83.31.245.229]
Data: 2004-08-27 22:20:33

Uważajcie ludzie jak was okradną na polu namiotowym PTTK. Mi się to przydażyło w Rucianym Nidzie, podobnie jak i wielu innym osobom mieszkającym w namiotach i domkach. Podobno to NORMALNE i nikt się tym nie przejął oprócz poszkodowanych i szybko działającym funkcjonariuszom policji.

Temat: Re: Kradzieże w PTTK
Autor: ~Mała [193.16.255.114]
Data: 2004-08-29 00:09:36

a czy PTTk odpowiada za kradzieże? przecież to nie "kradzieże w PTTK". przeciez nigdy nie znasz ludzi przebywających na obiektach pttk. to chyba nielogiczne żeby denerwować się za to na PTTK.

Temat: Re: Kradzieże w PTTK
Autor: any [213.77.218.172]
Data: 2004-08-29 00:34:24

> a czy PTTk odpowiada za kradzieże?

IMHO tak, kradzieże odbyły sie w obiekcie PTTK.
Jako gospodarz PTTK powinien się poczuwać do odpowiedzialności za okradzenie gościa.

pozdrawiam
any

Temat: Re: Kradzieże w PTTK
Autor: Tomek Dygała [81.168.132.199]
Data: 2004-08-29 09:12:16

Okradziono mnie kiedyś na campingu w Oravicach.
A konkretnie pocięto mi namiot, próbując okraść.
Właściciel - słowacki himalaista Vlado Zboja - bez słowa wypłacił mi odszkodowanie za zniszczony namiot, dodatkowo udostępniając na opłacony wcześniej pobyt swój namiot wyprawowy.

To tak gwoli porównania...

pzdr.
Tomek D

Temat: Re: Kradzieże w PTTK
Autor: any [213.77.218.63]
Data: 2004-08-29 21:33:11

> bez słowa wypłacił mi odszkodowanie...

Myślę, że bez odszkodowania, też poczułbyś sie ustatysfakcjonowany.

> dodatkowo udostępniając na opłacony wcześniej pobyt swój namiot wyprawowy.

To się nazywa troska o gości. Właśnie takie zachowania tworzą później legende i klimat miejsca. I IMHO nie chodzi tutaj o wyłożone kwoty, ale o reakcję gospodarza, który poczuwa sie do odpowiedzialności za wygodę gości.

pozdrawiam
any

Temat: Re: Kradzieże w PTTK
Autor: Kuba [217.67.192.24]
Data: 2004-08-30 12:46:49

"Uważajcie ludzie jak was okradną na polu namiotowym PTTK."

Bardzo to oczywisćie przykre
zarówno to, co Cię spotkało,
jak też w jaki sposób gestor pola zareagował.

Ale przykre również,
że tytułem i treścią postu rozciągasz ów negatywny obraz
na wiele jednostek i obiektów spod szyldu PTTK,
które na takie uogólnienie nijak nie zasłużyły.

Serdeczności,

Kuba
jacob.p.pantz@gazeta.pl

Temat: Re: Kradzieże w PTTK
Autor: ~Okradziona [83.31.242.65]
Data: 2004-08-30 19:37:47

Moja rozrzalenie jest przestrogą dla innych a nie oskarżeniem PTTK. Fakt,że oczekiwalam wraz z innymi okradzionymi jakiegoś pocieszenia a usłyszeliśmy tylko, że to normale i powinniśmy pilnować swoich rzeczy. Ja osobiście spałam jak mi się to przydarzyło i zobaczyłam tylko uciekający cień złodzieja, ktorego od razu zaczeliśmy gonić. Nasz namiot był 7 okradzionym namiotem tej nocy. Pani kierownik Ośrodka PTTK w Rucianych powiedziała, że odpowiada tylko za rzeczy w depozycie. Mi ukradli CAŁĄ odzież zostałam tylko w piżamie, 270 km od domu. Następnym razem włoże do depozytu brudną bieliznę i całą reszte mojego ekwipunku.

Poizdrawiam wszystkich i dziękuje za odpowiedzi.

Temat: Re: Kradzieże w PTTK
Autor: Basia Z. [157.25.137.98]
Data: 2004-08-31 10:07:23

W sumie to nie bardzo rozumiem jak mozna z namiotu ukraść całą odzież nie budząc właściciela.

Ja osobiście kiedy śpię w namiocie układam część odzieży pod karimat, część na karimat żeby było miękko, część pod głowę, pusty plecak z boku od strony ścianki namiotu i zapinam namiot na dwa zamki (w sypialni i w tropiku).
Zupełnie sobie nie wyobrażam jak można okraść namiot nie budząc właściciela.

Co innego w dzień, kiedy wychodzę a zostawiam namiot na campingu. Wtedy pozostaje tylko zabierać wszystkie cenne rzeczy ze sobą i wierzyć w swoje szczęście, że nikt się nie skusi na mój stary śpiwór.

Kierownictwo campingu bierze w końcu odpowiedzialność za pozostawione rzeczy, za to im płacę.
A jesli nie - powinno o tym jasno poinformować.

A poza tym wszystkim - to na pewno nie jest "normalne".

Pozdrowienia.

Basia