Forum członków i sympatyków PTTK
login:  
hasło:  

Zgłoszenie do moderatora

Jeżeli uważasz, że ta wiadomość łamie regulamin naszego forum lub netykietę albo w inny sposób narusza zasady dyskusji - zgłoś to do moderatora.

Zgłaszana wiadomość

Temat: Re: Polska - rowerowe eldorado
Autor: Piotr Rościszewski
Data: 2009-04-21 19:00:21

[cytat]Wybacz, ale tym bardziej nie jest zrozumiałe dla mnie, dlaczego wiedza i praktyka nie jest pożytkowana w skali całego PTTK.[/cytat]

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Pierwszą przeszkodą jest denna struktura organizacyjna PTTK. Pion turystyki kolarskiej, to w skrócie pion bez tradycji znakarskich. Kolarze przywykli imprezować, a znakowanie tras rowerowych jest bardzo ciężką pracą, wymagającą doświadczenia, wielu umiejętności i dostępu do dużych pieniędzy. Przeciętny działacz turystyki kolarskiej jest dla urzędników mało przekonujący, a sami urzędnicy często mocno zmanierowani, również bez doświadczeń w sprawach tras rowerowych. Tego nikt na kursach znakarszkich i w instrukcjach nie uczy, a same instrukcje są mocno powierzchowne i przestarzałe, zupełnie niedopasowane do obecnej pozycji PTTK w strukturach relacji państwo - organizacje pozarządowe.

KTKol ZG spoczęła tradycyjnie na laurach, wyznaczając do prowadzenia spraw znakarskich zapaleńca, który sam nie miał w tej materii żadnego doświadczenia i od początku miał mocno wypaczone spojrzenie na szlaki. To mu pozostało do dziś. Niezaleznie od tego podejrzewam, że po prostu chciał brylować i było mu nie na rękę, że ktoś może być od niego w czymś lepszy, a reszta tego towarzystwa kolarskiego zbytnio się tym nie interesowała. Odfajkowali problem i tyle. ZG PTTK też odfajkował problem.

Kolejnym problemem jest to, że znaczna część starszych działaczy nie używa komputera. Nie szukają w Internecie żadnych nowinek, sami się nie dokształcają, są najczęściej zupełnie bierni w sprawach szlaków, bo nadal całą energię poświęcają imprezowaniu. Śląski Klub Znakarzy Tras Rowerowych ma co prawda swoją stronę http://kztt.webpark.pl/ , na której jest mnóstwo różnych informacji, ale KTKol ZG nigdy nie wysiliła się, żeby ją w jakikolwiek sposób zweryfikować i wykorzystać do popularyzacji znakowania tras rowerowych. Prawdopodobnie z powodu, który wymieniłem powyżej.

Jest jeszcze inny problem. Szlaki rowerowe są tak pracochłonne i wymagają tak specjalistycznych umiejetności, że wykonywanie ich w całości w ramach działalności społecznej jest nieporozumieniem. Wielu działaczy PTTK uważa, że wokół PTTK nie powinny kręcić się osoby, które zarabiają na turystyce. Ponieważ utrzymuję się z projektowania tras rowerowych, niektórzy działacze chętnie by mnie utopili w przysłowiowej łyżce wody. Zupełnie zatraca się interes turysty, a świetnie działa sławne polskie piekiełko. W wielu krajach w organizacjach społecznych świetnie koegzystują działacze społeczni i biznesmeni. Każdy ma swoje miejsce, a celem jest zadowolenie uzytkowników. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii trasami rowerowymi zajmuje się państwowa fundacja, przy której zrzeszeni są liczni wolontariusze, wykonujący regularnie prostsze czynności. W kilku krajach europejskich systemy tras rowerowych są podzielone na trasy państwowe i trasy społeczne, rózniące się wzorem oznakowania, ale tworzące jednolity system. Polskie rozwiązanie, to gminne dłubaniny, które czasem komus uda się przypadkiem ze sobą połączyć. PTTK dotychczas nie sprostało zadaniu, ażeby zaproponować coś sensownego i prawdopodobnie nigdy nie zaproponuje, bo niby kto to ma robić? KTKol ZG z imprezowym towarzystem? Zaganiani członkowie ZG, którym ledwo straczy czasu na uświenianie swoim udziałem licznych uroczystości?

Formularz zgłoszenia

Przedstaw się
Podaj swój e-mail
Wpisz rok założenia PTTK
zabezpieczenie antyspamowe
Uzasadnienie
Dlaczego zgłaszasz tą wiadomość?